Ostatnio kilka osób podniosło sprawę złego humoru i aury w biznesie. Czuli się zestresowani lub przytłoczeni rosnącą listą niedokończonych projektów, napiętymi terminami i szefami, którzy nieustannie namawiają ich, żeby „zrobili więcej mniejszym nakładem pracy”. Chociaż moi klienci wciąż angażują się w swoją pracę, zgłaszali, iż ostatnio trudno im się z nią pogodzić. Oto pięć kroków, które należy wykonać aby pomóc im się z tego otrząsnąć.
1. Sporządź listę małych zwycięstw
Załóż dziennik lub dziennik rzeczy, które idą dobrze i dodawaj do niego codziennie kilka konkretnych rzeczy. Często do niego zaglądaj. Niezależnie od tego, ile rzeczy Twoim zdaniem nie idzie dobrze, zmuszaj się do myślenia o tym, co idzie dobrze (w domu i w pracy).
Znajdź produktywne spotkanie. Pomyśl o ważnej rozmowie, którą odbyłeś z kolegą podczas lunchu. Może dowiedziałeś się czegoś wartościowego na spotkaniu w ratuszu w tym tygodniu? Może twój syn zdobył punkt w meczu małej ligi, a może w końcu naprawiłeś szafkę kuchenną? Świetnie, wpisz to wszystko na listę.
To, o czym myślimy, rośnie, więc im bardziej skupiamy się na tym, co dobre, tym bardziej automatycznie i natychmiast zaczynamy to dostrzegać. Działa to również w drugą stronę. Im dłużej się powstrzymujemy, tym dłużej będziemy czuć, iż wszystko jest zepsute.
2. Nie chcę świętować
Jeśli chodzi o docenianie konkretnych rezultatów lub wyników, nie czekaj z świętowaniem, aż je osiągniesz. jeżeli czekasz z uznaniem postępów do osiągnięcia celu, stracisz całą radość z podróży. jeżeli nie świętujesz po drodze, możesz nigdy nie dotrzeć do celu, ponieważ ludzie są zbyt zniechęceni.
Niezależnie od skali Twojego celu, wyznaczaj kamienie milowe po drodze i poświęć czas na obserwację postępów. Oznacza to, iż będziesz musiał skupić się na wskaźnikach wyprzedzających (zamiast tylko na wskaźnikach opóźniających). Wskaźniki wyprzedzające to przewidywalne i podatne na wpływ działania lub zachowania, które ostatecznie pomagają nam osiągnąć nasze cele.
Gdybyś chciał schudnąć 23 kilogramy, nie czekałbyś na ostateczny wynik na wadze, by świętować po raz pierwszy. Prawdopodobnie doceniłbyś swoje postępy przy wadze 9 kilogramów i prawdopodobnie świętowałbyś również to, co robiłeś, by je osiągnąć : chodzenie na siłownię, picie wody i zdrowsze odżywianie. Powinniśmy celebrować działania wiodące przy każdym kroku, niezależnie od tego, co robimy.
3. Uważaj na swój język
Jeśli czujesz się przygnębiony, istnieje duże prawdopodobieństwo, iż postrzegasz rzeczy negatywnie, zwłaszcza w rozmowach z samym sobą . Negatywne myślenie o sobie to prawdziwy złodziej szczęścia. W zeszłym tygodniu ambitny klient powiedział mi, iż „siedział i nic nie robił przez cały dzień, a potem czuł się winny”, ponieważ był tak wypalony pracą. Zaproponowałem mojemu bardzo ambitnemu klientowi zmianę sposobu, w jaki używał języka. Stało się tak, ponieważ postanowiłem spojrzeć na jego sposób spędzania czasu inaczej niż on sam. Zamiast „siedzieć i nic nie robić”, wierzyłem, iż robi coś bardzo ważnego: odpoczywa , zastanawia się, regeneruje siły i dodaje energii, aby następnego dnia móc być w najlepszej formie. Łatwiej jest czuć się komfortowo i wspierać nasze decyzje, gdy zdecydujemy się na pozytywne ich postrzeganie.
Nie twierdzę, iż powinieneś sobie odpuścić celowe lenistwo, nieetyczne zachowanie czy nieuprzejmość. Zakładając jednak, iż robisz, co w twojej mocy, warto dać sobie trochę luzu. To, jak postrzegasz trudne sytuacje, w których się znajdujesz, zależy wyłącznie od ciebie. Bicie siebie (lub innych) czy narzekanie nie sprawi, iż twoje problemy znikną.
4. Dostosuj się do procentów
Nie przetrwasz, poświęcając cały swój czas na okropne zadania. Postaraj się przeznaczyć 10% swojego czasu (na przykład co najmniej pięć godzin w 50-godzinnym tygodniu pracy) na przyjemności, które lubisz.
Lata temu w mojej firmie przeprowadzono redukcję etatów i poproszono mnie o poświęcenie ogromnej ilości czasu w spotkania budżetowe, na których zastanawiałem się, kogo i co możemy ciąć. To były moje najmniej ulubione tematy i trudniej było mi cieszyć się pracą niż zwykle. W tamtym okresie zawodowym przez cały czas dbałem o to, aby co tydzień organizować klub książki z innymi pełnymi pasji liderami i codziennie wyróżniać kilka osób. Poprosiłem też pracowników o przesyłanie mi historii sukcesu, które codziennie znajdowałem czas na czytanie. Poszukiwanie kreatywnych okazji do uśmiechu pomagało mi zachować zdrowy rozsądek w tym trudnym czasie. jeżeli frustruje Cię praca, ale nie wpisujesz jednej czy dwóch prostych przyjemności do swojego codziennego kalendarza, Twoja frustracja gwałtownie przerodzi się w nieszczęście.
5. Zacznij od określenia celu
Najtrudniejsze chwile stają się łatwiejsze, gdy pamiętamy o naszym „dlaczego” . jeżeli nie masz wizji swojej kariery lub życia, stwórz ją. jeżeli już ją masz, upewnij się, iż znajduje się w miejscu, w którym często ją widzisz, na przykład w lustrze w łazience, i zacznij codziennie się z nią zapoznawać.
Deklaracje wizji działają najlepiej, gdy możemy uczynić je wykonalnymi. jeżeli spojrzysz na niektóre z punktów swojej misji i pomyślisz: „Nie mam pojęcia, jak adekwatnie to teraz realizuję”, odkryjesz znaczną część swojego problemu. Czujemy się najlepiej, gdy nasze zachowanie i sposób spędzania czasu są zgodne z tym, co naszym zdaniem jest najważniejsze.
Nawet jeżeli nie wiesz, gdzie chcesz być w przyszłości, prawdopodobnie potrafisz określić, kim chcesz być. Myślenie o tym, kim chcemy być, zawsze wiąże się z działaniem zgodnie z naszymi wartościami: na przykład transparentnością, autentycznością, odwagą, współczuciem, ciekawością itd. jeżeli zidentyfikowałeś swoje podstawowe wartości , zaczynaj każdy dzień od pytania, jak możesz je realizować. Od razu poczujesz większą kontrolę i przejrzystość w swoim życiu.
Trudne czasy są nieuniknione i dotyczą każdego z nas. Gwarantuję, iż zastosowanie się do tych pięciu prostych kroków pomoże Ci przetrwać te chwile w znacznie lepszym nastroju, co pozwoli Ci zaoszczędzić energię potrzebną do realnego rozwoju.

3 godzin temu





