PiS chce deportować z Polski mężczyzn pochodzenia ukraińskiego w wieku poborowym (25-60 lat), którzy nie mają w Polsce legalnego zatrudnienia. Pomysł skomentował na antenie Polsat News wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk, który ocenił, iż jest on "strasznie mało wiarygodny". Przedstawił też wymowne dane.
Deportacje bezrobotnych Ukraińców? Komentarz z rządu, pokazano dane

Europoseł PiS Tobiasz Bocheński ogłosił w czwartek, iż jego partia chce - po dojściu do władzy - deportować mężczyzn z Ukrainy w wieku poborowym, którzy nie mają legalnego zatrudnienia.
- Będą mieli okazję walczyć o swoją ojczyznę, żeby horror tej wojny się gwałtownie zakończył. Żeby Europa Środkowo-Wschodnia była bezpieczna i wolna, Ukraina musi zwyciężyć - wyjaśnił Bocheński.
"Bardzo mocno nieprzemyślany". Wiceminister o pomyśle PiS
Pomysł skomentował na antenie Polsat News wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk, który ocenił, iż jest on "strasznie mało wiarygodny".
Przypomniał, iż w ostatnim roku rządów PiS deportowano z Polski trzy tysiące osób, a w 2025 roku, gdy rządziła już Koalicja Obywatelska, było to 10 tysięcy. W jego ocenie w 2026 roku może być choćby około 13 tysięcy takich osób.
ZOBACZ: PiS chce deportować bezrobotnych Ukraińców. "Będą mieli okazję walczyć"
- To pokazuje wiarygodność jeżeli chodzi o deportacje. Natomiast sam pomysł PiS-u wydaje mi się, iż jest bardzo mocno nieprzemyślany i tak naprawdę jest nie do zrealizowania, z tego powodu, iż ponad 90 procent Ukraińców w wieku poborowym przebywających w Polsce pracuje - wyjaśnił.
- Natomiast ci, którzy nie pracują, to są na przykład żołnierze, którzy przechodzą w Polsce rehabilitację. To są osoby, które faktycznie nie są aktywne zawodowo, ale są ranne. Nieaktywni zawodowo są również czasami rodzice niepełnosprawnych dzieci, których przyjęliśmy na nasze terytorium kilka la temu, jeszcze za czasów rządów PiS, więc naprawdę nie wiem, o jakie grupy chodzi w tej inicjatywie - podkreślił.
"Obietnica wyborcza dla elektoratu Konfederacji"
- Wydaje mi się, ze jest to obietnica wyborcza, mająca trafić do elektoratu Konfederacji, ale jest ona kompletnie nietrafiona - dodał.
Wiceminister przypomniał, iż Polska deportuje obywateli wielu krajów, w tym również Ukraińców i to choćby takich, którzy pracują w Polsce. - Prawie codziennie deportujemy osoby, które legalnie pracują w Polsce, ale łamią nasze przepisy. Odbywa się to na zasadzie decyzji sądu. Straż Graniczna odprowadza takie osoby na granice i trafiają one na Ukrainę - wyjaśnił.
ZOBACZ: Pirat drogowy z Ukrainy deportowany. "Zagrożenie dla porządku publicznego"
- Dlatego uważam tę inicjatywę za polityczny pomysł rzucony bez przemyślenia - dodał. Według niego tego typu pomysły "kompromitują tego, kto to wymyślił".
- Ten pomysł z całą pewnością nie jest żadnym wsparciem dla Ukrainy jeżeli chodzi o mobilizacje i dostarczanie żołnierzy na front - podsumował.


1 godzina temu







