Inflacja w październiku obniży się do 3,6% z 4,1% we wrześniu, bo od 3 października znów obowiązuje niższy VAT na paliwa. Przemysł wzrośnie o 2,9%, sprzedaż detaliczna o 3,5%, a płace o 5,9%. PKB w III kwartale zwiększył się o 3,7%, a złoty pozostanie pod presją napięć wokół NBP i na Bliskim Wschodzie – prognozuje Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.
Nasze wyliczenia tempa wzrostu cen z ostatnich trzech miesięcy pokazują, iż tegoroczna inflacja to niemal wyłącznie zasługa paliw, a reszta koszyka drożeje w tempie około 3% rocznie. Dlatego Rada Polityki Pieniężnej w listopadzie nie zmieni stóp procentowych.
PROGNOZY NA PAŹDZIERNIK 2026
Benzyna o złotego tańsza, inflacja spada do 3,6%
Prognozujemy, iż inflacja konsumencka obniży się w październiku do 3,6% w skali roku. Cały spadek pochodzi ze stacji paliw. Od 3 października obowiązuje ponownie obniżona stawka VAT i niższa akcyza, finansowane z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pod koniec września za litr benzyny płaciliśmy około 8,2 zł, a w październiku średnio około 6,9 zł. Olej napędowy potaniał z ponad 9 zł do około 8 zł.
W statystyce GUS paliwa będą w październiku tańsze niż we wrześniu o około 8%, a ich roczna dynamika spadnie z 36% do około 25%. Wkład paliw do inflacji zmniejszy się z 1,9 do 1,3 punktu procentowego. Ostatnie podwyżki oleju napędowego, który w tym tygodniu znów kosztuje ponad 8,1 zł, GUS uwzględni w większości dopiero w listopadzie.
Wykres 1 pokazuje, jak zmieniał się w tym roku skład inflacji. Inflacja bazowa dokłada stabilnie od 1,5 do 1,9 punktu, nośniki energii około pół punktu, a żywność od czerwca lekko ją obniża. O tym, czy inflacja wynosi 3%, czy 4%, decydują w 2026 r. paliwa.

Wykres 1. Wkład głównych składowych do rocznej inflacji CPI w 2026 r. (pkt proc.), październik: prognoza. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS i NBP.
Co naprawdę napędza ceny?
Roczna inflacja ma jedną wadę. To suma zmian cen z całych 12 miesięcy, więc mówi więcej o przeszłości niż o tym, co dzieje się z cenami teraz. Dlatego rozłożyliśmy inflację inaczej. Dla każdej grupy wydatków liczymy tempo wzrostu cen z ostatnich trzech miesięcy, przeliczone na skalę roku i oczyszczone z sezonowości, i sprawdzamy, ile dana grupa dokłada do inflacji ponad cel NBP wynoszący 2,5%.
Wynik jest jednoznaczny. We wrześniu ceny rosły w tempie około 10% w skali roku, ale z 7,4 punktu nadwyżki ponad cel NBP aż 6,9 punktu przypadało na transport, czyli przede wszystkim paliwa. Bez transportu tempo wzrostu cen wynosiło około 3%, a w czerwcu i lipcu było poniżej 1%. Wykres 2 pokazuje, iż w tym roku inflacja dwa razy przyspieszała z tego samego powodu: w marcu po zamknięciu cieśniny Ormuz i we wrześniu po wygaśnięciu obniżki VAT na paliwa. W 2024 r. podobną rolę odegrało odmrożenie cen energii.
Ta miara wcześniej pokazuje też zwroty. Według statystyki rocznej żywność była we wrześniu o 0,4% tańsza niż przed rokiem. Tempo z trzech miesięcy mówi co innego: w lipcu ceny żywności spadały w tempie ponad 6% rocznie, w sierpniu niespełna 2%, a we wrześniu już rosły. Potwierdzają to ceny skupu. Pszenica jest o 20% droższa niż przed rokiem, a żyto o 10%, choć wieprzowina, mleko i wołowina są wciąż o kilkanaście procent tańsze. Deflacja żywności się kończy i najpierw odczujemy to w cenach pieczywa i produktów zbożowych już w październiku.

Wykres 2. Wkład grup wydatków do inflacji ponad cel NBP (2,5%): tempo wzrostu cen z ostatnich 3 miesięcy w skali roku, wyrównane sezonowo (pkt proc.). Kropki: inflacja łącznie ponad cel. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS.
Koszty firm rosną szybciej niż ceny w sklepach
Inflacja bazowa, która pomija ceny żywności i energii, wzrośnie w październiku do 3,2% z 3,1% we wrześniu. To głównie efekt niskiej bazy, bo przed rokiem ceny w tej grupie w październiku prawie się nie zmieniły. Bieżąca presja jest umiarkowana i mieści się w okolicy 3%.
