Związek Zawodowy Pracowników Akademii Piotrkowskiej domaga się natychmiastowej dymisji rektora Jacka Bonarka oraz jego pilnego zawieszenia przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Podstawą wniosku są nagrania z gabinetu rektora, które dokumentują nakłanianie do fałszowania dokumentacji konkursowej, fabrykowanie pretekstów do zwolnień oraz wprowadzanie sądu pracy w błąd.
Do ministerstwa trafiły dwa niezależne zawiadomienia o odpowiedzialności dyscyplinarnej rektora. Jedno złożył dr hab. Wojciech Baran-Kozłowski – przewodniczący związku zawodowego i były prorektor uczelni. Drugie złożyła dr Izabela Urbaniak-Mastalerz – wiceprzewodnicząca związku i członkini Rady Uczelni. 17 lipca 2026 r. złożono także wniosek o pilne zawieszenie Jacka Bonarka w pełnieniu funkcji, aby uniemożliwić mu wywieranie nacisków na podwładnych i zabezpieczyć dokumentację.
Poniżej najważniejsze dowody z nagrań rozmów prowadzonych w gabinecie rektora.
Próba sfałszowania wyników konkursu
Wskutek błędu administracyjnego jeden z kandydatów na stanowisko asystenta nie został przedstawiony komisji i nie wziął udziału w rozstrzygniętym już konkursie. Podczas rozmowy 30 maja 2025 r. rektor Bonarek nakłaniał przewodniczącego komisji konkursowej, Wojciecha Barana-Kozłowskiego, do poświadczenia nieprawdy w dokumentach:
Jacek Bonarek: „No dobra. Możecie sobie przypomnieć, żeście go pozytywnie zaopiniowali?”
Wojciech Baran-Kozłowski: „Nie zrobimy takiego wałka.”
Jacek Bonarek: „Napisalibyście, iż dwie osoby spełniały warunki […] i wtedy mówimy, iż wygrał konkurs, wiesz, on nie robi trzody…”
Baran-Kozłowski kategorycznie odmówił dopisania kandydata po czasie. Ostatecznie rozpisano nowy, otwarty konkurs. W zawiadomieniu do ministra wątek ten wskazano jako podejrzenie podżegania do poświadczenia nieprawdy w dokumentacji (art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k.).
Fabrykowanie pretekstów do zwolnień i podwójne standardy
Nagranie z 3 lutego 2025 r. z udziałem rektora oraz dyrektor ds. organizacyjnych Małgorzaty Radomskiej ujawnia mechanizm pozbywania się niechcianych pracowników. Gdy analizowano braki formalne w dokumentach o dodatkowym zatrudnieniu, Bonarek mówił:
„Pani Małgosiu, chciałbym zwolnić Stolarczyka, ale nie mam zamiaru rozpętywać wojny z Joanną.”
Identyczny brak formalny dotyczył prorektor Joanny Majchrzyk-Mikuły. Rektor nie chciał jej jednak zwalniać. Zamiast tego polecił, aby pracownica kadr i prywatna koleżanka prorektor nieformalnie zasugerowała jej uzupełnienie braków ex post:
„Więc niech jej Filomena to zasugeruje, ale tego nie zasugeruję jej ani ja, ani ty.”
W tej samej rozmowie rektor przyznał, iż braki formalne traktuje czysto instrumentalnie:
„I teraz jest to niesamowita okazja do tego, żeby się pozbyć Joanny, tak. Tylko jest tutaj jeden maleńki dla mnie haczyk. Tak naprawdę oni nie potrzebują tej zgody na te umowy cywilnoprawne. Więc to nie jest pewność.”
„Naciągane” zwolnienia i kosztowne ugody
Podczas rozmowy 29 kwietnia 2025 r. Bonarek wprost przyznał, iż stosował naciągane podstawy prawne, by pozbyć się z pracy wieloletniej profesor uczelni:
„Ale Wojtek, ja wiem, iż mamy tylko ustną. Ale tak jak naciągając, zrobiliśmy porządek ze Szmigiero, tak się zastanówmy, czy tutaj się to zrobić.”
Wyrzucona w ten sposób profesor pozwała uczelnię. Sprawa zakończyła się ugodą, w ramach której Akademia wypłaciła z publicznych środków 30 600 zł odszkodowania oraz pokryła koszty procesu. Wojciech Baran-Kozłowski wystąpił już z wnioskiem o informację publiczną, aby ujawnić koszty wszystkich ugód zawieranych przez uczelnię w sprawach pracowniczych.
„Bzdura, którą sprzedajemy w sądzie”
Z nagrania z 3 marca 2025 r. wynika, jak władze uczelni traktowały procesy wytoczone przez zwolnionych pracowników. Gdy Baran-Kozłowski przypomniał o wymaganym przez Polską Komisję Akredytacyjną 50-procentowym wskaźniku kadrowym, Bonarek odpowiedział:
Jacek Bonarek: „O czym ty mówisz? O tej bzdurze, którą sprzedajemy w sądzie?”
Wojciech Baran-Kozłowski: „Nie. Nie o tej bzdurze, tylko o tym, iż PKA przyjeżdża i na to sprawdza to. Na innych kierunkach też. Czy mamy 50%?”
Jacek Bonarek: „No więc nie dałoby nam rady rozwiązać stosunku pracy pod tym pretekstem, iż to…”
Słowa o „bzdurze, którą sprzedajemy w sądzie” odnosiły się bezpośrednio do argumentacji, którą uczelnia przedstawiała przed Sądem Pracy w Piotrkowie Trybunalskim w toczących się sprawach wytoczonych przez zwolnionych nauczycieli akademickich.
Dość bezprawia. Rektor musi odejść
Nagrania jednoznacznie pokazują, iż Jacek Bonarek traktował procedury konkursowe, akta osobowe i prawo pracy jako narzędzia do walki z niewygodnymi pracownikami.
Związkowa Alternatywa żąda od rektora Jacka Bonarka złożenia natychmiastowej dymisji, a od Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego – niezwłocznego zawieszenia rektora w pełnieniu obowiązków do czasu zakończenia postępowania. Związek deklaruje pełną gotowość do udostępnienia całości nagrań i transkrypcji opinii publicznej oraz mediom
Source

2 godzin temu






