Kierowca w międzynarodówce – idzie nowe. BLIK testuje przelewy walutowe między krajami

14 godzin temu

Siedzisz gdzieś na parkingu w Niemczech, Francji albo Hiszpanii. Klasyka gatunku – jeden leci pod prysznic, drugi po kawę, trzeci wraca z zakupów i nagle zaczyna się dobrze znany temat:

„Dobra, ja zapłaciłem – oddasz mi później?”

I tu zaczyna się kombinowanie.

IBAN, Revolut, jakieś przeliczanie euro na złotówki, ktoś nie ma aplikacji, ktoś nie ogarnia, ktoś mówi „oddam ci w Polsce”. I niby wszystko działa… ale każdy wie, iż to dalej jest takie trochę „na około”.

A teraz wyobraź sobie, iż robisz dokładnie to samo co w Polsce.

Numer telefonu. Klik. I kasa jest.

Bez względu na to, czy jesteś w trasie pod Lyonem, w Hamburgu czy gdzieś pod Madrytem.

Brzmi jak bajka? No to właśnie jesteśmy o krok od tego momentu.


BLIK wychodzi poza Polskę

System BLIK, który w Polsce praktycznie wyparł gotówkę i przelewy na IBAN między znajomymi, zaczyna testować coś znacznie większego.

Wraz z PKO Bank Polski przeprowadzono test przelewu:

z Hiszpanii do Polski
z wykorzystaniem numeru telefonu
w euro

Po drugiej stronie był użytkownik hiszpańskiego systemu Bizum, a po naszej – aplikacja bankowa typu IKO.

Czyli dokładnie to, co znasz z Polski… tylko iż między krajami.

I tu zaczyna się robić naprawdę ciekawie.


Europa bez IBAN-u? Taki jest plan

To nie jest pojedynczy eksperyment.

BLIK bierze udział w projekcie EuroPA, gdzie różne kraje łączą swoje systemy płatności mobilnych:

  • Hiszpania – Bizum
  • Portugalia – MB WAY
  • Włochy – Bancomat
  • kraje nordyckie – Vipps

Cel jest prosty:

przelew na telefon w całej Europie
bez wpisywania IBAN-u
bez zbędnych pośredników

Czyli coś, co dziś robisz w Polsce między kumplami… ma działać między krajami.


Dlaczego kierowcy będą z tego korzystać pierwsi?

Powiedzmy sobie szczerze – to nie księgowa w biurze testuje takie rozwiązania w praktyce.

To my.

Kierowcy zawodowi, którzy:

  • codziennie są w różnych krajach
  • non stop coś rozliczają między sobą
  • żyją „na telefonie” i szybkim ogarnianiu spraw

I to właśnie w naszej pracy widać, jak bardzo obecny system jest niewygodny.


Parking, prysznic, zakupy – codzienność z trasy

Jeden zapłacił za parking.

Drugi za żarcie.

Trzeci wziął coś dla wszystkich w sklepie.

I potem:

– „Ile ja ci jestem winny?”
– „Czekaj, bo muszę sprawdzić kurs…”
– „Masz Revoluta?”
– „Nie mam, wyślę ci później…”

Gdyby to działało jak BLIK:

podajesz numer
kasa jest
temat zamknięty

Bez filozofii.


Rodzina w Polsce, kierowca w trasie

Tu wchodzi jeszcze ważniejszy temat.

Dla wielu kierowców:

  • żona w Polsce
  • dzieci w Polsce
  • a ty robisz kilometry po Europie

Dziś przelew zagraniczny to dalej coś „poważniejszego”.

A w tym modelu?

wysyłasz pieniądze jak SMS-a
bez zastanawiania się nad numerem konta
bez kombinowania z bankami


Koniec problemów „bo nie mam IBAN-u”

To jest coś, o czym mało kto mówi, ale każdy kierowca zna:

starsi kierowcy często nie ogarniają IBAN-ów, aplikacji, fintechów

A numer telefonu?

Każdy ma.

I każdy ogarnie.


Spokojnie – to jeszcze nie jest standard

Żeby było uczciwie:

to są na razie testy
nie wejdziesz dziś i nie zrobisz takiego przelewu normalnie
system dopiero się spina między krajami

Ale najważniejsze jest jedno:

to już działa technicznie

A to oznacza, iż to nie jest „czy”, tylko „kiedy”.


Kto na tym może stracić?

Jeśli to wejdzie na pełną skalę, to szykuje się mała rewolucja.

Bo nagle:

  • Revolut przestaje być jedyną opcją w trasie
  • banki wracają do gry
  • przelew zagraniczny przestaje być „zagraniczny”

I dla zwykłego kierowcy to jest dobra wiadomość.

Bo im mniej kombinowania – tym lepiej.


Podsumowanie z perspektywy kierowcy

Patrząc na to z kabiny ciężarówki, a nie z biura:

To jest jedna z tych zmian, które niby są „technologiczne”, ale w praktyce:

oszczędzają czas
upraszczają życie
eliminują zbędne nerwy

Bo nie chodzi o to, żeby mieć kolejną aplikację.

Chodzi o to, żeby:

oddać kasę koledze z parkingu w 5 sekund
wysłać pieniądze do domu bez kombinowania
i mieć temat z głowy

I wszystko wskazuje na to, iż właśnie w tę stronę to idzie.

A teraz konkretnie:

czy korzystasz dziś z BLIKA albo Revoluta w trasie?
i czy taki przelew „na telefon między krajami” faktycznie ułatwiłby Ci życie?

Daj znać w komentarzu – ciekaw jestem, jak to wygląda u Was w praktyce.

Idź do oryginalnego materiału