fot. Commander, U.S. Naval Forces Europe-Africa/U.S. 6th FleetPublic domain
Hiszpański rząd rozpoczął procedurę „legalizacji” 500 tys. nielegalnych imigrantów, którzy w ostatnich latach przypłynęli do Hiszpanii – głównie z kontynentu afrykańskiego. Rządząca Hiszpanią Partia Socjalistyczna zamierza zwalczać w ten sposób „instytucjonalny rasizm, który jedynie napędza wyzysk i rasistowską nienawiść”. Prawica oskarża lewicowe władze o próbę „podmiany” lokalnej ludności oraz odwrócenie uwagi od katastrofy kolejowej w Adamuz, gdzie zginęło 45 osób.
Niemal z dnia na dzień hiszpański rząd podjął szokujące i bezprecedensowe kroki wobec setek tysięcy migrantów, którzy nielegalnie przedostali się na Półwysep Iberyjski. Zamiast wydalić ich do państw pochodzenia, Madryt postanowił… zapewnić im legalny pobyt. W ten sposób około pół miliona nielegalnych imigrantów zostanie „zalegalizowanych” – będą mogli pracować w dowolnym miejscu i w dowolnym sektorze. W dalszej perspektywie legalny pobyt otwiera także ścieżkę uzyskania hiszpańskiego obywatelstwa, a więc głosowania w wyborach i decydowania o losach Królestwa.
„Nie tylko chcemy pozostać wzorem, ale wierzę, iż staniemy się także zalążkiem i impulsem do walki z falą skrajnej prawicy, która próbuje zdobywać wpływy, i przeciwko której zrobimy wszystko, co w naszej mocy” – wyjaśnił rzecznik rządu.
Podobne oświadczenie wystosowali przedstawiciele partii Podemos. Jest to lewicowa formacja parlamentarna, która wspiera mniejszościowy rząd Pedra Sancheza i jego Partii Socjalistycznej od początku obecnej kadencji. Według Podemos legalizacja pobytu nielegalnych imigrantów pomoże zwalczyć „instytucjonalny rasizm, który jedynie podsyca wyzysk i rasistowską nienawiść”
Hiszpania zalegalizuje pobyt pół miliona nielegalnych imigrantów. Prawica grzmi
Hiszpańska Konserwatywna Partia Ludowa oceniła, iż ruch rządu jest „zasłoną dymną”, mającą odwrócić uwagę społeczeństwa od najtragiczniejszej od dekady katastrofy kolejowej, do której doszło w Adamuz. W wyniku zderzenia dwóch pociągów zginęło 45 osób.
O wiele bardziej radykalne tezy głosi lider prawicowej partii Vox. Santiago Abascal oskarżył premiera Sancheza o próbę „zastąpienia” hiszpańskiej ludności przybyszami z obcych krajów. „Chce przyspieszyć inwazję. Musimy go powstrzymać. Repatriacje, deportacje i reemigracja” – powiedział Abascal.
Hiszpania chce „wchłonąć” populację 500 tys. nielegalnych imigrantów, tymczasem młodzi Hiszpanie nie mają pracy
Zgodnie z proponowanymi przez rząd przepisami nielegalni imigranci mieszkający w Hiszpanii przez co najmniej pięć miesięcy przed 31 grudnia 2025 roku oraz nielegalni imigranci ubiegający się o azyl będą mogli wnioskować o legalny pobyt. Okres składania wniosków ma trwać od początku kwietnia do 30 czerwca. Wykluczone z możliwości składania wniosków mają zostać osoby z kartoteką kryminalną.
Ruch hiszpańskiego rządu jest tym bardziej szokujący ze względu na kondycję lokalnego rynku pracy. Według Banku Hiszpanii – 468 000 utworzonych w 2024 roku miejsc pracy aż 409 000 zostało obsadzonych przez imigrantów. Tymczasem zgodnie z danymi Eurostatu za 2023 roku, przytoczonymi przez serwis „Obserwator Gospodarczy”, Hiszpania walczy z ogromnym bezrobociem – w szczególności wśród osób, które nie ukończyły 25 roku życia. Wyniosło ono w tamtym roku ponad 28 procent. Całkowite bezrobocie, według ostatnich danych, wyniosło zaś niemal 10 proc. Dla porównania, w Polsce całkowite bezrobocie (rejestrowane przez UP) wyniosło zaledwie 3,2 proc.
Źródło: telegraph.co.uk / pb.pl / obserwatorgospodarczy.pl

1 dzień temu




