Niedawne spotkanie Donalda Trumpa i Xi Jinpinga może zwiastować pewien zwrot w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Po latach narastającej rywalizacji gospodarczej, technologicznej i geopolitycznej pojawia się pytanie, czy oba mocarstwa wejdą na drogę ograniczonego porozumienia, czy też mamy do czynienia jedynie z kolejnym etapem długotrwałej rywalizacji. Jak ten proces się zakończy? Tego dziś nie sposób przewidzieć. Żeby jednak próbować zrozumieć decyzje Pekinu, jego ambicje i sposób myślenia chińskich elit, trzeba spojrzeć szerzej — nie tylko na bieżące wydarzenia, ale również na historię, kulturę, gospodarkę i instytucje Państwa Środka.
Dlatego w najnowszym książkowym „Skanerze” WEI zapraszamy do zapoznania się z pięcioma książkami o Chinach. Miłej lektury!
Chiny trudno zrozumieć wyłącznie przez pryzmat bieżącej polityki. najważniejsze są również historia, instytucje, kultura, gospodarka oraz doświadczenia zwykłych ludzi.
Dlaczego Europa i Chiny wybrały różne drogi rozwoju?
1. Avner Grief, Joel Mokyr, Guido Tabellini – „Dwie drogi do dobrobytu. Europa kontra Chiny”
Dlaczego jedne cywilizacje bogacą się szybciej od innych? I dlaczego przez wieki to Chiny były jednym z centrów światowego rozwoju, by później ustąpić miejsca Europie? „Dwie drogi do dobrobytu. Europa kontra Chiny” próbuje odpowiedzieć na te pytania, patrząc nie tylko na gospodarkę, ale przede wszystkim na instytucje, kulturę i sposób organizacji społeczeństwa.
Jedna z najciekawszych tez książki mówi, iż europejski sukces wyrastał między innymi z tego, iż Europejczycy nauczyli się organizować poza rodziną. Cechy, uniwersytety, wspólnoty religijne, organizacje kupieckie czy przedsiębiorstwa tworzyły sieć relacji, w której można było współpracować z ludźmi niespokrewnionymi, budować zaufanie i wspólnie realizować coraz bardziej skomplikowane przedsięwzięcia.
W Chinach znacznie większą rolę odgrywały więzi rodzinne i klanowe, wzmacniane przez konfucjańską hierarchię i przywiązanie do tradycji. Do tego Europa była politycznie podzielona. I paradoksalnie właśnie ta nieustanna konkurencja między państwami mogła być jej ogromnym atutem. jeżeli jeden władca ograniczał swobodę działania, kapitał, przedsiębiorcy czy wynalazcy mogli szukać szczęścia gdzie indziej.
Najciekawsze pytanie książka pozostawia jednak trochę na boku: skoro właśnie konkurencja, decentralizacja i swoboda eksperymentowania pomogły Europie wygrać, to co dzieje się z Europą, kiedy zaczyna być coraz bardziej regulowana i centralizowana? To szczególnie aktualne pytanie w czasach, gdy europejska gospodarka coraz częściej mierzy się z problemem innowacyjności i konkurencyjności.
Historia Chin również komplikuje prosty obraz przedstawiony w książce. Państwo Środka, które miało według tej logiki wiele cech sprzyjających stagnacji, po reformach Deng Xiaopinga dokonało przecież spektakularnego skoku gospodarczego. Zachowało silne państwo i własną tradycję, a jednocześnie otworzyło ogromną przestrzeń dla przedsiębiorczości, inwestycji, handlu i konkurencji.
Nie istnieją chyba dwie czyste drogi do dobrobytu. Są raczej różne kombinacje instytucji, kultury, wolności gospodarczej i siły państwa. Autorzy starają się tę sprawę wyłożyć w sposób maksymalnie przejrzysty. I właśnie dlatego książkę warto przeczytać.
Historia rozwoju Europy i Chin stawia fundamentalne pytanie: jaką rolę w budowaniu dobrobytu odgrywają konkurencja, decentralizacja, instytucje i wolność gospodarcza?
Jak wygląda życie w chińskim państwie kontroli?
