Gilead rośnie, Novo Nordisk spada

2 godzin temu

Gilead dokonuje transakcji, która pozwoli firmie wejść na rynek innowacyjnych terapii nowotworowych. W tym samym czasie Novo Nordisk na swoim tradycyjnym już rynku leków przeciw otyłości odnosi na tyle spektakularną porażkę, iż analitycy zaczynają wspominać o dywersyfikacji produktowej m.in. wejściu właśnie w dziedzinę leczenia nowotworów.

To jak na razie jest najdroższe przejęcie w branży farmaceutycznej w obecnym roku. Gilead Sciences poinformował, iż kupi firmę Arcellx za 7,8 mld dolarów. To partner koncernu współpracujący z nim od 2022 roku w dziedzinie innowacyjnej terapii komórkowej.

Gilead, który już posiada11,5% akcji Arcellx, zapłaci za akcje z zastosowaniem przelicznika 115 dolarów za jedną z warunkową płatnością uzależnioną od przyszłej sprzedaży w wysokości 5 dolarów za akcję. Oznacza to cenę o 79% wyższą od ceny zamknięcia Arcellx w ostatnim notowaniu przed ogłoszeniem informacji, czyli 20 lutego. W efekcie akcje Arcellx wzrosły aż o 78% do 114,18 dolara w handlu przedsesyjnym w Nowym Jorku, podczas gdy akcje Gilead spadły o około 0,9%.

Kite Pharma, spółka stanowiąca część Gilead Sciences, nawiązała współpracę z Arcellx w celu wspólnego opracowania i sprzedaży eksperymentalnej terapii CAR-T stosowanej w nowotworze krwi – szpiczaku mnogim. Terapia ta o nazwie Anito-Cel z powodzeniem przeszła najważniejsze testy kliniczne. CAR-T to rodzaj terapii komórkowej w leczeniu nowotworów wykorzystującej własne genetycznie zmodyfikowane komórki układu odpornościowego pacjenta do wyszukiwania i niszczenia komórek nowotworowych.

Anito-Cel jest w tej chwili analizowana przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA), zaś decyzja w sprawie tej terapii jest spodziewana do 23 grudnia br. jeżeli FDA zatwierdzi terapię Anito-Celem, wówczas obecna transakcja przyniesie wzrost zysku na akcję w 2028 roku i w następnych latach. Warto dodać, iż owe dodatkowe 5 dolarów na akcję zostanie wypłacone pod warunkiem osiągnięcia skumulowanej globalnej sprzedaży netto Anito-Celu na poziomie co najmniej 6 mld dolarów od momentu wprowadzenia terapii na rynek do końca 2029 roku.

Zarząd i Rada Nadzorcza Gilead mówią wprost, iż koncern firma poszukuje ofert, które uzupełnią jej podstawową ofertę leków przeciwwirusowych o leki przeciwnowotworowe oraz m.in. terapie na schorzenia autoimmunologiczne. Przy tym terapie przeciw HIV pozostają największą częścią działalności firmy a inwestorzy i analitycy bardzo liczą na lek zapobiegawczy przeciwwirusowy Yeztugo. Jest to zastrzyk, który można podawać tylko dwa razy w roku. FDA zatwierdziło go w czerwcu 2025 r., zaś koncern spodziewa się, iż jego sprzedaż w tym roku osiągnie 800 mln dolarów. Jednak, jak stwierdził dyrektor generalny Daniel O’Day podczas lutowej telekonferencji poświęconej wynikom finansowym, Gilead „bardzo zależy na dalszym poszerzaniu naszego portfolio o odpowiednie fuzje i przejęcia”.

W zupełnej innej i gorszej sytuacji jest inny wielki koncern z rynku farmaceutycznego – Novo Nordisk. Opracowany właśnie lek nowej generacji na otyłość, który miał być następnym blockbusterem firmy wykazał w badaniach mniejszą skuteczność niż konkurencyjny lek amerykańskiego koncernu Eli Lilly & Co. Jest to solidny cios dla reputacji duńskiej firmy i w dodatku może całkowicie wywrócić jej strategię powrotu na miejsce lidera w dziedzinie leków odchudzających, zwłaszcza na największym rynku amerykańskim.

Lek CagriSema firmy Novo przy zastosowaniu standardowej dawki w badaniu klinicznym osiągnął 20,2% spadek masy ciała po 84 tygodniach w porównaniu z 23,6% w przypadku tirzepatidu firmy Lilly. Warto dodać, iż tirzepatid sprzedawany pod nazwą Zepbound nie jest lekiem nowatorskim. Akcje Novo spadły w Kopenhadze aż o 16,5%, podczas gdy akcje Lilly wzrosły choćby o 4,2% w notowaniach przedsesyjnych w USA.

