Jesień życia miała być czasem oddechu po dekadach pracy. Dla wielu seniorów oznacza jednak codzienne liczenie wydatków z dokładnością do kilku złotych. Polska emerytura często nie daje poczucia komfortu, ale zmusza do wyborów między rachunkami a drobnymi przyjemnościami. Stałe opłaty nie maleją, a domowy budżet gwałtownie się kurczy. W badaniu sprawdzono, przy jakiej miesięcznej kwocie emeryci czuliby, iż mogą związać koniec z końcem. Wiadomo już, ile miałby kosztować finansowy spokój.
REKLAMA
Zobacz wideo Pavlović o swojej emeryturze. "Bardziej ubolewam nad systemem"
Czy emeryci w Polsce są biedni? Większość twierdzi, iż tak
Od 1 marca minimalna emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, czyli około 1800 zł "na rękę". Waloryzacja na poziomie 5,3 proc. miała zabezpieczyć wartość świadczeń i dać seniorom większą stabilność. Jednak wielu z nich przyznaje, iż podwyżka gwałtownie rozpłynęła się w rachunkach. Droższa energia, wyższe czynsze i ceny w sklepach sprawiają, iż w portfelu kilka się zmieniło. Do tego dochodzą opłaty za media, które w ostatnich latach wzrosły o kilkadziesiąt procent i coraz mocniej obciążają domowe budżety.
Z raportu "Senior 2025", przygotowanego przez redakcję "Faktu" we współpracy z ARC Rynek i Opinia, wynika jasno: 46 proc. badanych potrzebuje co najmniej 4 tys. zł netto miesięcznie, by bez stresu opłacić wszystko, co konieczne. To kwota zbliżona do przeciętnej emerytury wynoszącej około 4236 zł brutto. Jedna czwarta ankietowanych wskazała przedział między 3201 a 4000 zł, a 12 proc. uznało, iż wystarczyłoby im nieco ponad 2800 zł. Różnice w odpowiedziach są widoczne, ale kierunek pozostaje ten sam - obecne świadczenia dla większości respondentów okazują się zbyt niskie.
Codzienność oznacza konkretne wybory. Seniorzy najczęściej rezygnują z zakupu ubrań i elementów wyposażenia mieszkania. Część ogranicza wydatki na jedzenie, choć to właśnie żywność, leki i opłaty za dom pochłaniają największą część miesięcznego budżetu. Dla porównania minimalne wynagrodzenie w 2026 roku przekracza 4600 zł brutto. Dysproporcja między pensją osoby pracującej a najniższą emeryturą pozostaje więc wyraźna i trudna do przeoczenia.
Dodatkowym wsparciem ma być trzynasta emerytura w wysokości 1978,49 zł brutto. Jednak to jednorazowa pomoc, która pozwala spłacić zaległości albo pokryć większy wydatek. Nie rozwiązuje problemu stałych kosztów, które wracają co miesiąc bez względu na sezon czy święta. To właśnie one sprawiają, iż dla wielu osób starszych finansowy spokój wciąż pozostaje marzeniem, a nie rzeczywistością.
Emerytura - zdjęcie ilustracyjneKamil Zajaczkowski / Shutterstock
Ile można dorobić do emerytury w 2026 roku? Niektórych seniorów obowiązują limity
Skoro dla wielu seniorów 4 tys. zł miesięcznie to granica finansowego spokoju, część z nich próbuje tę różnicę "dorobić". Emerytura nie musi dziś oznaczać całkowitego wycofania się z rynku pracy. Trzeba jednak wiedzieć, iż nie każdy może pracować bez ograniczeń. istotny jest tutaj wiek.
Osoby, które ukończyły 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn, mogą dorabiać bez limitu. ZUS nie zmniejszy im świadczenia, niezależnie od wysokości dodatkowych zarobków. Wyjątkiem są ci, którym emerytura została podniesiona do kwoty minimalnej. jeżeli ich dochód z pracy przekroczy wysokość dopłaty, "bonus" znika i świadczenie zostanie wypłacone bez tego wyrównania.
Inaczej wygląda sytuacja seniorów na wcześniejszej emeryturze lub rencie. Tutaj obowiązują limity, które zmieniają się co kwartał. Od 1 marca do 31 maja 2026 roku pierwszy próg wynosi 6438,50 zł brutto miesięcznie. Przekroczenie tej kwoty oznacza zmniejszenie świadczenia. Drugi próg to 11 957,20 zł brutto. Po jego przekroczeniu ZUS całkowicie zawiesi wypłatę emerytury lub renty. jeżeli dochód mieści się między tymi wartościami, świadczenie zostanie obniżone o kwotę przekroczenia, ale nie więcej niż o ustalony limit maksymalny.
Pod uwagę brany jest przychód objęty składkami na ubezpieczenia społeczne. Dotyczy to umowy o pracę, zlecenia, działalności gospodarczej czy pełnienia funkcji w radzie nadzorczej. Osoby dorabiające przed osiągnięciem wieku emerytalnego muszą informować ZUS o swoich dochodach. Po zakończeniu roku składają stosowne zaświadczenie lub oświadczenie. To ważne, bo brak informacji może skończyć się koniecznością zwrotu części świadczenia.
Coraz więcej seniorów decyduje się na aktywność zawodową. Dane pokazują, iż liczba pracujących emerytów systematycznie rośnie, a dalsza praca oznacza nie tylko wyższy bieżący dochód, ale także szansę na podniesienie przyszłego świadczenia. Każda składka trafiająca na konto w ZUS zwiększa późniejszą emeryturę. Dla części emerytów to sposób na poprawę budżetu, dla innych także na zachowanie aktywności i kontaktu z ludźmi. W realiach rosnących kosztów życia dodatkowa praca bywa po prostu elementem planu na spokojniejszą codzienność. Twoim zdaniem jaka wysokość emerytury zapewniłaby dziś spokojne życie? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

1 godzina temu