2. Emily Feng – „Chiny. Historie życia i śmierci w państwie kontroli”
O Chinach można pisać przez pryzmat PKB, nowych technologii, eksportu i rosnącej potęgi geopolitycznej. Emily Feng wybiera jednak zupełnie inną perspektywę. W książce „Chiny. Historie życia i śmierci w państwie kontroli” zagląda za fasadę wielkiego mocarstwa i pokazuje Chiny przez historie ludzi, którzy muszą funkcjonować w systemie coraz głębiej ingerującym w ich życie.
To nie jest książka o Chinach z wykresów i tabel. Feng, wieloletnia korespondentka NPR, oddaje głos ludziom, których doświadczenia pokazują cenę, jaką można zapłacić za znalezienie się po niewłaściwej stronie politycznej kontroli. Są tu historie rozdzielonych rodzin, represjonowanych mniejszości, ludzi obserwowanych przez państwo i tych, dla których zachowanie własnego języka, kultury czy tożsamości staje się formą oporu. Dzięki temu wielkie pojęcia inwigilacja, represje, kontrola społeczna czy państwo autorytarne przestają być abstrakcją. Dostają twarze i nazwiska.
Największą siłą książki jest właśnie ta perspektywa. Feng nie próbuje budować wielkiej teorii Chin. Pokazuje raczej, jak system działa na poziomie pojedynczego człowieka. I jest to obraz tym bardziej przejmujący, iż kontrola nie zawsze przybiera formę spektakularnej przemocy. Czasem wystarczy świadomość, iż ktoś może obserwować, sprawdzać, zapamiętywać i wyciągnąć konsekwencje z pozornie zwyczajnego zachowania. Najbardziej niepokojące jest to, jak zwyczajna może stać się kontrola, kiedy zostanie wpisana w codzienne życie.
Feng pisze przy tym bez publicystycznego zadęcia. Zamiast moralizować, pozwala przemówić bohaterom. Dzięki temu książkę czyta się niemal jak serię osobistych historii, ale po jej zamknięciu zostaje znacznie więcej niż emocje. Zostaje pytanie o granice władzy i o to, ile wolności człowiek jest gotów oddać państwu w zamian za bezpieczeństwo, porządek czy wygodę.
Jak naprawdę wygląda praca i codzienność w Chinach?
3. Hu Anyan – „Byłem kurierem w Pekinie”
Jak wygląda codzienność człowieka na samym dole chińskiego rynku pracy? Hu Anyan nie odpowiada na to pytanie analizą gospodarki ani statystykami. Opowiada o własnym życiu: dziewiętnastu latach pracy, dziewiętnastu zmianach zawodowych, upale, bezsenności, tanich pokojach i niekończących się dostawach przez ulice Pekinu.
To właśnie szczegół robi tu największe wrażenie. Kilometry przejechane z paczkami, szukanie klimatyzowanego pokoju, chwile odpoczynku z Czechowem czy Carverem. Z tych pozornie zwyczajnych scen powstaje znacznie szerszy obraz chińskiego społeczeństwa – presji, wyczerpania i życia podporządkowanego pracy.
Książka jest też ciekawym spojrzeniem na Chiny, z perspektywy której zwykle brakuje w opowieściach o gospodarczym sukcesie tego kraju. Za fabrykami, centrami logistycznymi i technologicznymi gigantami są miliony ludzi wykonujących ciężką, często nisko płatną pracę. Hu pokazuje ich świat bez wielkich słów i politycznych deklaracji – przez codzienny trud, zmęczenie i próby znalezienia choć odrobiny normalności.
Ważne jest również to, iż nie jest to wyłącznie opowieść o Chinach. Dylematy Hu – presja, by pracować więcej, niepewność jutra, życie w anonimowym wielkim mieście i poczucie, iż człowiek staje się trybikiem systemu – mają wymiar znacznie bardziej uniwersalny. Dzięki temu książka mówi coś istotnego nie tylko o chińskim rynku pracy, ale też o świecie, w którym wydajność coraz częściej staje się miarą ludzkiej wartości.
Hu pisze bez patosu i bez udawania bohatera. Jest w tym surowy humor, dystans i pytanie o to, ile można poświęcić, żeby po prostu jakoś żyć. „Byłem kurierem w Pekinie” to dlatego nie tylko opowieść o pracy. To bardzo osobisty portret człowieka próbującego zachować własną godność w świecie, który nieustannie domaga się od niego więcej.
