Lenovo: Zysk w dół, serwery AI w górę. Gigant przebija prognozy mimo kryzysu chipów

2 godzin temu
Zdjęcie: lenovo


W świecie producentów sprzętu komputerowego zysk netto rzadko opowiada całą historię. Czwartkowy raport finansowy Lenovo za trzeci kwartał jest tego najlepszym dowodem. Choć zysk netto przypisany akcjonariuszom spadł o 21% do poziomu 546 milionów dolarów, inwestorzy otrzymali sygnał, na który czekali: chiński gigant skutecznie przesuwa środek ciężkości w stronę sztucznej inteligencji, zanim tradycyjny rynek PC uderzy w ścianę.

Wyniki finansowe spółki obnażają klasyczny dylemat transformacji. Przychody wzrosły o 18% rok do roku, osiągając 22,2 miliarda dolarów i znacząco przebijając prognozy analityków. Sukces ten ma jednak swoją cenę. Lenovo mierzy się z narastającym niedoborem chipów pamięci, co zmusiło firmę do podniesienia cen urządzeń końcowych. Dyrektor generalny Yang Yuanqing przyznaje wprost, iż wolumen sprzedaży komputerów PC znajdzie się pod presją, a ratunkiem dla rentowności ma być ucieczka w segment infrastruktury AI.

Najciekawsza dynamika zachodzi wewnątrz dywizji serwerowej. Grupa infrastruktury cyfrowej odnotowała 31-procentowy wzrost przychodów, napędzany wdrożeniami rozwiązań opartych na architekturze Nvidia GB200. Mimo iż segment ten wygenerował 11 milionów dolarów straty operacyjnej, jest to koszt, który Lenovo świadomie wpisuje w strategię budowania skali. Firma zakłada, iż rynek infrastruktury AI potroi się do 2028 roku, a prawdziwe pieniądze leżą już nie w trenowaniu modeli, ale w ich wdrażaniu, czyli tzw. wnioskowaniu (inference).

Ruchy kadrowe i operacyjne potwierdzają ten zwrot. Lenovo przeznaczyło 285 milionów dolarów na restrukturyzację, która ma docelowo przynieść 200 milionów dolarów oszczędności rocznie. Środki te zostaną przekierowane na rozwój portfolio serwerów korporacyjnych, tworzonych m.in. we współpracy z AMD.

Lekcja z raportu Lenovo jest klarowna. choćby dominacja na rynku PC, który wciąż odpowiada za 70% przychodów grupy, nie gwarantuje bezpieczeństwa w obliczu niestabilnych łańcuchów dostaw. Przyszłość spółki zależy teraz od tego, czy uda jej się zmonopolizować szafy serwerowe w centrach danych tak skutecznie, jak wcześniej biurka pracowników korporacji. jeżeli marże na sprzęcie AI nie zrekompensują rosnących kosztów komponentów, obecny entuzjazm analityków może okazać się przedwczesny.

Idź do oryginalnego materiału