Dla wielu freelancerów w Polsce największym straszakiem nie są klienci, konkurencja ani podatki – tylko ZUS. Obowiązkowe składki potrafią zjeść sporą część zarobków i sprawiają, iż część osób rezygnuje z założenia działalności gospodarczej, zanim jeszcze naprawdę rozwinie skrzydła. Nic dziwnego, bo pełny ZUS to koszt, który trzeba ponosić niezależnie od tego, czy w danym miesiącu zarobisz 500 zł czy 15 000 zł.
Wokół składek krąży jednak wiele mitów. Nie każdy freelancer musi je płacić, a w niektórych sytuacjach istnieją zupełnie legalne sposoby na uniknięcie ZUS-u. Kluczem jest wybór odpowiedniej formy współpracy – od umowy o dzieło, przez działalność nierejestrowaną, aż po korzystanie z platform do fakturowania.
W tym artykule krok po kroku wyjaśnimy, kiedy freelancer rzeczywiście musi płacić składki ZUS, a kiedy może tego uniknąć. Porównamy różne formy działalności, pokażemy przykłady z życia i zestawimy je w tabelach. Dzięki temu łatwiej będzie zrozumieć, jakie rozwiązanie opłaca się najbardziej – i dlaczego wcale nie zawsze trzeba zaczynać od rejestracji własnej firmy.
ZUS a umowy cywilnoprawne
Dla początkujących freelancerów najczęściej pierwszym wyborem są umowy cywilnoprawne – czyli umowa o dzieło oraz umowa zlecenie. Obie mają swoje zalety, ale kluczowa różnica między nimi dotyczy właśnie składek ZUS.
Umowa o dzieło
- Od umowy o dzieło nie odprowadza się składek ZUS. Freelancer otrzymuje wynagrodzenie pomniejszone jedynie o zaliczkę na podatek dochodowy (zwykle 12%).
- To najtańsza forma współpracy dla zleceniobiorcy, bo nie „zjadają” go składki.
- Minusem jest brak ubezpieczenia zdrowotnego – freelancer nie ma prawa do świadczeń NFZ.
Umowa zlecenie
- Tu sytuacja wygląda inaczej. Od umowy zlecenia odprowadza się składki: emerytalną, rentową, wypadkową oraz zdrowotną.
- W efekcie freelancer otrzymuje niższe wynagrodzenie netto, ale zyskuje prawo do opieki medycznej i buduje swoją historię emerytalną.
- Wyjątek: studenci i uczniowie do 26. roku życia – jeżeli podpiszą umowę zlecenie, nie płacą składek ZUS, a wynagrodzenie jest obciążone tylko podatkiem.
Wnioski
Umowy cywilnoprawne to legalny sposób na uniknięcie pełnego ZUS-u przy pierwszych zleceniach. Jednak brak ubezpieczenia zdrowotnego (w przypadku dzieła) lub obowiązkowe składki (w przypadku zlecenia) powodują, iż wielu freelancerów szuka alternatyw, które dają większą elastyczność.
Umowa o dzieło | Nie | Nie | Twórcy, graficy, copywriterzy przy okazjonalnych zleceniach |
Umowa zlecenie | Tak (pełne) | Tak | Freelancerzy w stałej współpracy z klientem |
Umowa zlecenie – student <26 | Nie | Nie | Studenci dorabiający na zleceniach |
ZUS a działalność gospodarcza
Najwięcej obaw freelancerów budzi sytuacja, w której decydują się na założenie jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG). W tym przypadku składki ZUS są obowiązkowe i trzeba je płacić niezależnie od tego, czy w danym miesiącu zarobiłeś tysiące złotych, czy ledwie kilkaset.
Rodzaje składek ZUS dla JDG
- Ulga na start – przez pierwsze 6 miesięcy przedsiębiorca płaci tylko składkę zdrowotną (bez emerytalnych i rentowych).
- Preferencyjny ZUS (tzw. mały ZUS) – przez kolejne 24 miesiące składki społeczne są niższe, naliczane od zadeklarowanej podstawy (ale nie mniej niż minimalna).
- Pełny ZUS – po zakończeniu okresu ulg, przedsiębiorca płaci pełne składki, co w praktyce oznacza kilka tysięcy złotych miesięcznie (w 2025 roku to ok. 1600–2000 zł).
Dlaczego ZUS to problem dla freelancerów?
