
Według badania 39,5 proc. respondentów deklaruje, iż na urlopie całkowicie odcina się od obowiązków zawodowych. Pozostałe 46,5 proc. aktywnych zawodowo osób w różnym stopniu pozostaje w kontakcie z pracą, szefem lub zespołem.
Problem nie kończy się na samym urlopie. Dla wielu osób przerwa od codziennych obowiązków staje się punktem zwrotnym. Aż 45 proc. badanych po urlopie podjęło przynajmniej jedno konkretne działanie w kierunku zmiany pracy.
Z badania SW Research dla Devire wynika, iż co dziesiąty Polak pracuje na urlopie, tylko z innego miejsca. Kolejne 17 proc. czuwa przy pilnych sprawach, a 20 proc. jest pod telefonem albo zerka na maile i komunikatory. To oznacza, iż choćby formalny urlop nie zawsze przekłada się na rzeczywisty odpoczynek. Pracownik może być poza biurem, ale jego uwaga przez cały czas zostaje przy zadaniach, projektach i kontaktach służbowych.
Przyczyną nie zawsze jest presja ze strony firmy. Najczęściej wskazywanym powodem pozostawania w kontakcie z pracą jest odpowiedzialność za zespół, projekty i wyniki. Taką odpowiedź wskazało 36,6 proc. respondentów biorących udział w badaniu Devire. Z kolei 31,2 proc. obawia się zaległości po powrocie.
Pracownicy boją się zaległości i braku zastępstwa
Co trzecia osoba przyznaje, iż pod jej nieobecność nie ma kto wykonać jej pracy. Taki sam odsetek, czyli 30,1 proc., obawia się, iż osoba zastępująca „coś zepsuje”. Widać tu także różnice między kobietami i mężczyznami. Mężczyźni częściej obawiają się, iż zastępca „coś zepsuje”. Taką odpowiedź wskazało 38,3 proc. mężczyzn wobec 21,7 proc. kobiet.
Kobiety nieco częściej martwią się natomiast zaległościami, które będą na nie czekać po powrocie. Wskazało tak 32,6 proc. kobiet i 29,8 proc. mężczyzn.
Co czwarty badany przyznaje, iż przełożeni lub współpracownicy kontaktują się z nim mimo trwającego urlopu. Taką odpowiedź wskazało 25,8 proc. respondentów. Jeden na dziesięciu mówi wprost, iż boi się zwolnienia, jeżeli zbyt długo będzie poza zasięgiem.
– Pracownicy nie odcinają się od pracy z dwóch powodów. Pierwszy to poczucie odpowiedzialności: czują się potrzebni, boją się, iż coś pójdzie nie tak pod ich nieobecność. Drugi to rzeczywistość organizacyjna: choćby jeżeli chcieliby się odciąć, firma i tak się z nimi kontaktuje. Pamiętajmy, iż odpoczynek ma bezpośredni wpływ na efektywność, kreatywność i długofalowe zaangażowanie pracownika. Dlatego granice warto ustalić zanim wyjedziemy, a nie wtedy, gdy telefon już dzwoni. Coraz więcej organizacji wdraża odgórnie kulturę higieny pracy podczas urlopu i to jest kierunek, który przynosi efekty. Tam, gdzie takich zasad nie ma, inicjatywa musi wyjść od samego pracownika. To bywa trudne, ale konieczne – mówi Klaudia Kubiak, starszy kierownik zespołu ds. sprzedaży, marketingu i produkcji z agencji rekrutacyjnej Devire.
Urlop uruchamia pytania o pracę
Co więcej, urlop coraz częściej staje się momentem refleksji nad życiem zawodowym. Według badania Devire 23,3 proc. respondentów dopiero na urlopie uświadamia sobie, jak bardzo jest zmęczona lub przeciążona.
Co piąty badany dochodzi do wniosku, iż praca zabiera mu zbyt dużo życia prywatnego. Kolejne 13,4 proc. przyznaje, iż urlop dał im przestrzeń, aby poważnie pomyśleć o zmianie zawodowej lub kierunku kariery.
Łącznie ponad 56 proc. badanych doświadcza podczas urlopu jakiejś formy refleksji nad pracą.
Dla części osób kończy się ona na myśleniu, a dla innych staje się początkiem konkretnych działań. Według Devire 45 proc. ankietowanych po urlopie podjęło przynajmniej jeden krok w kierunku zmiany pracy. To nie zawsze oznacza natychmiastowe odejście z firmy: zaczyna się od sprawdzenia ofert, rozmów ze znajomymi albo aktualizacji dokumentów.
Po urlopie część osób zaczyna działać
Z danych Devire wynika, iż 16 proc. respondentów po urlopie zaczęło przeglądać oferty pracy lub rozmawiać ze znajomymi. Kolejne 15 proc. aktywnie zaczęło szukać nowego zatrudnienia, a 14 proc. zaktualizowało CV lub profil na LinkedIn.
