Olbratowski próbował też swoich sił na siłowni. Podniósł pół hantla, poturlał sztangę parę centymetrów, aż usłyszał komunikat, iż w strefie pakowania znajduje się artykuł, który nie powinien się tam znaleźć. I go wywalili!
Ale największy problem z emeryturą jest inny. Przed emeryturą wracał z pracy do domu i miał pretekst, żeby odpocząć. Na emeryturze nie miał po czym wypoczywać, a to było cholernie męczące. Dlatego postanowił wrócić do pracy, żeby być bardziej wypoczętym.
Do tego dochodzi obowiązek chodzenia do przychodni cztery godziny przed wizytą i troska o żonę, której przecież nie można skazywać na jego całodobową obecność w domu. To mogłoby zostać podciągnięte pod tortury psychiczne!
Dlaczego emerytura okazała się zbyt dużym wysiłkiem? Posłuchajcie nowego felietonu Tomasza Olbratowskiego!

2 godzin temu