- Stałe obciążenie – choćby przy braku zleceń trzeba zapłacić składki.
- Nieregularne przychody – w freelancingu często są miesiące „chude” i „tłuste”. ZUS nie bierze tego pod uwagę.
- Brak proporcjonalności – ktoś zarabiający 2000 zł i ktoś zarabiający 20 000 zł miesięcznie płacą praktycznie taką samą kwotę składek.
Wnioski
Dla osób, które dopiero testują freelancing, JDG jest ryzykownym wyborem. Stałe koszty mogą przewyższyć zarobki. JDG opłaca się dopiero wtedy, gdy freelancer ma stabilny portfel klientów i przewidywalne przychody.
Tabela nr 2: Wysokość składek ZUS w 2025 roku (orientacyjnie)
Składki społeczne | 0 zł | ok. 300–400 zł | ok. 1600 zł |
Składka zdrowotna | ok. 400–500 zł | ok. 400–500 zł | ok. 400–500 zł |
Razem (miesięcznie) | ok. 400–500 zł | ok. 700–900 zł | ok. 2000 zł |
Działalność nierejestrowana – opcja bez ZUS
Jednym z najprostszych sposobów na legalne dorabianie jako freelancer bez konieczności płacenia ZUS jest działalność nierejestrowana. To rozwiązanie wprowadzono kilka lat temu, aby ułatwić start osobom, które chcą spróbować swoich sił w biznesie bez ryzyka dużych kosztów.
Zasady działalności nierejestrowanej
- Można ją prowadzić tylko wtedy, gdy przychody miesięczne nie przekraczają 75% minimalnego wynagrodzenia brutto (w 2025 roku to ok. 3200 zł).
- Nie trzeba rejestrować firmy w CEIDG ani zgłaszać się do ZUS.
- Nie płaci się składek ZUS – to największa zaleta tego rozwiązania.
- Obowiązuje jednak prowadzenie prostej ewidencji sprzedaży i rozliczenie przychodów w rocznym PIT.
Plusy
- Brak stałych kosztów (ZUS = 0 zł).
- Idealne rozwiązanie dla osób testujących freelancing.
- Minimum formalności.
Minusy
- Niski limit przychodów – przekroczenie oznacza konieczność założenia JDG.
- Brak faktur VAT – problem, jeżeli pracujemy z firmami.
- Brak ubezpieczenia zdrowotnego (chyba iż mamy je z innego źródła – np. etat, studia, członkostwo w KRUS).
Wnioski
Działalność nierejestrowana to świetny sposób na start, ale ma swoje ograniczenia. Dobrze sprawdzi się u studentów, osób dorabiających obok etatu czy freelancerów wykonujących okazjonalne projekty. jeżeli jednak chcemy obsługiwać firmy, wystawiać faktury VAT albo przekraczamy limit – trzeba będzie znaleźć inne rozwiązanie.
Tabela nr 3: Zalety i ograniczenia działalności nierejestrowanej pod kątem ZUS
Brak składek ZUS | Niski limit przychodów (ok. 3200 zł/mies.) | Początkujący freelancerzy |
Brak rejestracji firmy | Brak faktur VAT | Studenci, osoby na etacie dorabiające po godzinach |
Minimum formalności | Brak ubezpieczenia zdrowotnego | Freelancerzy testujący rynek |
Platformy do fakturowania – jak rozwiązują temat ZUS
Rosnącą popularnością wśród freelancerów cieszą się platformy do fakturowania, które pozwalają legalnie wystawiać faktury bez konieczności zakładania JDG. To rozwiązanie stało się atrakcyjne właśnie dlatego, iż eliminuje problem obowiązkowych składek ZUS.
Jak to działa?
- Freelancer rejestruje się na platformie.
- Klient otrzymuje fakturę VAT wystawioną formalnie przez platformę.
- Po opłaceniu faktury platforma wypłaca freelancerowi wynagrodzenie netto (po potrąceniu podatku i prowizji lub abonamentu).
- Freelancer nie płaci ZUS w pełnym zakresie, bo formalnie nie prowadzi działalności gospodarczej.
A co z ubezpieczeniem zdrowotnym?
- W podstawowych modelach (np. prowizyjnych) freelancer nie ma ubezpieczenia zdrowotnego – tak jak przy umowie o dzieło.