Jak powiedział Claus Henrik Johansen, dyrektor generalny Global Health Invest, akcjonariusza Novo, to właśnie badanie kliniczne jako porównawcze dla obu leków było „szansą dla Novo na powrót do walki z Eli Lilly.”

„To oczywiście osłabia ich w tej walce. Możliwe, iż Novo ma pewne punkty końcowe, w których może wykazać się lepszymi wynikami. Ale w tej walce o kilogramy rynek jest napędzany przez użytkowników, a konsumenci koncentrują się na jednym wskaźniku – utracie wagi” – dodał. Global Health Invest w tej chwili „rozważa swoje zaangażowanie” w duńskiego producenta leków.

Jak stwierdził Michael Shah, analityk Bloomberg Intelligence, „ten wynik to najgorszy scenariusz dla Novo”.

„Zwiększa on potrzebę fuzji i przejęć, ponieważ inny lek Novo oparty na GLP-1, czyli Amylin- zenagamatyd, nie pojawi się na rynku przed 2029-30 rokiem” – dodał.

CagriSema jest kluczowym elementem strategii Novo. Koncern chciał utrzymać konkurencyjność na dłuższy czas, przy zagrożeniu jakie stanowi pojawianie się nowszych, skuteczniejszych leków odchudzających oraz wygasanie patentów na Wegovy i kolejny hit, Ozempic.

W CagriSema połączono semaglutyd ze związkiem, który naśladuje inny hormon jelitowy – amylinę. Jednak dotychczasowe badania kliniczne nie przynosiły przełomu i oczekiwanego przez Novo poziomu utraty wagi.

Novo podnosi, iż w badaniach CagriSema okazała się bezpieczna i dobrze tolerowana, ale taki ich wynik oznacza, iż sprzedaż niemal na pewno będzie mniejsza od zakładanej, a Novo liczyło, iż po jego wejściu na rynek odzyska straconą na rzecz Eli Lilly pozycję lidera w segmencie leków przeciw otyłości. Akcje Novo spadły o ponad 60% w ciągu ostatnich 12 miesięcy, obniżając wartość rynkową do około 178 mld dolarów. A jeszcze w 2024 roku firma była krótko wyceniana na ponad 600 mld dolarów.

Zmieniono kierownictwo koncernu – w 2025 roku ster przejął były szef operacji międzynarodowych Mike Doustdar. Stało się to nie bez konfliktów – w zeszłym roku odeszła ponad połowa członków zarządu z powodu wewnętrznych sporów o to, co jest potrzebne, aby Novo odzyskało udziały w rynku. Doustar zwonił tysiące pracowników w ramach redukcji kosztów, przeszedł całkowicie na pracę wszystkich działów firmy „on site”, praktycznie zakazując pracy zdalnej, i podjął ostatecznie nieudaną próbę przejęcia firmy Metsera popadając przy tym konflikt z Pfizerem.

„To wyraźnie osłabia pozycję konkurencyjną Novo Nordisk na rynku leczenia otyłości – zwłaszcza jeżeli rynek ten przekształci się w rynek, w którym zwycięzca bierze wszystko. Mimo to przez cały czas uważamy, iż portfolio produktów Novo Nordisk na rynku leczenia otyłości jest zróżnicowane i solidne, chociaż dzisiejsze doniesienia oceniamy jako negatywne dla kredytobiorców” – powiedział Brian Borsting, główny analityk w Danske Bank Credit Research.

Na razie zarząd Novo robi dobrą minę do złej gry stwierdzając, iż kolejne badanie kliniczne CagriSema, którego wyniki pojawią się jeszcze w tym roku będzie lepszym miernikiem rzeczywistego potencjału leku. W tym badaniu pacjenci otrzymają najwyższą dawkę terapeutyku zamiast pozwolić im pozostać na niższej dawce, co ma pokazać, iż CagriSema nie hamuje potencjalnej utraty wagi. Jednak wśród analityków coraz częściej odzywają się głosy, iż Novo jest zbyt zafiksowane na walce o segment leków przeciw otyłości, iż jeżeli chce zwiększyć swoją wartość rynkową i odzyskać pozycję powinno zdywersyfikować portfel, zaś w segmencie leków na schorzenia autoimmunologiczne i niektóre nowotwory firma miała dobrych fachowców. Być może więc gorsze wyniki CagriSema spowodują, iż firma rzeczywiście pomyśli o większej dywersyfikacji produktów.

Idź do oryginalnego materiału