Temat zarobków zawsze wywołuje emocje. Zwłaszcza, gdy mówimy o służbie zdrowia. W cieniu dyskusji o pensjach lekarzy i pielęgniarek pozostaje personel pomocniczy. Na ile może dziś liczyć salowa? Jest to ciężka, fizyczna i wymagająca ogromnej odporności psychicznej praca.
REKLAMA
Zobacz wideo Internauci chcieli, żeby pojechał na Eurowizję. Przemek Kucyk wyznaje: Wysłałem zgłoszenie, nie wiem co się stało
Zakres obowiązków na stanowisku salowej. Co obejmuje?
Zakres zadań jest szeroki. Salowa odpowiada za bezpieczeństwo sanitarne oddziału i komfort chorych, a jej codzienna praca obejmuje m.in.:
dezynfekcję i sprzątanie sal, łóżek oraz sprzętu medycznego,
segregację i utylizację odpadów medycznych zgodnie z procedurami,
pomoc pacjentom przy czynnościach fizjologicznych i karmieniu,
transport chorych na badania oraz wsparcie personelu medycznego,
przygotowanie i utrzymanie sterylności na bloku operacyjnym.
Zarobki salowej. Na jaką kwotę można liczyć?
Na stronie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 4 w Bytomiu pojawiło się ogłoszenie o pracę na stanowisko salowej/salowego. Placówka oferuje wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 5318,12 zł brutto za pełen etat. Do tego dochodzą również dodatki w postaci wysługi lat oraz nagrody jubileuszowej. Warto zaznaczyć, iż stawka ta może się różnić w zależności od umowy i czy jest to sektor prywatny, czy publiczny.
Już od 1 lipca ważne zmiany w zarobkach w służbie zdrowia. O ile wzrosną?
Tymczasem w całym systemie ochrony zdrowia szykują się ważne zmiany, o czym szczegółowo informuje next.gazeta.pl. Według danych GUS wynika, iż mediana wynagrodzeń w Polsce w 2025 roku wynosiło dokładnie 8 903,56 zł. Oznacza to wzrost o 8,8 proc. niż rok wcześniej. Dlaczego to ważne? Właśnie o tyle zwiększą się również minimalne pensje w służbie zdrowia.
Lekarz specjalista mógłby więc liczyć na 12 910,16 zł brutto wynagrodzenia zasadniczego. Z dodatkami choćby ponad 23 tys. zł brutto.
Pielęgniarka z tytułem magistra i specjalizacją z kolei na 11 485,59 zł brutto.
Jednocześnie eksperci alarmują, iż "ustawa podwyżkowa" to już ok. 73 mld zł kosztów rocznie, a w budżecie NFZ brakuje miliardów.

2 godzin temu











