CrowdStrike wciąż spija gorzkie piwo awarii sprzed roku

5 godzin temu
Zdjęcie: CrowdStrike error


Mimo iż CrowdStrike pobił oczekiwania analityków w drugim kwartale, inwestorzy skupili się na słabszej prognozie na nadchodzące miesiące. Powód? Firma wciąż ponosi finansowe konsekwencje globalnej awarii sprzed ponad roku.

W efekcie, po ogłoszeniu wyników, akcje spółki spadły w notowaniach posesyjnych o prawie 3%.

Wyniki finansowe za drugi kwartał wyglądały solidnie. Przychody wzrosły o 21% rok do roku, osiągając 1,17 miliarda dolarów i przewyższając szacunki rynkowe. Skorygowany zysk na akcję wyniósł 93 centy, czyli o 10 centów więcej niż prognozowano.

Jednak głębsza analiza ujawnia stratę netto w wysokości 77,7 miliona dolarów, spowodowaną m.in. kosztami związanymi z awarią i wynagrodzeniami w formie akcji.

Problemem, który kładzie się cieniem na wynikach, jest program motywacyjny dla klientów, wprowadzony w celu ich utrzymania po nieudanej aktualizacji oprogramowania. Chociaż inicjatywa ta zakończyła się w roku fiskalnym 2025, jej skutki wciąż obciążają finanse firmy.

Program pozwalał klientom na rozszerzenie wykorzystania usług lub wybór dodatkowych produktów, co opóźnia rozpoznawanie przychodów z subskrypcji. Kierownictwo firmy szacuje, iż w każdym z pozostałych kwartałów roku obciąży to przychody kwotą od 10 do 15 milionów dolarów.

Dodatkowo w trzecim kwartale firma spodziewa się wypłacić około 51 milionów dolarów gotówką w ramach kosztów związanych z awarią.

Słabsze prognozy na trzeci kwartał odzwierciedlają te wyzwania. CrowdStrike spodziewa się przychodów w przedziale od 1,21 do 1,22 miliarda dolarów, czyli nieznacznie poniżej średnich szacunków analityków na poziomie 1,23 miliarda dolarów.

Choć prognozowany skorygowany zysk na akcję (93-95 centów) jest wyższy od oczekiwań, dla rynku kluczowa okazała się presja na przychody. Historia CrowdStrike staje się studium przypadku, pokazującym, jak długofalowe mogą być finansowe skutki pojedynczego błędu technicznego.

Idź do oryginalnego materiału