Armatorzy wabią marynarzy do Cieśniny Ormuz wysokimi premiami

1 godzina temu

W konflikcie irańskim nie mija dnia bez doniesień o nowych atakach USA na pozycje irańskie. Z drugiej strony, irańskie wojska przez cały czas atakują sąsiednie kraje i statki w Cieśninie Ormuz. Na przykład, irański pocisk uderzył w brytyjski tankowiec w cieśninie we wtorek wieczorem.

Dla żeglarzy próba przepłynięcia Cieśniny Ormuz, potencjalnie poza trasą wyznaczoną przez Iran, jest niezwykle niebezpieczna. Mimo to niektórzy właściciele statków podejmują ryzyko, kusząc żeglarzy wysokimi premiami. jeżeli ich statek wyjdzie z tego bez szwanku, jest to lukratywny interes dla właścicieli.

Grupa Sinokor, największy na świecie właściciel supertankowców, zaoferowała swoim marynarzom dodatkowe sześciomiesięczne wynagrodzenie, jeżeli zgodzą się na przepłynięcie Cieśniny Gibraltarskiej, donosi Bloomberg . Chodzi konkretnie o podróż w obie strony, aby odebrać ropę w Arabii Saudyjskiej lub Iraku i rozładować ją w Zatoce Omańskiej. Podróż powrotna normalnie trwałaby tylko miesiąc. Bloomberg twierdzi, iż zapoznał się z odpowiednimi dokumentami.

17 marynarzy już straciło życie

W rzeczywistości, przeprawa przez cieśninę stwarza znaczne ryzyko dla załogi i ładunku. Od początku wojny pod koniec lutego, Administracja Morska ONZ odnotowała ataki na co najmniej 59 statków handlowych w Zatoce Perskiej i jej okolicach, w wyniku których zginęło 17 marynarzy.

Ostateczna decyzja o tym, czy statek przejdzie przez cieśninę, należy do kapitana. Na tankowcach jest on uważany za najlepiej opłacanego członka załogi, zarabiającego około 15 000 dolarów miesięcznie, według Bloomberga. Młodzi marynarze zarabiają zwykle około jednej dziesiątej tej kwoty. Mają prawo opuścić tankowiec w dowolnym momencie, jak wynika z raportu.

Premie są znikome w porównaniu do przychodów armatora

Dodatkowe premie oferowane załogom wydają się jednak znikome w porównaniu z milionami, których firmy żeglugowe mogą żądać od swoich klientów za przeprawę. Ryzyko to znajduje w tej chwili odzwierciedlenie również w „ogromnych składkach”, jakich ubezpieczyciele żądają za taką przeprawę, informuje Bloomberg.

Od czasu, gdy w zeszłym tygodniu w atakach w Cieśninie Ormuz zginęło dwóch marynarzy, oferowane im specjalne premie są coraz częściej kwestionowane – najwyraźniej nie w ostatniej kolejności przez samych marynarzy.

Wielu żeglarzy nie da się przekonać pieniędzmi.

Według GlobalMET, duża liczba członków załogi na statkach odmówiła przejścia. GlobalMET współpracuje z Międzynarodową Organizacją Morską (IMO), aby promować szkolenia i doskonalenie zawodowe marynarzy. Niemniej jednak organizacja informuje, iż armatorzy z powodzeniem rekrutują marynarzy do tej pracy, oferując im wysokie premie, nie wspominając jednak o Sinokorze.

Według Bloomberga, Sinokor jest kluczowym graczem w transporcie ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. Wraz z MSC Mediterranean Shipping Co. firma zbudowała największą na świecie flotę supertankowców. Sinokor odgrywa kluczową rolę w eksporcie ropy naftowej regionalnych producentów – w szczególności ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Iraku. Sam Sinokor nie skomentował tych doniesień.
Idź do oryginalnego materiału