Szybciej drożeją natomiast koszty firm. Ceny producentów w przemyśle wzrosły we wrześniu o 6,1%, najszybciej od kwietnia 2023 r., a w październiku spodziewamy się 6,6%. Przyczyną jest ropa i rafinacja. Do tej pory szok kosztowy nie zamienił się w szok inflacyjny, bo słaby popyt ogranicza pole do podwyżek. Według Szybkiego Monitoringu NBP prawie co druga firma (49%) ma duże trudności z przeniesieniem wyższych kosztów na ceny, a w przemyśle 57%. Na razie wyniki firm na tym nie cierpią: zysk brutto przedsiębiorstw wzrósł w II kwartale o 34%, a odsetek firm bez problemów z płynnością jest najwyższy od lat. NBP zwraca jednak uwagę, iż to, co firmy kupują, drożeje szybciej niż to, co sprzedają, co w kolejnych miesiącach może odbić się na ich rentowności.
Pogorszyły się też prognozy firm na najbliższy rok. Podwyżki cen w IV kwartale zapowiada 54,5% przedsiębiorstw, a jako ich główną przyczynę coraz częściej wskazują surowce energetyczne (21,5% firm wobec 18% kwartał wcześniej), podczas gdy koszty pracy tracą na znaczeniu. Koszty zaopatrzenia są dziś najczęściej wskazywaną barierą działalności, a więcej firm spodziewa się dalszego wzrostu inflacji (34%) niż jej spadku (24%). W naszej ocenie ryzyko rozlewania się cen paliw na inne produkty i usługi pozostaje więc wysokie.
Przemysł: kalendarz kontra zbrojenia
Produkcja sprzedana przemysłu wzrośnie w październiku o 2,9% w skali roku, po 4,6% we wrześniu. Hamulcem jest kalendarz. Tegoroczny październik ma 22 dni robocze, o jeden mniej niż przed rokiem, a to samo w sobie obniża roczną dynamikę produkcji o około 2,5 punktu procentowego.
Po drugiej stronie stoją zamówienia związane z inwestycjami i obronnością. We wrześniu produkcja maszyn wzrosła o blisko 11%, urządzeń elektrycznych o 15%, a pozostałego sprzętu transportowego o ponad 20%. Pierwsze środki z unijnego programu pożyczek obronnych SAFE trafiły już na rachunki rządu i spodziewamy się, iż zamówienia w tych branżach będą się rozkręcać. Poprawiają się też nastroje: wyrównany sezonowo wskaźnik koniunktury GUS w przetwórstwie przemysłowym wzrósł w październiku z minus 5,9 do minus 4,8 punktu. Indeks PMI wyniesie prawdopodobnie około 49,2 punktu.
Budownictwo czeka odbicie
Produkcja budowlano-montażowa spadnie w październiku o 5% w skali roku, po spadku o 9% we wrześniu. Wrzesień był wyjątkowo słaby, bo zwykle budowy rosną w tym miesiącu o 10-20% w porównaniu z sierpniem, a w tym roku tylko o 3%. Część prac przesunie się na październik i koniec roku, kiedy trzeba rozliczyć inwestycje z Krajowego Planu Odbudowy. Wysoka baza zostaje jednak w danych, bo przed rokiem budownictwo we wrześniu wzrosło o 21% w porównaniu z sierpniem, a w październiku o kolejne 6%. Za odbiciem przemawiają też prognozy firm budowlanych, które w badaniu NBP wyraźnie podniosły plany inwestycyjne na najbliższy kwartał.
Konsument dostaje oddech od paliw
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrośnie w październiku o 3,5%, po 3,3% we wrześniu. Tańsze paliwo w pierwszej połowie października zwiększy wolumen sprzedaży na stacjach, a konsumenci przez cały czas chętnie kupują dobra trwałe. We wrześniu sprzedaż samochodów rosła o 13%, a mebli, RTV i AGD o 11%, podczas gdy żywności tylko o 1,4%.
Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrośnie o 5,9%, tyle samo co we wrześniu. Przy inflacji na poziomie 3,6% siła nabywcza płac zwiększy się o około 2,2%, po 1,7% we wrześniu. Zatrudnienie pozostanie o 0,8% niższe niż przed rokiem, a stopa bezrobocia wyniesie 5,8%. Firmy dostosowują się do wyższych kosztów przez ostrożność w zatrudnianiu, a nie przez cięcie płac. Według NBP podwyżki w kolejnym kwartale planuje tylko 26% przedsiębiorstw, wyraźnie mniej niż przeciętnie (34%), a ich średnia skala to 4,4%. Presję płacową odczuwa 61% firm, poniżej wieloletniej średniej.
