Dziekoński (FAKRO): To niezrozumiałe, dlaczego Polska „wypycha”, a Stany przyjmują z otwartymi ramionami

10 godzin temu

Polska przez lata była potęgą w produkcji okien, ale ta przewaga właśnie się kończy. Czy biurokracja i brak wsparcia dla przedsiębiorców sprawią, iż kolejne inwestycje będą trafiać do USA zamiast do Polski?

My, jako zarząd, wielokrotnie mamy gości, bo nasz zakład jest otwarty na różnego rodzaju wizytacje klientów, partnerów. Pokazujemy, iż utrzymujemy 4000 osób na liście płac w różnych częściach świata. My jesteśmy za to odpowiedzialni. o ile jest szansa biznesowa, musimy w to wejść. Poszliśmy tam [na rynek amerykański]. No i co się okazało? Dostaliśmy dotację, dostaliśmy przychylność i szerokie wsparcie lokalnych władz. Więc na poziomie lokalnego władztwa jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Jest to naprawdę niezrozumiałe, dlaczego Polska wypycha, a Stany przyjmują z otwartymi ramionami. Wręcz choćby lokalny burmistrz zadbał o to, żebyśmy w lokalnej prasie byli przedstawieni, pokazani, iż nowa firma inwestuje z Polski, która już jest obecna na rynku amerykańskim od lat, tu będzie skalowała swoje możliwości i oczywiście będzie produkowała z tabliczką made in USA, co dla nich również było ważne

mówi Paweł Dziekoński, Fakro SA podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC2026)

W materiale informacje dotyczące:

  • przyszłości polskiej branży stolarki okiennej,
  • utraty przewagi kosztowej polskich producentów,
  • automatyzacji i robotyzacji produkcji,
  • ekspansji Fakro na rynek amerykański,
  • problemów z rozbudową zakładu w Nowym Sączu,
  • konkurencji z Azji i zmian na światowych rynkach,
  • nowych kierunków rozwoju, w tym Brazylii i Ukrainy,
  • wpływu demografii na przyszłość branży budowlanej.
Idź do oryginalnego materiału