- W rozwiązaniach bardziej rozbudowanych (np. Bizky Freelance Prime) freelancer może dodatkowo uzyskać dostęp do NFZ, co łączy zalety braku ZUS z bezpieczeństwem medycznym.
Zalety tego rozwiązania
- Brak obowiązku płacenia pełnego ZUS jak przy JDG.
- Możliwość wystawiania faktur VAT, także zagranicznym klientom.
- Minimum formalności – podatki są rozliczane automatycznie.
- Elastyczność – płacisz prowizję tylko wtedy, gdy masz zlecenia (lub stały abonament w modelu Prime).
Wady
- Koszty w formie prowizji lub abonamentu.
- W zależności od platformy – różny zakres obsługi (np. nie każda daje opcję NFZ).
Tabela nr 4: Porównanie rozwiązań pod kątem ZUS i ubezpieczenia
JDG (pełny ZUS) | Tak (ok. 2000 zł/mies.) | Tak | Wysokie, stałe |
Działalność nierejestrowana | Nie | Nie (chyba iż z innego źródła) | Brak ZUS, niski próg przychodów |
Platforma – model prowizyjny | Nie | Zwykle brak | Prowizja od faktury |
Platforma – Bizky Prime | Nie (brak pełnego ZUS) | Tak (dostęp do NFZ) | Stały abonament, brak prowizji |
Case studies – ZUS w praktyce freelancera
Aby lepiej zrozumieć, jak różne rozwiązania działają w praktyce, przyjrzyjmy się kilku przykładom freelancerów. Ich sytuacje pokazują, iż obowiązek (lub brak obowiązku) płacenia składek ZUS zależy przede wszystkim od wybranej formy rozliczeń.
2. Copywriter na etacie + freelancing po godzinach
Michał pracuje na umowie o pracę w agencji reklamowej i dorabia wieczorami, pisząc teksty dla innych firm. Klienci wymagają faktury VAT. Michał korzysta z platformy Bizky.
- ZUS: nie płaci dodatkowych składek, bo ubezpieczenie zdrowotne ma z etatu.
- Efekt: wystawia faktury przez platformę i dostaje wynagrodzenie netto, bez zakładania JDG.
3. Programista IT na JDG
Łukasz prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i współpracuje z zagranicznymi klientami. Zarabia ok. 12 000 zł miesięcznie.
- ZUS: pełne składki (ok. 2000 zł miesięcznie).
- Efekt: mimo wysokich przychodów, stałe obciążenie jest dla niego sporym kosztem, zwłaszcza w miesiącach, gdy projektów jest mniej.
4. Tłumacz na platformie z dostępem do NFZ
Ewa zajmuje się tłumaczeniami technicznymi, a jej klienci to głównie firmy zagraniczne. Korzysta z abonamentu Bizky Freelance Prime.
- ZUS: nie płaci pełnych składek.
- Ubezpieczenie zdrowotne: tak, dzięki pakietowi NFZ w abonamencie.
- Efekt: Ewa ma bezpieczeństwo medyczne i faktury VAT bez konieczności zakładania JDG.
Najczęstsze pytania o freelancera i ZUS
Temat składek ZUS to dla freelancerów niekończące się źródło pytań i wątpliwości. Oto najczęściej pojawiające się kwestie – wraz z odpowiedziami.
1. Czy mogę pracować legalnie bez płacenia ZUS?
Tak, jeżeli wybierzesz formę, która nie generuje obowiązku składkowego – np. umowa o dzieło, działalność nierejestrowana czy platforma do fakturowania. Wtedy odprowadzasz jedynie podatek dochodowy.
2. Czy korzystanie z platform (np. Bizky, UseMe) to obejście systemu?
Nie. To w pełni legalne rozwiązanie – platforma staje się formalnym wystawcą faktury i odprowadza należne podatki. Freelancer nie ma obowiązku opłacania pełnego ZUS, bo formalnie nie prowadzi JDG.
3. Co z moją emeryturą, jeżeli nie płacę ZUS?
Brak składek ZUS oznacza brak odkładania na emeryturę w ramach systemu państwowego. Freelancer może jednak odkładać pieniądze samodzielnie – np. na IKE, IKZE czy w prywatnych funduszach inwestycyjnych. Wielu freelancerów traktuje to jako alternatywę wobec obowiązkowego ZUS-u.