Za opowieścią o chińskim wzroście gospodarczym kryją się także historie ludzi funkcjonujących pod ogromną presją pracy, kosztów życia i społecznych oczekiwań.
Jak Apple uzależniło się od Chin?
4. Patrick McGee – „Apple w Chinach. Jak najwspanialsza firma świata dała się złapać w chińską pułapkę”
Historia Apple w Chinach to coś więcej niż opowieść o produkcji i łańcuchach dostaw. Przedstawia historię niezwykłego sojuszu biznesu i państwa, w którym Apple zbudowało swoją potęgę, a Chiny zdobyły wiedzę, kompetencje i przemysłowe zaplecze, które pozwoliły im stać się technologiczną potęgą.
Patrick McGee pokazuje, jak ten układ powstawał. Apple potrzebowało taniej, wydajnej i elastycznej produkcji na ogromną skalę. Chiny oferowały nie tylko miliony pracowników, ale też infrastrukturę, dostawców i zdolność do błyskawicznego zwiększania produkcji. Z czasem zależność zaczęła działać w obie strony – Apple uzależniło się od chińskiego ekosystemu, a Chiny coraz więcej uczyły się od amerykańskiego giganta.
Najciekawsza część książki zaczyna się jednak tam, gdzie kończy się historia biznesowego sukcesu. McGee pokazuje, jak decyzje podejmowane z myślą o kosztach, wydajności i zyskach mogą po latach stać się problemem strategicznym. Firma, która miała pełną kontrolę nad swoim produktem, zaczęła być coraz mocniej związana z krajem, którego interesy polityczne nie zawsze pokrywają się z interesami Zachodu.
Książka jest dobrze udokumentowana i oparta na rozmowach z ludźmi, którzy uczestniczyli w budowaniu chińskiego imperium Apple. Dzięki temu nie jest jedynie analizą geopolityczną, ale także opowieścią o konkretnych decyzjach, ambicjach i błędach.
Kim jest Xi Jinping i jak zmienił współczesne Chiny?
5. Michael Sheridan – „Czerwony cesarz. Xi Jinping i jego nowe Chiny”
Kim adekwatnie jest Xi Jinping i jak doszedł do władzy, która pozwala mu dziś kształtować nie tylko Chiny, ale również ambicje tego państwa wobec całego świata? Michael Sheridan próbuje odpowiedzieć na te pytania, przedstawiając sylwetkę chińskiego przywódcy na tle burzliwej historii Państwa Środka.
To nie jest jednak wyłącznie biografia jednego polityka. Sheridan pokazuje drogę, jaką przeszły Chiny – od epoki Mao Zedonga, Wielkiego Skoku i katastrofalnych skutków komunistycznych eksperymentów po gospodarczą potęgę XXI wieku. Na tym tle lepiej widać, dlaczego Xi tak dużą wagę przywiązuje do siły państwa, kontroli społeczeństwa i podporządkowania partii wszystkich najważniejszych sfer życia.
Najciekawszy jest portret samego Xi. Z książki wyłania się polityk, który nie zamierzał być jedynie kolejnym administratorem systemu. Stopniowo koncentrował władzę, eliminował konkurentów i przywracał przywództwo partii nad gospodarką, technologią i społeczeństwem. Sheridan pokazuje też mniej znane epizody z jego biografii, w tym doświadczenia z okresu rewolucji kulturalnej, które pomagają zrozumieć jego stosunek do władzy i chaosu.
„Czerwony cesarz” jest więc jednocześnie biografią i opowieścią o przemianie Chin. Pokazuje państwo, które z jednej strony otworzyło się na świat i zbudowało imponującą gospodarkę, a z drugiej pod rządami Xi coraz mocniej wraca do centralizacji i politycznej kontroli.
Aby pojąć ambicje Pekinu, nie wystarczy patrzeć na chińską gospodarkę czy armię. Trzeba również zrozumieć człowieka, który dziś stoi na szczycie tego systemu.
Pięć różnych perspektyw pokazuje Państwo Środka od strony instytucji, społeczeństwa, rynku pracy, technologii i politycznej władzy.

1 godzina temu