Dla porównania 19 proc. badanych stwierdziło, iż urlop utwierdził ich w chęci pozostania u obecnego pracodawcy. To pokazuje, iż przerwa od codziennych obowiązków może działać w dwie strony. U części osób wzmacnia decyzję o pozostaniu, a u innych uruchamia potrzebę zmiany.
Różnice widać także między kobietami i mężczyznami. Kobiety częściej niż mężczyźni przeglądają oferty pracy lub rozmawiają ze znajomymi po urlopie. Taką odpowiedź wskazało 20,6 proc. kobiet i 11,2 proc. mężczyzn. Mężczyźni częściej aktualizują natomiast CV i profil na LinkedIn. Dotyczy to 19,4 proc. mężczyzn i 8,8 proc. kobiet.
Najaktywniejszą grupą są najmłodsi pracownicy. Wśród osób w wieku 18-29 lat aż 30,8 proc. zaktualizowało CV po urlopie. Taki sam odsetek zaczął przeglądać oferty pracy.
Granica między pracą a życiem prywatnym się zaciera
Wyniki dotyczące urlopów wpisują się w szerszy obraz rynku pracy. Z Raportu Trendów 2026 Devire wynika, iż 80,9 proc. Polaków wykonuje obowiązki zawodowe poza godzinami pracy. Co trzeci robi to kilka razy w tygodniu, a co dziesiąty codziennie.
To oznacza, iż problem nie dotyczy wyłącznie wakacji lub dłuższych wyjazdów. Granica między pracą a życiem prywatnym rozmywa się również na co dzień.
Jeśli pracownik regularnie odpowiada na wiadomości po godzinach, a potem robi to samo podczas urlopu, trudniej mówić o pełnej regeneracji. Urlop staje się wtedy tylko zmianą miejsca, a nie odpoczynkiem.
– Urlop to rzadka okazja, by zobaczyć swoją pracę z dystansu. Nagle mamy czas, żeby zauważyć, co nam w niej nie służy. Na co dzień działamy często zbyt szybko, żeby w ogóle zadać sobie takie pytania. Zanim po powrocie zaczniemy szukać nowej pracy, warto zatrzymać się na chwilę i porozmawiać z szefem o zmianach: stanowiska, obowiązków, zespołu, a może o większej autonomii. jeżeli po tej rozmowie nic się nie zmienia albo nie ma przestrzeni, żeby ją w ogóle odbyć, to już jest sygnał do działania – mówi Paulina Kempińska, główna konsultantka ds. rekrutacji z agencji rekrutacyjnej Devire.
Formalny urlop nie zawsze oznacza odpoczynek
Każdemu pracownikowi etatowemu w Polsce przysługuje od 20 do 26 dni urlopu wypoczynkowego rocznie. Jednak samo prawo do urlopu nie wystarcza, jeżeli pracownik nie może faktycznie odłączyć się od obowiązków. Dane sprzed dwóch lat pokazują, iż 66 proc. Polaków miało zaległy urlop, a 7 proc. nie brało go wcale.
Z kolei z analizy danych GUS wynika, iż Polacy wyjeżdżają częściej, ale na krócej i rezerwują średnio 1,78 noclegu. Krótsze i bardziej fragmentaryczne wyjazdy mogą być wyborem, ale jednocześnie mogą też jednak pokazywać, iż długie odcięcie od pracy staje się dla części osób trudne organizacyjnie lub psychologicznie.
– Z naszych obserwacji rekrutacyjnych wynika, iż pracownicy, którzy nie potrafią się wylogować, to często ci najbardziej zaangażowani i jednocześnie najbardziej narażeni na wypalenie. Niezdolność do odpoczynku nie zawsze jest czymś po stronie pracownika. Czasem świadczy o tym, iż w organizacji brakuje zastępstw, procesów, kultury przyzwolenia na przerwę. Firmy, które to rozumieją i działają na rzecz prawdziwego odpoczynku swoich pracowników, nie tylko ograniczają rotację, ale budują firmę, w której ludzie chcą zostawać – podsumowuje Klaudia Kubiak z Devire.
Dane Devire pokazują więc, iż urlop coraz częściej ujawnia problemy narastające przez cały rok. jeżeli pracownik nie potrafi odpocząć, a po powrocie zaczyna szukać nowej pracy, to dla firmy może być sygnał ostrzegawczy. Stawką jest nie tylko dobrostan zatrudnionych, ale też rotacja i utrzymanie osób, które często należą do najbardziej zaangażowanych w organizacji.
Przeczytaj także:
- Smart city wychodzi z fazy zachwytu. Teraz zaczynają się obowiązki
- Wyrzucamy tysiące złotych do kosza. I dobrze o tym wiemy
- Ofert ubywa, więcej chętnych. Praca sezonowa już nie jest pewniakiem

1 godzina temu




