Ponad 125 tys. zł brutto zaległych rozliczeń, 22 świadectwa pracy wysłane po terminie, 13 pracowników z zaległymi urlopami. To fakty wynikające z dokumentacji Państwowej Inspekcji Pracy i wyjaśnień władz Akademii Piotrkowskiej.
Rektor Jacek Bonarek zapewnia, iż zalecenia wykonano. Tymczasem inspektorzy od 6 października prowadzą kolejną kontrolę uczelni.
Sześć kontroli. I kolejne wizyty inspektorów
Od stycznia 2024 r. PIP prowadziła w Akademii sześć kontroli, formułując łącznie 25 wniosków pokontrolnych. Pierwsza rozpoczęła się przed objęciem urzędu rektora przez Bonarka 5 lutego 2024 r., pozostałe już podczas jego kadencji. Inspektorzy stwierdzili m.in. uchybienia w umowach siedmiu pracowników, przekroczenie pełnego obciążenia dydaktycznego przy zatrudnieniu na pół etatu, zaległe urlopy i problemy z wynagrodzeniami.
Na własne pieniądze czekali miesiącami
Rektor przyznał, iż piętnastu byłym pracownikom wypłacono 99 451,50 zł brutto za godziny ponadwymiarowe, nierozliczone przy zakończeniu zatrudnienia. Dwie osoby otrzymały pieniądze 10 października 2025 r., jedna 14 listopada, a dwanaście dopiero 23 grudnia — 84 dni po zakończeniu roku akademickiego. Była to zapłata za wykonaną pracę, nie nagrody czy premie. Inspektorzy zakwestionowali nieterminowe rozliczanie pensum i należności przy ustaniu zatrudnienia. Dlaczego pracownicy musieli na te pieniądze czekać miesiącami?
Kolejnym dziesięciu byłym pracownikom wypłacono 19 września 2025 r. 25 876,46 zł brutto wyrównania podwyżek obowiązujących od stycznia 2024 r. Łączna kwota zaległych rozliczeń wyniosła 125 327,96 zł brutto.
A odsetki? Bonarek potwierdził, iż uczelnia ich nie naliczyła ani nie wypłaciła, ponieważ nikt się o nie nie upomniał. Tymczasem art. 481 Kodeksu cywilnego, stosowany odpowiednio w prawie pracy, przewiduje odsetki za opóźnienie niezależnie od wezwania do zapłaty. Samo milczenie pracownika nie pozbawia go tego uprawnienia.
Pracownicy dostają pensje. Na inne należności czekają
Do redakcji przez cały czas napływają sygnały o opóźnieniach w rozliczaniu godzin ponadwymiarowych, opieki nad praktykami i umów cywilnoprawnych. Akademia korzystała w kolejnych okresach z pracy 103, 131 i 91 zleceniobiorców. Rektor przyznał, iż pięć omawianych przez niego kontroli nie obejmowało schematy rozliczania ich umów. Skala ewentualnych opóźnień pozostaje nieustalona. Wypłata pensji zasadniczej nie oznacza przecież rozliczenia wszystkich świadczeń, zwłaszcza wynagrodzeń za dodatkowe obowiązki i umów cywilnoprawnych.
Kwestie te zgłoszono inspektorom prowadzącym obecną kontrolę. OIP w Łodzi, odpowiadając na pytania redakcji przekazane przez Głównego Inspektora Pracy, potwierdził, iż rozpoczęto ją 6 października 2026 r. Wyników jeszcze nie ma.
Czytaj: „Akademia Piotrkowska: składki ZUS po terminie. Minister zawiadomił rzecznika”.
W odrębnej odpowiedzi udzielonej redakcji 27 października OIP poinformował również o zaniżonym wynagrodzeniu jednej pracownicy za część 2023 r. i od stycznia 2026 r. Inspektor wystąpił o dostosowanie płacy do regulaminu wynagradzania. Uczelnia poleciła wypłatę wyrównania, ale z odpowiedzi OIP nie wynika, czy pieniądze faktycznie trafiły do pracownicy. „Gazeta Trybunalska” informowała wcześniej także o składkach ZUS płaconych po terminie.
Choroba jednego pracownika. Problemy dwudziestu dwóch
Wszystkie 22 świadectwa pracy wysłano po terminie, a dwanaście również sporządzono z opóźnieniem. Rektor wskazał na chorobę osoby uprawnionej do ich podpisywania, przyznając jednocześnie, iż „nie zmieniono organizacji pracy”. Art. 97 Kodeksu pracy przewiduje co do zasady wydanie świadectwa w dniu ustania zatrudnienia; gdy jest to obiektywnie niemożliwe — doręczenie w ciągu siedmiu dni.
Świadectwo jest potrzebne do udokumentowania zatrudnienia i uprawnień u kolejnego pracodawcy. Dlaczego nieobecność jednej osoby sparaliżowała wykonanie obowiązku wobec dwudziestu dwóch? Za organizację pracy odpowiada rektor. Spóźnione świadectwo może utrudnić podjęcie nowej pracy i ustalenie uprawnień. Kodeks pracy przewiduje również możliwość dochodzenia odszkodowania za poniesioną z tego powodu szkodę.
Zalecenia wykonane? Kolejne ustalenia PIP
Bonarek zapewnia, iż zalecenia wykonano. Tymczasem według informacji OIP z 31 sierpnia 2026 r. uczelnia nie zawiadomiła inspekcji o realizacji żadnego z pięciu wcześniejszych wystąpień, czego wymaga art. 36 ust. 2 ustawy o PIP. Po szóstej kontroli Akademia przesłała informacje o działaniach naprawczych — jak OIP potwierdził redakcji 27 października — co nie oznacza automatycznie wykonania wszystkich zaleceń.
Szósta kontrola przyniosła 12 kolejnych wniosków, dotyczących m.in. płac, równego traktowania, regulaminu pracy i wyjaśnienia zachowań mogących wskazywać na mobbing. Z informacji uzyskanych przez „GT” wynika, iż inspekcja zamierzała przeprowadzić wśród pracowników anonimową ankietę dotyczącą możliwych zachowań mobbingowych, jednak rektor Jacek Bonarek nie wyraził na to zgody. Miał do tego prawo – procedury PIP wymagają zgody pracodawcy na takie badanie. Tymczasem art. 94ł § 1 Kodeksu pracy jednoznacznie stanowi, iż „pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi”. Pozostaje więc pytanie, dlaczego rektor, na którym spoczywa ten ustawowy obowiązek, nie zgodził się na anonimowe poznanie opinii własnych pracowników. OIP odnotował również zastrzeżenia wobec wymogu cyklicznych zaświadczeń lekarskich od matek karmiących. Akademia poinformowała, iż analizuje zmianę regulaminu. Wobec osób odpowiedzialnych zastosowano trzy pouczenia i jedno ostrzeżenie.
Sześć zakończonych kontroli, 25 wniosków, ponad 125 tys. zł zaległych rozliczeń i 22 spóźnione świadectwa pracy. Każda liczba oznacza konkretnego pracownika. Incydent zdarza się raz. Tu kolejne kontrole przynosiły kolejne nieprawidłowości.
→ Adam Aulicki
29.10.2026
• grafika: PIP
• więcej tekstów autora: > tutaj
• więcej o Akademii Piotrkowskiej: > tutaj

1 dzień temu






![Benefity są przyjemne i przereklamowane. Jak tworzyć najlepsze miejsca pracy? Wyjaśnia krakowski pracodawca roku [Wywiad]](https://g.infor.pl/p/_files/39301000/grzegorz-oleksy-ceo-axence-39300730.png)








