„Jesteśmy skazani na ryzyko". Dlaczego obligacje nie wystarczą, żeby uzbierać na własną emeryturę
Zdjęcie: None
Dwadzieścia procent dochodów - tyle według reguły kciuka trzeba odkładać, żeby zgromadzić kapitał pozwalający żyć bez pracy. Badania pokazują, iż Polacy, którzy w ogóle inwestują, mniej więcej tyle właśnie odkładają. Wynik wygląda nieźle, tylko iż cała kalkulacja ma jeden warunek, o którym rzadko się mówi: żeby to zadziałało, przynajmniej połowa portfela musi być zainwestowana w sposób ryzykowny. A z tym mamy w Polsce problem fundamentalny. „Jesteśmy skazani na ryzyko" - mówi Artur Wiśniewski, makler papierów wartościowych i autor bloga Stockbroker, w rozmowie na kanale Biznes Info.

1 godzina temu











