Demograficzny alarm

1 godzina temu
Według danych Eurostatu za 2024 r. współczynnik dzietności w UE spadł do 1,34 dziecka na kobietę – najniższego poziomu od 2001 r. To znacznie poniżej 2,1, czyli progu zastępowalności pokoleń. – Wraz ze spadkiem liczby urodzeń rośnie presja na systemy emerytalne, ochronę zdrowia i rynek pracy. Problem ma wymiar ogólnoeuropejski, choć jego skala wyraźnie różni się w zależności od kraju i regionu – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista i prezes Instytutu Myśli Schumana. W jego ocenie rozpad rodziny i niska dzietność są bezpośrednimi skutkami ideologii promowanych przez elity UE. W 2024 r. w UE urodziło się około 3,55 mln dzieci. Kobiety zostają matkami coraz później: średni wiek przy urodzeniu pierwszego dziecka wyniósł 29 lat i 9 mies. Różnice między krajami są wyraźne – w Bułgarii było to 26 lat i 9 mies., a we Włoszech 31 lat i 9 mies. – Strategię działania UE można okreś- lić jednym słowem: defamilizacja. Rozumie ją jako wspieranie człowieka w całkowitym oderwaniu od jego relacji rodzinnych, tak jakby więzi z bliskimi były przeszkodą, a nie fundamentem dobrego życia – mówi „Naszemu Dziennikowi” Jadwiga Wiśniewska, poseł do Parlamentu Europejskiego. – Ponadto próby wpisania aborcji do unijnych dokumentów pod pretekstem „planowania rodziny” wysyłają destrukcyjny komunikat, iż rodzicielstwo to utrata wolności i ciężar – zauważa.
Idź do oryginalnego materiału