Nasz Indeks Kondycji Konsumenta Lewiatana obniżył się we wrześniu do 98,3 punktu z 99 punktów w sierpniu i był najniżej od kwietnia. W dół ciągną go przede wszystkim słabnące płace realne. W październiku bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej GUS spadł do minus 14 punktów, także najniżej od kwietnia. Październikowa ulga na stacjach powinna zatrzymać ten spadek, ale nie odwróci go, dopóki płace realne nie przyspieszą.

Wykres 3. Indeks Kondycji Konsumenta Lewiatana, 2018-2026 (średnia = 100). Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS.
PKB napędzają inwestycje
Szacujemy, iż PKB w III kwartale wzrósł o 3,7% w skali roku, po 4,1% w II kwartale. Przemysł rósł w podobnym tempie jak wiosną, a słabsze było budownictwo, które obniżyło wzrost o około 0,2 punktu. Nakłady brutto na środki trwałe zwiększyły się naszym zdaniem o 8%. Słabsze budowy równoważą zakupy maszyn, środków transportu i sprzętu wojskowego, a według GUS inwestycje średnich i dużych firm wzrosły w I półroczu realnie o 13,7%. Spożycie gospodarstw domowych rosło o około 3%. W całym 2026 r. PKB wzrośnie o 3,6%.
Szybki Monitoring NBP potwierdza siłę inwestycji, ale też ich jednostronność. W II kwartale nakłady przedsiębiorstw rosły najszybciej od 2019 r., nominalnie o 19%, głównie dzięki firmom publicznym, zwłaszcza samorządowym, korzystającym ze środków unijnych. Najszybciej rosły zakupy środków transportu, w tym taboru kolejowego. Jednocześnie wartość nowo rozpoczynanych inwestycji była o 19% niższa niż przed rokiem, a odsetek największych firm planujących nowe inwestycje spadł do 29,7%, najniżej od dekady, wobec średniej 45,6%. To istotny sygnał przed wygaśnięciem Krajowego Planu Odbudowy, po którym ciężar inwestycji musi przejąć sektor prywatny, i w czasie dyskusji o wyższym CIT dla największych przedsiębiorstw.
Handel zagraniczny w cieniu ropy
We wrześniu spodziewamy się wzrostu eksportu, wyrażonego w euro, o 12% i importu o 15,5%, co sprowadzi deficyt na rachunku obrotów bieżących do około 2,8 mld euro. Wartość importu podbija ropa, która we wrześniu była o kilkadziesiąt procent droższa niż przed rokiem. gwałtownie rośnie też import i eksport sprzętu komputerowego związanego z inwestycjami w sztuczną inteligencję, ale ten obrót przechodzi przez Polskę w obie strony i kilka zmienia w saldzie. W sierpniu deficyt w handlu towarami należał według NBP do największych w historii statystyki bilansu płatniczego.
Stopy bez zmian, złoty pod presją
Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu 3-4 listopada utrzyma stopę referencyjną na poziomie 3,75%. We wrześniu realna stopa procentowa po raz pierwszy od grudnia 2023 r. była ujemna, bo inflacja przewyższyła stopę NBP, ale wykres 2 dobrze pokazuje, dlaczego nie jest to argument za podwyżką. Inflację napędzają ropa i podatki, na które stopy procentowe nie mają wpływu, a wzrost cen poza paliwami mieści się w okolicy 3%. Na obniżki też jest za wcześnie, bo ulga na stacjach obowiązuje tylko do końca roku. W grudniu inflacja wyniesie naszym zdaniem około 3,8%.
Złoty pozostanie w listopadzie słabszy niż w poprzednich miesiącach. Prognozujemy kurs euro na poziomie 4,4 zł i dolara przy 3,94 zł. Na polską walutę działają dwa czynniki. Pierwszy to napięcie na Bliskim Wschodzie, które wzmacnia dolara na świecie. Drugi to niepewność wokół NBP, związana ze sporem o skład zarządu banku i zapowiadanym na koniec listopada głosowaniem w Sejmie nad wnioskiem o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.
Rentowność obligacji dziesięcioletnich wyniesie w listopadzie średnio około 6,45%. Rynek długu reaguje przede wszystkim na ceny ropy i rentowności w Stanach Zjednoczonych, ale ma też w pamięci potrzeby pożyczkowe państwa, bo projekt budżetu na 2027 r. zakłada deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 7,1% PKB. Popyt na aukcjach Ministerstwa Finansów pozostaje jednak wysoki, dlatego poziom 6,5% trudno będzie trwale przebić. Rentowność obligacji dwuletnich wyniesie około 4,88%, a podaż pieniądza M3 wzrośnie w październiku o 12%.
