– Luka płacowa i emerytalna mają ogromne znaczenie.
Kobiety ciągle pracują dłużej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach i nie mają za to godnie, czyli równo, płacone. Później to się przekłada na ubóstwo kobiet na emeryturze – mówi agencji Newseria Mirosława Nykiel, posłanka do Parlamentu Europejskiego (PE) z KO (EPL), sprawozdawczyni raportu na temat luki płacowej i emerytalnej ze względu na płeć w Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia w PE.
Największe różnice w wysokości zarobków miedzy obu płciami odnotowano w Estonii (18,8 proc.)
Luka płacowa, czyli różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn, to wciąż powszechny problem w UE. Niższe wynagrodzenia przekładają się na dysproporcje w wysokości emerytur. To z kolei naraża kobiety w wieku emerytalnym na ubóstwo. PE na ostatnim posiedzeniu wezwał Komisję Europejską do przygotowania planu działania na rzecz walki z tymi nierównościami. Zdaniem polskich europarlamentarzystek chodzi m.in. o odciążenie kobiet w opiece nad dziećmi i osobami zależnymi, co umożliwiłoby im szybszy powrót do pracy.
Jak wynika z najnowszych dostępnych danych Eurostatu, w 2024 r. średnia luka płacowa między kobietami a mężczyznami w UE wynosiła 11,1 proc. To nieco mniej niż w 2023 roku, kiedy odsetek ten był na poziomie 12 proc. Największe różnice w wysokości zarobków odnotowano w Estonii (18,8 proc.). Jedynym państwem członkowskim, w którym mężczyźni zarabiali mniej, był Luksemburg (-0,8 proc.). Polska może się pochwalić jedną z najniższych luk płacowych w skali unijnej, która wyniosła 4 proc.
To kobiety wykonują większość domowych obowiązków, a mimo wszystko zarabiają mniej
– Oczywiście nie zadowala nas to, iż u nas luka wynosi 4 proc. Choć nie jest wysoka, to jednak wciąż jest. Polskie rozwiązania mogą być jednak przykładem tego, jak ją niwelować, jak sprawić, żeby luka była jak najniższa. jeżeli do tego dodamy fakt, iż to kobiety wykonują większość domowych obowiązków, a mimo wszystko zarabiają mniej, to myślę, iż jeszcze mamy trochę do zrobienia – podkreśla Jadwiga Wiśniewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z PiS (EKR).
Dane Eurostatu pokazują jednocześnie, iż średnia emerytura kobiet w UE w wieku 65+ w 2024 roku była o 24,5 proc. niższa niż świadczenie mężczyzn. Największe dysproporcje odnotowano na Malcie (40,3 proc.) i w Holandii (36,3 proc.), najniższe natomiast w Estonii (5,6 proc.) i Słowacji (8,4 proc.). Luka emerytalna w Polsce wyniosła 14,5 proc., co ma związek nie tylko z niższymi zarobkami kobiet, ale również różnicą w wieku emerytalnym. W 2024 roku w UE 16,9 proc. kobiet na emeryturze było zagrożonych ubóstwem – prawie dwukrotnie więcej niż w przypadku mężczyzn.
Kobiety pracują średnio od 54 do 67 dni w roku za darmo
– Luka emerytalna w UE wynosi prawie 25 proc., czyli kobiety dostają o jedną czwartą mniej pieniędzy z emerytury, dlatego iż nie mogą pracować w pełnym wymiarze czasu. Odsetek ten wynosi około 30 proc., natomiast u mężczyzn tylko 7,7 proc. Kobiety muszą więcej czasu poświęcić na opiekę nad dziećmi i osobami zależnymi, bo nie ma dostępnej opieki nad nimi ani odpowiednich ośrodków – uważa Mirosława Nykiel. Europosłanka w raporcie, który zaprezentowała 9 marca br. na forum Parlamentu Europejskiego, podkreśliła, iż luka płacowa w UE na poziomie ok. 12 proc. (odnotowana w 2023 roku) oznacza, iż kobiety pracują średnio od 54 do 67 dni w roku za darmo. Nierówności pogłębia także nierówny podział pracy nieodpłatnej. Po zsumowaniu pracy zawodowej i obowiązków opiekuńczych okazuje się, iż kobiety wykonują pracę odpowiadającą około ośmiu dodatkowym tygodniom pracy rocznie. Codzienne prace domowe wykonuje ok. 74 proc. kobiet w porównaniu z 42 proc. mężczyzn.
Jak podkreśla Mirosława Nykiel, przyjęcie przez PE raportu zdecydowaną większością głosów (458 za przy 72 przeciw i 98 wstrzymujących się) jest ważnym sygnałem dla Komisji Europejskiej na temat konieczności przygotowania odpowiedniego planu działania. Zdaniem europosłów plan ten powinien zawierać ukierunkowane środki na rzecz poprawy warunków pracy i sprawiedliwego wynagrodzenia w sektorach zdominowanych przez kobiety. Powinien także nadawać priorytet inwestycjom w ramach kolejnego długoterminowego budżetu UE w celu wzmocnienia równowagi między życiem zawodowym a prywatnym kobiet oraz zapewnienia rozwoju sektora opieki. – W tym raporcie dajemy propozycje zmiany tej sytuacji. W XXI wieku nie wolno nam tego bagatelizować – zaznacza europosłanka KO.
Przy jawności płac wszyscy widzą, ile kto na jakim stanowisku zarabia, ale też wiemy, iż każdy z nas swoje obowiązki wykonuje inaczej
Jak podkreślono w komunikacie Europejskiej Partii Ludowej, szacuje się, iż luka płacowa i emerytalna ze względu na płeć w 2023 roku kosztowała UE 390 mld euro z powodu utraconych zarobków i niższych dochodów publicznych. Zniwelowanie luki w zatrudnieniu ze względu na płeć mogłoby zwiększyć PKB per capita o 3,2–5,5 proc. do 2050 roku, a wyższe płace zachęciłyby więcej kobiet do wejścia na rynek pracy i pozostania na nim. – Po pierwsze, przejrzystość płac. Jest dyrektywa, która weszła w życie w 2024 roku, ale nie we wszystkich państwach jest odpowiednio wdrażana – mówi Mirosława Nykiel. – Przedsiębiorcy muszą równo płacić za pracę na tych samych stanowiskach, musi być jawność płac. Nie wolno nam pomijać tego, iż jest ta sama wartość pracy, a zupełnie inne płace.
– Jawność wynagrodzeń nie do końca spełnia przesłankę niwelowania luki płacowej. Pracodawcy zwracają uwagę, iż pracownicy na tym samym stanowisku nie zawsze w taki sam sposób wykonują swoje obowiązki. Bywa tak, iż te różnice są bardzo duże i to pracodawca moderuje te kwestie. Przy jawności płac wszyscy widzą, ile kto na jakim stanowisku zarabia, ale też wiemy, iż każdy z nas swoje obowiązki wykonuje inaczej. To też ogranicza możliwości moderowania płac przez pracodawców, co ich zdaniem nie jest w porządku – zaznacza Jadwiga Wiśniewska.

23 godzin temu