Młodzi Polacy nie korzystają z benefitów. Często… o nich zapominają

1 godzina temu

Blisko 18 proc. Polaków w wieku 18-24 lat nie korzysta z benefitów oferowanych przez pracodawcę, bo o nich zapomina – wynika z badania UCE Research przeprowadzonego na zlecenie Amilon. Jednocześnie tylko niewielka część młodych pracowników deklaruje regularne korzystanie z dodatków pozapłacowych. To pokazuje ograniczoną skuteczność obecnych programów benefitowych w najmłodszej grupie pracowników.

Wynagrodzenie nie tłumaczy wszystkiego


Z badania wynika, iż młodzi pracownicy są najmniej zainteresowani dodatkami pozapłacowymi. Regularne korzystanie z benefitów deklaruje mniej niż co dziesiąta osoba poniżej 25. roku życia (8,8 proc.).


Część najmłodszych respondentów korzysta z nich sporadycznie lub tylko wtedy, gdy są łatwo dostępne. Jednocześnie 18,6 proc. badanych deklaruje, iż wolałaby otrzymywać wyższe wynagrodzenie zamiast benefitów takich jak karta sportowa czy prywatna opieka medyczna.


Takie podejście nie wynika wyłącznie z poziomu zarobków. Zainteresowanie zamianą benefitów na wyższą pensję pojawia się także wśród osób o relatywnie wysokich dochodach.


– Zarówno dla młodych pracowników, jak i pozostałych Polaków o niższych dochodach dobrym rozwiązaniem jest oferowanie benefitów, które mogą przeznaczyć na codzienne wydatki. Czyli nie karta sportowa, ale na przykład karta podarunkowa lub voucher, za które kupią to, czego w danym momencie potrzebują. Dzięki temu chętniej sięgają po dodatkowe świadczenia, a jednocześnie mają poczucie kontroli nad tym, na co przeznaczają środki – podkreśla Karol Ziółkowski, dyrektor krajowy na region Polski i Europy Środkowo-Wschodniej firmy Amilon.

Problemem nie są benefity, ale ich forma


Najczęstszą przyczyną niekorzystania z benefitów wśród młodych jest zapominanie o ich istnieniu (18 proc. wskazań). Kolejne powody to brak czasu (14,7 proc.) oraz zbyt skomplikowane zasady korzystania (12,7 proc.).


Dlaczego tak się dzieje? To dlatego, iż programy benefitowe często nie są dostatecznie widoczne w codziennej pracy. jeżeli wymagają dodatkowych działań lub formalności, pracownicy częściej z nich nie korzystają.


– jeżeli program benefitowy nie jest intuicyjny albo wymaga od pracownika dodatkowych działań, łatwo wypadnie z jego codziennej rutyny. Firmy powinny upraszczać mechanizmy korzystania ze świadczeń i wprowadzać rozwiązania, które można wykorzystać od razu, bez dodatkowych formalności – mówi Karol Ziółkowski.

Po 25. roku życia podejście się zmienia


Badanie pokazuje, iż wraz z wiekiem rośnie zainteresowanie benefitami. Osoby w wieku 25-34 lata najczęściej korzystają z dodatków oferowanych przez pracodawcę. Niemal co czwarty regularnie wykorzystuje wszystkie lub większość oferowanych dodatków.


W tej grupie benefity są postrzegane jako istotny element oferty zatrudnienia. Jednocześnie pracownicy mają coraz większe oczekiwania wobec ich dopasowania do indywidualnych potrzeb. Dlatego kluczowa staje się personalizacja benefitów. Różne grupy pracowników mają odmienne potrzeby, dlatego uniwersalne rozwiązania przestają być skuteczne.


– Po 25. roku życia Polacy zaczynają chętnie korzystać z benefitów, ale oczekują, iż będą one dopasowane do ich stylu życia. A w okolicach trzydziestki potrzeby pracowników znacząco się różnicują: jeden oczekuje vouchera do sklepu dziecięcego, a inny – karty sportowej. Dla branży oznacza to rosnące znaczenie elastycznych systemów, które pełną moc decyzyjną oddają pracownikowi – zauważa Karol Ziółkowski.


Wnioski z badania pokazują, iż skuteczność benefitów zależy nie tylko od ich dostępności, ale przede wszystkim od prostoty i dopasowania do codziennych potrzeb pracowników.




Przeczytaj także:



  • Złoto zalicza największą korektę od dekad. Rynek reaguje na decyzje Fed i szok naftowy

  • Firmy inwestują w wellbeing, pracownicy kręcą głową. „To bardziej PR niż pomoc”

  • Cena i jakość. Tym będą się kierować klienci podczas świątecznych zakupów

  • Hakerzy polują na dane pacjentów. Polska wśród głównych celów

Idź do oryginalnego materiału