Mentzen obraża kobiety w policji

1 godzina temu
Zdjęcie: Mentzen billboard (Post na Facebooka (kwadrat))


Sławomir Mentzen nie chce kobiet w policji. Pokpiwa sobie z ich umiejętności pełnienia służby. Uważa, iż się nie nadają.

Sytuacja ta więcej nam mówi o Mentzenie niż o kobietach. O jego lękach i ograniczenia umysłowych. Żaden sprawny społecznie i intelektualnie mężczyzna nie ma problemu z obecnością kobiet w życiu publicznym. Nie podważa ich kompetencji. Za potrzebą umniejszania ich zdolności stoi zwykle poczucie słabości – niemożliwość zaakceptowania kobiet jako równorzędnych współpracowniczek i pełnoprawnych obywatelek. Lęk ten przeradza się w potrzebę ich dyscyplinowania, wtłoczenia w siermiężny model istoty słabszej, kruchej, niezdolnej do działania w “męskim świecie”; kury domowej, podporządkowanej mężczyźnie, zależnej od jego portfela. Ta sama pomylona metoda myślenia każe deprecjonować wartość piłkarek, menedżerek czy naukowczyń. Prymitywny rechot, często podlewany alkoholem. Taka postawa w 2026 roku pokazuje jedynie słabość i niezdolność do adaptacji. W przypadku polityka jest to całkowita kompromitacja.

Dziwi też, iż akurat lider Konfederacji wyśmiewac rzekome fizyczne deficyty funkcjonariuszek. Powinien spojrzeć na siebie – widać, iż nie garnie się do aktywności fizycznej, a przeciętna kobieta służąca w policji bije go sprawnością na głowę.

Kobiety nie muszą niczego nie muszą udowadniać – stanowią integralną część korpusu polskich służb mundurowych. Nie ma żadnych merytorycznych przesłanek, by podważać ich zdolność do pracy w policji, wojsku, czy sugerować, iż mężczyźni nadają się do tego lepiej. Mentzen mógłby tu pogadać ze swoim kolegą partyjnym – Przemysławem Wiplerem, którego pijacka burda w centrum Warszawy w 2013 roku zakończyła się skuteczną interwencją dwóch funkcjonariuszek.

Mentzen chce być rzecznikiem mężczyzn głupich i słabych. Frustratów z marnymi notowaniami na rynku towarzyskim, odklejeńców tęskniących za skansenem, gdzie kobieta funkcjonuje w relacji podległości wobec faceta. W stylu zaimportowanym od ruchu MAGA próbuje frustrację tę przekuć w kapitał polityczny. Pokazać: zobacz – one niszczą twój świat, odzierają cię z męskiej dumy, dostają to, na co nie zasługują. Dyskontowanie niechęci do kobiet jest jednym z głównych wektorów działania współczesnej alt-prawicy.

Promocja patologii to specjalność Sławomira Mentzena. Zachwalał (i praktykował) już upijanie się w trupa, zawodowo zajmuje się szukaniem sposobów na niepłacenie podatków, zachęca do łamania prawa pracy, szczuł na uchodźców, szczuje na Ukraińców w rytm melodii przygrywanej z Moskwy, a w parlamencie promuje lenistwo – jest jednym z posłów z największą liczbą absencji na posiedzeniach i głosowaniach.

Czas już najwyższy skończyć z traktowaniem Mentzena jako partnera do jakiejkolwiek dyskusji i wskazać mu adekwatne miejsca – w oślej ławce.

Source

Idź do oryginalnego materiału