Redakcja portalu wPolsce24 zamieściła artykuł, w którym omawia niepokojące dane dotyczące obecności imigrantów w Polsce. Artykuł informuje, iż w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 r. niemal 8,3 tys. cudzoziemców naruszyło przepisy pobytowe, czyli o około 40 proc. więcej niż rok wcześniej. Na pierwszy rzut oka są to alarmujące dane, które mogą sugerować, iż coraz więcej cudzoziemców świadomie łamie polskie prawo. Jednak tezy i wnioski zaprezentowane w tej publikacji nadmiernie upraszczają to złożone zagadnienie.
Zatrudnianie cudzoziemców w Polsce. Biurokracja utrudnia legalną pracę
Przedsiębiorcy regularnie informują o brakach kadrowych i coraz częściej zatrudniają ludzi zza granicy. Jednym z głównych problemów przy legalnym zatrudnianiu cudzoziemców są państwowe regulacje, które są zbyt drobiazgowe i nieprzejrzyste. WEI przyjrzał się temu zagadnieniu w odrębnym raporcie pt. „Bariery biurokratyczne i kulturowe w zatrudnianiu cudzoziemców w Polsce”. Skomplikowane procedury administracyjne, przewlekłe postępowania, nadmierny formalizm, brak przepływu informacji czy niewłaściwe egzekwowanie obowiązujących przepisów to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Nieraz czas niezbędny do uzyskania zezwolenia na pobyt lub pracę przekraczał 12 miesięcy. Trudno oczekiwać, iż przeciętny pracodawca będzie tyle czekał na nowego pracownika, a dla migranta oznacza to dodatkową niepewność i brak stabilności.
Nielegalna imigracja w Polsce. Czy wzrost liczby naruszeń oznacza większą skalę problemu?
Nie oznacza to, oczywiście, iż należy pobłażliwie podchodzić do nieprzestrzegania prawa ze strony migrantów, ponieważ każde naruszenie prawa powinno spotkać się z odpowiednią reakcją państwa. Warto jednak zastanowić się nad przyczyną wzrostu wskaźników, o których wspomina omawiany artykuł. Większa liczba wykrytych naruszeń nie musi oznaczać, iż w rzeczywistości doszło do większej liczby przypadków łamania prawa. Nie można tego wykluczyć, ale jednocześnie należy zastanowić się, czy wzrost ten wynika z większej liczby kontroli, skuteczniejszej pracy służb, a może po prostu z rosnącej liczby cudzoziemców w Polsce. Od wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie w 2022 r. obserwujemy trwały wzrost liczby migrantów nad Wisłą. Według GUS w marcu 2026 r. pracę w Polsce wykonywało 1,153 mln cudzoziemców, czyli o 8 proc. więcej niż rok wcześniej.
Imigranci a polska gospodarka. Co Polacy sądzą o migracji?
Naturalnym zjawiskiem jest, iż im więcej ludzi, niezależnie od ich pochodzenia, tym większa szansa na to, iż liczba naruszeń wzrośnie. Mimo coraz intensywniejszych prób rozgrzania nastrojów antymigranckich w Polsce, społeczeństwo ma raczej zniuansowane podejście do przybyszów zza granicy, co wykazaliśmy w tej publikacji. Polacy widzą praktyczne korzyści z legalnej imigracji, ponieważ 59 proc. zgadza się, iż imigranci pomagają uzupełnić braki pracowników, a 57 proc. uważa, iż wspierają polską gospodarkę i rynek pracy. Natomiast fatalistyczne przewidywania niektórych publicystów, iż Polsce grozi powtórzenie błędów rodem z Francji czy z Niemiec, są mocnym nadużyciem i nie uwzględniają istotnych różnic kulturowych oraz odmiennych modeli migracyjnych. Więcej o tym napisaliśmy w naszym zeszłorocznym raporcie.
Szara strefa na rynku pracy. Jakie konsekwencje poniesie polska gospodarka?
Trudno jednak skutecznie walczyć z szarą strefą, jednocześnie komplikując funkcjonowanie legalnego rynku pracy. W dłuższej perspektywie skutki niewydolności administracji odczuje przede wszystkim polska gospodarka. Firmy mogą stracić dostęp do potrzebnych pracowników, co utrudni im prowadzenie działalności i dalszy rozwój. Niezbędne jest zrewidowanie regulacji ws. pobytu i pracy cudzoziemców w Polsce oraz funkcjonowania urzędów. Niewydolność państwowej biurokracji i coraz bardziej szerzące się nastroje nieprzychylne imigrantom to podcinanie gałęzi, na której siedzi całe polskie społeczeństwo.

5 godzin temu