4. Jak mogę mieć ubezpieczenie zdrowotne, nie płacąc pełnego ZUS?
- Jeśli jesteś studentem – masz je z uczelni.
- Jeśli pracujesz na etacie – z umowy o pracę.
- Jeśli jesteś ubezpieczony jako członek rodziny – np. przez współmałżonka.
- Jeśli korzystasz z platformy, która oferuje dostęp do NFZ (np. Bizky Freelance Prime).
5. Czy JDG zawsze oznacza ZUS?
Tak – prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce wiąże się z obowiązkiem płacenia składek. Wyjątkiem jest jedynie okres ulg (ulga na start, mały ZUS), ale one są czasowe i ograniczone.
Jak freelancer może podejść strategicznie do ZUS?
Podejście do składek ZUS warto traktować nie tylko jako koszt, ale jako element strategii zawodowej freelancera. Wybór formy działania powinien zależeć od tego, na jakim etapie kariery jesteś i jakie masz plany.
- Na starcie – jeżeli dopiero testujesz freelancing, najlepszym wyborem jest działalność nierejestrowana lub umowa o dzieło. Nie obciążają Cię składki ZUS, a jednocześnie możesz legalnie zarabiać.
- Przy okazjonalnym dorabianiu – gdy masz etat lub studia, a freelancing jest dodatkiem, możesz korzystać z umów lub platformy. Dzięki temu ZUS masz zapewniony z innego źródła, a dodatkowe składki nie są konieczne.
- Przy regularnych zleceniach – jeżeli Twoje przychody rosną, musisz wybrać między JDG a platformą. JDG daje pełne prawo do rozliczania kosztów, ale wiąże się z wysokim i stałym ZUS. Platformy pozwalają utrzymać elastyczność, uniknąć składek i jednocześnie profesjonalnie obsługiwać klientów.
- Długofalowo – jeżeli zależy Ci na stabilnym ubezpieczeniu i świadczeniach NFZ, a nie chcesz płacić pełnego ZUS, dobrym kompromisem są modele abonamentowe, np. Bizky Freelance Prime. Dają one bezpieczeństwo zdrowotne, a jednocześnie nie obciążają tak mocno finansowo jak klasyczna JDG.
Takie podejście sprawia, iż ZUS przestaje być straszakiem, a staje się jednym z elementów świadomego planowania ścieżki freelancera.
Podsumowanie
ZUS to temat, który od lat budzi emocje wśród freelancerów. Nic dziwnego – składki są wysokie, a obowiązek ich płacenia często odstrasza osoby dopiero zaczynające karierę. W rzeczywistości jednak nie każdy freelancer musi od razu płacić pełny ZUS. Wszystko zależy od tego, w jakiej formie działa.
- Umowa o dzieło i działalność nierejestrowana pozwalają uniknąć składek – to dobre rozwiązanie dla osób testujących rynek lub dorabiających okazjonalnie.
- Umowa zlecenie wiąże się z ZUS, ale daje też ubezpieczenie zdrowotne – wyjątkiem są studenci do 26. roku życia, którzy są z tego zwolnieni.
- JDG oznacza pełny pakiet składek, który staje się opłacalny dopiero wtedy, gdy freelancer ma stabilne i wysokie przychody.
- Platformy do fakturowania łączą najlepsze cechy obu światów – brak obowiązku pełnego ZUS i jednocześnie możliwość profesjonalnego rozliczania z klientami. W przypadku rozbudowanych modeli, takich jak Bizky Freelance Prime, freelanser zyskuje choćby dostęp do NFZ bez konieczności rejestrowania firmy.
Najważniejsze wnioski:
- ZUS nie zawsze jest obowiązkowy – wybór formy rozliczeń ma najważniejsze znaczenie.
- Możesz działać legalnie bez firmy – i jednocześnie wystawiać faktury.
- JDG nie zawsze się opłaca – szczególnie przy nieregularnych dochodach.
- Platformy stają się alternatywą – oferując wygodę, bezpieczeństwo i często także dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego.
Wniosek jest prosty: zamiast bać się ZUS-u i odkładać pierwsze zlecenia na później, warto dobrać rozwiązanie dopasowane do własnych potrzeb. To pozwala działać legalnie, wygodnie i bez niepotrzebnych kosztów – niezależnie od tego, czy jesteś studentem, początkującym freelancerem czy doświadczonym specjalistą.