Już kilkukrotnie poruszaliśmy temat tego, czy dziadkowie powinni angażować się w opiekę nad wnukami i zajmować się nimi w dni wolne od zajęć lekcyjnych. Wiadomo, zdania są podzielone. Pod artykułem udostępnionym na facebookowym profilu eDziecko.pl, który poruszał wspomniany temat, pojawiło się wiele skrajnych komentarzy.
REKLAMA
Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!
"Dziadkowie są schorowani"
Niektórzy zauważają, iż nie zawsze chodzi o brak dobrej woli, a często przeszkodą jest stan zdrowia lub zwyczajny brak siły i energii.
"Jeżeli dzieci są wychowywane tak jak my byliśmy - to tak. A nie hodowane i tylko telefon oraz tablet. Tylko czy dziadkowie mają jeszcze siły? Znam przykład, iż dzieci mają jednych dziadków i jest ich czworo i niestety dziadkowie są schorowani bardzo i nie mogą się nimi zajmować" - wyznaje jedna z internautek.
Nie każdy dziadek chce zostać opiekunem
Inna komentująca podkreśla, iż nie wszyscy czują potrzebę bliskiej relacji z wnukami.
jeżeli chcą - to jasne, iż to ogromna pomoc. Gorzej, gdy dziadkowie nie czują potrzeby bycia bliżej dzieci
- pisze kobieta.
Coraz częściej pojawia się głos, iż współczesne babcie i dziadkowie chcą realizować własne pasje, podróżować, spotykać się ze znajomymi czy korzystać z klubów seniora. Dla części z nich rola opiekuna na pełen etat nie jest już czymś "atrakcyjnym", ani oczywistym, tak jak kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.
"Kiedyś to była radość, dziś obowiązek"
Jedna z internautek zwróciła uwagę na zmianę podejścia do rodziny, jaką można zaobserwować na przestrzeni lat. "Powiem tak, to bardzo przykre, iż dzieci ogólnie są widziane jako przykry obowiązek, praca, poświęcenie. I to ze strony ich dziadków, którzy sami byli w połowie wychowywani przez własnych dziadków. Kiedyś spędzanie czasu z wnukami też było dla dziadków formą rozrywki, oderwania się i trochę odmłodzenia" - wyznaje jedna z mam.
Po czym dodaje: Wcale się nie ma co dziwić, iż rodzi się mało dzieci, skoro wymusza się na rodzicach, żeby ze wszystkim byli sami, nie mogą liczyć choćby na dobre słowo i to, iż ktoś pobuja dziecko czy pobawi się z nim. Koleżanki, fryzjerki, kosmetyczki się skończą i wtedy to dzieci się zajmują rodzicami lub czasem wnuki. Ci sami co byli kiedyś mniej ważni od tej fryzjerki czy klubu seniora. Nikt nie mówi żeby sprawować opiekę nad wnukami cały rok, ale o paru dniach w ferie czy tygodniu wakacji.
"Bez dziadków byłoby nam bardzo trudno"
Swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami podzieliła się z redakcją eDziecko pani Ania, mama 7-letniej dziewczynki i 8-letniego chłopca. Kobieta opowiada, jak to wygląda w ich rodzinie.
- Oboje z mężem pracujemy. On prowadzi własną działalność, ja też mam sporo obowiązków. Ferie czy wakacje często krzyżują nam plany i są ogromnym wyzwaniem logistycznym. Gdyby nie jedni i drudzy dziadkowie, nie wiem, jak dalibyśmy radę wszystko pogodzić. Na szczęście wszyscy są już na emeryturze i mogą pomóc. Lubię patrzeć, jaką mają fajną relację z wnukami - mówi w krótkiej rozmowie.
A Ty co o tym sądzisz? Napisz na adres: [email protected]. Gwarantujemy anonimowość.

7 godzin temu


