Amazon inwestuje w AI. Inwestorzy wyprzedają akcje

1 dzień temu
Amazon zakończył 2025 rok solidnymi wynikami finansowymi, jednak reakcja rynku po ich publikacji była jednoznacznie negatywna. Akcje spółki spadły o ponad 10 proc., mimo iż przychody przewyższyły oczekiwania analityków. Źródłem niepokoju inwestorów okazała się zapowiedź rekordowych nakładów inwestycyjnych – około 200 mld dolarów w 2026 roku, głównie na rozwój sztucznej inteligencji i infrastruktury technologicznej. W czwartym kwartale 2025 roku Amazon osiągnął 213,39 mld dolarów przychodów, co oznacza wzrost o 13,6 proc. rok do roku. Zysk netto na akcję wyniósł 1,95 dolara i był minimalnie niższy od prognoz, natomiast przychody wyraźnie je przewyższyły. Najważniejszym źródłem wzrostu pozostają usługi. Amazon Web Services wygenerował 35,58 mld dolarów przychodów, rosnąc o 24 proc. r/r. Segment reklamowy zwiększył przychody o 23 proc., a subskrypcje o 14 proc. AWS odpowiada już za większą część zysku operacyjnego niż cała pozostała działalność Amazona łącznie. Jednocześnie tempo wzrostu AWS pozostaje niższe niż u głównych konkurentów. Azure rośnie w tempie blisko 40 proc., a chmura Google’a niemal 50 proc., co w dłuższej perspektywie może oznaczać presję konkurencyjną. Skąd więc negatywna reakcja rynku? Decydujące znaczenie miała zapowiedź zwiększenia wydatków kapitałowych z 125 mld do około 200 mld dolarów w 2026 roku. „Wziąwszy pod uwagę tak duży popyt na nasze obecne produkty i przełomowe możliwości, w tym sztuczną inteligencję, chipy, robotykę i satelity na niskiej orbicie okołoziemskiej, spodziewamy się zainwestować ok. 200 mld dolarów (…) i przewidujemy wysoki długoterminowy zwrot z zainwestowanego kapitału” – oznajmił w oświadczeniu szef spółki, Andy Jassy. Z punktu widzenia Amazona argumentacja jest spójna: wysoki popyt na usługi chmurowe, rosnące znaczenie AI oraz potrzeba rozbudowy centrów danych i własnych chipów uzasadniają agresywną strategię inwestycyjną. Problem polega jednak na tym, iż rynek coraz wyraźniej oddziela narrację strategiczną od krótkoterminowych efektów finansowych. Tak duże nakłady oznaczają presję na wolne przepływy pieniężne i potencjalne ograniczenie marż w najbliższych kwartałach. Inwestorzy zaczynają więc kwestionować nie sam sens inwestycji w AI, ale ich tempo i skalę. AI jako koszt nieunikniony Amazon nie działa w próżni. Google, Microsoft i Meta zapowiadają równie wysokie wydatki, a, jak zauważył „The Guardian”, łączna kwota inwestycji Big Techu w AI w 2026 roku może przekroczyć 639 mld dolarów. W tym kontekście brak takich nakładów byłby dla Amazona strategicznym ryzykiem. Równocześnie spółka kontynuuje redukcję zatrudnienia w działach korporacyjnych na całym świecie. Tydzień temu zwolniono 16 tys. osób, a w październiku 2025 pracę straciło 14 tys. pracowników, głównie, magazynów. Beth Galetti, dyrektor do spraw zasobów ludzkich w Amazonie, przekonywała, iż zwolnienia mają wzmocnić firmę „poprzez redukcję poziomów zarządzania, zwiększenie odpowiedzialności i usunięcie biurokracji”. W tym tygodniu doszło do zwolnienia także jednej trzeciej redakcji „The Washington Post”, należącym do Jeffa Bezosa. Choć formalnie są to odrębne podmioty, zestawienie ogromnych inwestycji technologicznych z cięciami etatów wzmacnia sceptycyzm części rynku wobec narracji o zrównoważonym rozwoju.
Idź do oryginalnego materiału