Najbliższe dni przyniosą dodatkowe źródła zmienności. Przed wyborami połówkowymi w USA 3 listopada rośnie ryzyko ataków na infrastrukturę naftową w Zatoce Perskiej, a po wyborach rynek obawia się amerykańskich uderzeń na Iran. W tym samym tygodniu decyzje podejmą Fed i EBC. Oba banki w tym roku podnosiły stopy z powodu drożejącej energii, a rynek oczekuje kolejnych podwyżek w grudniu. To utrzyma wysokie rentowności na świecie i ogranicza szanse na spadek rentowności polskich obligacji przed końcem roku.
JAK SPRAWDZIŁY SIĘ NASZE WRZEŚNIOWE PROGNOZY
Co miesiąc porównujemy nasze prognozy z danymi GUS i NBP oraz z prognozami około 20 instytucji uczestniczących w ankiecie „Parkietu”. Wrzesień przyniósł najlepszy wynik w całym zestawieniu dla importu i czwarte miejsce dla przemysłu, a także dwa odczyty, które zaskoczyły cały rynek: budownictwo i inflację bazową.
Import: tylko dwie instytucje uwierzyły w 15%
Prognozowaliśmy, iż import w sierpniu wzrośnie o 15%, a NBP podał 15,4%. Tak wysoki wynik przewidziały tylko dwie instytucje, w tym Konfederacja Lewiatan, a mediana rynku wynosiła 11,9%. Założyliśmy, iż wartość importu podbiją drożejące surowce, i to się potwierdziło: NBP wskazał na wyższe ceny ropy i produktów naftowych oraz rosnący import sprzętu komputerowego. Eksport wzrósł o 13,2% przy naszej prognozie 11,5%, co dało szóste miejsce. Deficyt na rachunku bieżącym wyniósł 3,6 mld euro i był głębszy, niż zakładał cały rynek. Nasza prognoza 2,6 mld euro była bliżej wyniku niż mediana na poziomie 2,3 mld euro.
Przemysł mocniejszy niż sądził rynek
Produkcja przemysłowa wzrosła o 4,6%. Prognozowaliśmy 3,5% przy medianie rynku 3,05%, co dało czwarte miejsce w zestawieniu. Uznaliśmy, iż inwestycje i zamówienia obronne podtrzymają przemysł mimo słabego PMI, i dane to potwierdziły. PMI wyniósł 49 punktów przy naszej prognozie 48,7.
Handel: kierunek trafny, skala mniejsza
Sprzedaż detaliczna wzrosła o 3,3%. Nasza prognoza 2,8% była najniższa w całym panelu, a 13 z 20 instytucji oczekiwało wyniku wyższego od rzeczywistego, przy medianie 3,65%. Zgodnie z naszym założeniem po powrocie 23% VAT sprzedaż paliw spadła w skali roku o blisko 10%. Silniejsza okazała się natomiast sprzedaż samochodów oraz mebli i elektroniki.
Paliwa zgodnie z planem, inflacja bazowa zaskoczyła wszystkich
Inflacja we wrześniu wyniosła 4,1% przy naszej prognozie 4,2% i takiej samej medianie rynku. Paliwa zachowały się tak, jak zakładaliśmy: ich roczna dynamika wzrosła do 36%. Niżej od oczekiwań całego rynku wypadła natomiast inflacja bazowa. Wyniosła 3,1%, podczas gdy mediana prognoz, podobnie jak nasza, wynosiła 3,4%. Słabszy popyt mocniej hamuje przenoszenie kosztów na ceny, niż zakładał rynek, i ten wniosek uwzględniamy w październikowej prognozie.
W drugą stronę zaskoczyły ceny producentów. Wzrosły o 6,1% przy naszej prognozie 4,5% i medianie 5,7%. W połowie września ropa Brent chwilowo kosztowała ponad 130 dolarów za baryłkę i ten skok szybciej, niż zakładaliśmy, przeszedł do cen rafinerii.
Budownictwo: baza silniejsza niż KPO
Największe zaskoczenie przyniosło budownictwo. Produkcja spadła o 9% w skali roku, podczas gdy mediana rynku wskazywała wzrost o 3%, a wyraźny spadek przewidziała tylko jedna instytucja. Zakładaliśmy, iż rozliczanie Krajowego Planu Odbudowy podtrzyma tempo inwestycji. Przeważyła baza: we wrześniu ubiegłego roku budownictwo urosło w porównaniu z sierpniem aż o 21%, a w tym roku tylko o 3%.
Rynek pracy i pieniądz
Wynagrodzenia wzrosły o 5,9% przy naszej prognozie 5,6% i medianie 6%, a zatrudnienie spadło o 0,8% przy naszej prognozie 0,9%. Stopa bezrobocia wyniosła 5,8%, o 0,1 punktu więcej niż zakładaliśmy. Podaż pieniądza M3 wzrosła o 12,5%, więcej niż przewidziała którakolwiek z instytucji. Przyczyną był skok depozytów firm i operacji z przyrzeczeniem odkupu, który w kolejnych miesiącach może się częściowo odwrócić.








