Zamiast zwolnień grupowych – dużo niewielkich zwolnień.
Jak informuje „Rzeczpospolita”, sytuacja na rynku pracy nie polepsza się, a redukcja etatów przybiera nową postać. O ile w tej chwili nie widać podobnej fali zwolnień grupowych jak wcześniej, o tyle znacząco wzrosła skala zwolnień indywidualnych.
W pierwszych czterech miesiącach 2026 w urzędach pracy zarejestrowało się niemal 163 000, które straciły zatrudnienie z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy. To rok do roku wzrost skali zjawiska aż o 11 proc. „Rzeczpospolita” informuje, iż podobny trend zauważyła branża HR. Firma LHH, która analizuje zjawisko, informuje, iż w okresie styczeń-maj w 2026 rok do roku wzrosła o 12% liczba osób objętych programami wsparcia dla zwalnianych. To oznacza nowy rekord – już rok 2025 był pod tym względem najgorszy od lat.

3 dni temu


