– Według GUS pod koniec ub. roku w Polsce pracowało ponad 1,2 mln obywateli państw trzecich.
To osoby, które pracują legalnie, odprowadzają składki na ubezpieczenia społeczne i z tego tytułu są też zarejestrowane w ZUS. Jest to wzrost o ponad 7 proc. w porównaniu z danymi sprzed roku. Liczba zatrudnionych cudzoziemców w polskiej gospodarce cały czas rośnie – mówi agencji Newseria Nadia Winiarska, wicedyr. Departamentu Pracy w Konfederacji Lewiatan.
Liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych wyniosła 1 295 372
Co roku liczba pracujących w Polsce cudzoziemców rośnie. Choć polski rynek wydaje się dla nich atrakcyjny, to przestaje być pierwszym wyborem ze względu na czasochłonne i skomplikowane procedury legalizacji pracy i pobytu. Na te bariery wskazują również przedsiębiorcy, którzy bez pracowników zagranicznych nie są w stanie sobie poradzić z niedoborami kadrowymi w Polsce. Dotyczą one zarówno prostych prac fizycznych, jak i specjalistycznych stanowisk. Według najnowszych danych ZUS na koniec lutego br. liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych wyniosła 1 295 372. W ciągu miesiąca wzrosła o około 10 tys.
– Zapotrzebowanie na pracowników zagranicznych też na to wpływa. Rozmawiając z pracodawcami, cały czas słyszymy, iż z uwagi na wyzwania demograficzne potrzebują coraz większej liczby pracowników spoza Polski – podkreśliła Nadia Winiarska podczas wiosennej edycji Europejskiego Forum Nowych Idei, zorganizowanego przez Konfederację Lewiatan. Najwięcej obcokrajowców przybywa do Polski z Ukrainy. W ZUS zarejestrowanych jest ponad 865 tys. Ukraińców. Na drugim miejscu są Białorusini – ponad 132 tys., a na kolejnych – cudzoziemcy z paszportem indyjskim – blisko 25 tys. i kolumbijskim – ok. 20 tys.
Decyzja w sprawie zezwolenia na pracę powinna być wydana nie później niż w ciągu miesiąca
– Jesteśmy atrakcyjnym rynkiem dla obywateli państw trzecich, wcześniej głównie zza granicy wschodniej, z Ukrainy i Białorusi. Teraz coraz więcej osób pojawia się z państw odleglejszych geograficznie, często z tych objętych ruchem bezwizowym. Przyjeżdżają oni do Polski, aby podjąć pracę, więc przede wszystkim jest to imigracja zarobkowa – podkreśla przedstawicielka Konfederacji Lewiatan. – Natomiast przewlekłość procedur sprawia, iż czasami Polska już nie jest pierwszym wyborem dla tych osób.
Od 1 czerwca 2025 r. w Polsce obowiązują nowe przepisy migracyjne. Ich celem było uszczelnienie dostępu cudzoziemców do polskiego rynku pracy, uczelni i systemu wizowego. Nowe prawo objęło m.in. elektronizację procedur legalizacji pracy czy likwidację testu rynku pracy. Zgodnie z przepisami decyzja w sprawie zezwolenia na pracę powinna być wydana nie później niż w ciągu miesiąca. W przypadku sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania. Jak podkreśla ekspertka, praktyka wygląda jednak inaczej.
Głównym problemem dla pracodawców, którzy chcą zatrudniać cudzoziemców, jest długi czas oczekiwania na dokumenty legalizujące pracę
– Czas oczekiwania na zezwolenie na pracę się wydłużył po czerwcu 2025 r. Czekamy na nie w tej chwili choćby pięć miesięcy, wcześniej to był miesiąc. Na wizę w polskich konsulatach w wybranych państwach czeka się choćby kilkanaście miesięcy, a po przyjeździe do Polski cudzoziemiec wnioskuje o zezwolenie na pobyt i tu czas oczekiwania średnio wynosi choćby ponad 340 dni. W tym czasie mobilność pracownika jest ograniczona. Pracodawca jest narażony na negatywne konsekwencje związane z nieumyślnym nielegalnym powierzeniem pracy – wskazuje Nadia Winiarska.
Według raportu Smart Solutions HR „Cudzoziemcy na polskim rynku pracy 2025. Jak biznes ocenia współpracę z pracownikami z zagranicy” głównym problemem dla pracodawców, którzy chcą zatrudniać cudzoziemców, jest długi czas oczekiwania na dokumenty legalizujące pracę (50,5 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się złożoność procedur prawnych (39,6 proc.) i uzyskanie pozwoleń na pracę (31,5 proc.). Dla porównania na koszty dopełnienia formalności wskazało 9 proc. przedsiębiorców.
System fast track to przyspieszona ścieżka legalizacji pobytu i pracy dla zagranicznych specjalistów
– Z perspektywy pracodawców ważne jest, aby uszczelnienie szło w parze z usprawnieniami dla firm uczciwych. Z tego punktu widzenia bardzo ważne są na przykład przyspieszenia dla rzetelnych przedsiębiorców, którzy wywiązują się z obowiązków dotyczących legalizacji pobytu i pracy oraz zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych. Naszym zdaniem ich wnioski powinny być traktowane priorytetowo, ale na razie niestety rozwiązanie zaproponowane w przepisach dotyczy niewielu podmiotów – uważa przedstawicielka Konfederacji Lewiatan.
Mowa o obowiązującym od 1 czerwca ub.r. systemie fast track. To przyspieszona ścieżka legalizacji pobytu i pracy dla zagranicznych specjalistów. Obejmuje jedynie wąską grupę firm i wybrane profesje.

4 godzin temu