Od dziesięciu lat słyszymy, iż „Ameryka jest za droga”. Że „to już nie może rosnąć”. Że „USA przestanie wygrywać z resztą świata”. Ale potem patrzymy na wykresy kursów giełdowych i okazuje się, że... Stany Zjednoczone wygrywają dalej. Przed chwilą kapitalizacja amerykańskiego rynku akcji sięgnęła 70% wartości wszystkich akcji notowanych na świecie. Czy wreszcie zbliżamy się do „punktu przegięcia”, za którym inwestowanie w Ameryce zacznie dawać mniejsze zyski, niż lokowanie w innych obszarach świata? Czy to czas na mniej USA w portfelu? W "Subiektywnie o Finansach" zastanawialiśmy się nad tym wspólnie z Andrzejem Nowakiem, szefem zarządzania akcjami w UNIQA TFI

2 dni temu



