Zwolnienie lekarskie pozwala pracownikowi przerwać pracę w czasie choroby i zachować część wynagrodzenia. Przez lata pojawiały się jednak spory dotyczące momentu rozpoczęcia okresu zasiłkowego. Najwięcej wątpliwości budziła sytuacja, gdy pracownik najpierw pojawiał się w pracy, a dopiero później otrzymywał L4. Nowe stanowisko ZUS ma jednoznacznie rozstrzygnąć takie przypadki.
REKLAMA
Zobacz wideo Trzy do pięciu dni niedyspozycji chorobowej? NIL tłumaczy, o co chodzi w ich pomyśle
Pierwszy dzień zwolnienia zaczyna okres zasiłkowy. Data na L4 staje się kluczowa
W wielu firmach przyjmowano wcześniej, iż jeżeli pracownik przepracował część dnia, to dzień wizyty u lekarza był traktowany jak zwykły dzień pracy. Okres zasiłkowy rozpoczynał się dopiero kolejnego dnia. Dzięki temu pracownik zachowywał pełny limit dni chorobowych. ZUS wyjaśnia, iż dzień wskazany na zwolnieniu lekarskim rozpoczyna liczenie okresu zasiłkowego. W praktyce oznacza to, iż jeżeli pracownik rano pojawi się w pracy, a później tego samego dnia pójdzie do lekarza i otrzyma L4 z datą bieżącego dnia, to właśnie ten dzień będzie uznany za pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego w okresie zasiłkowym. Po wykorzystaniu całego limitu konieczne jest ubieganie się o świadczenie rehabilitacyjne. Nowa interpretacja ZUS powoduje, iż liczenie okresu zasiłkowego może zacząć się wcześniej, niż wielu pracowników zakładało. Takie sytuacje zdarzają się kilka razy w roku, a każdy taki przypadek zjada jeden dzień z limitu chorobowego. W skali całego okresu zasiłkowego może to być kilka dni mniej.
Zmiany obejmują również podejście do kontroli osób przebywających na zwolnieniu lekarskim. Nowe zasady mają zacząć obowiązywać od 13 kwietnia 2026 roku. W przeszłości choćby krótki kontakt z pracą mógł być traktowany jako naruszenie zasad L4. W przepisach pojawia się pojęcie czynności incydentalnych, czyli pojedynczych działań, które w ocenie kontrolujących nie wpływają na proces leczenia. Może to być jednorazowa odpowiedź na wiadomość służbową lub krótka rozmowa telefoniczna. Jednocześnie każda aktywność utrudniająca powrót do zdrowia przez cały czas może skutkować odebraniem świadczenia.
Praca w kilku miejscach przestanie oznaczać kilka zasiłków. Zmiana ma obowiązywać od 2027 roku
Kolejna reforma dotyczy osób pracujących jednocześnie w kilku miejscach lub łączących etat z działalnością gospodarczą. Do tej pory możliwe było pobieranie zasiłku chorobowego z kilku tytułów ubezpieczenia. Planowane zmiany zakładają, iż od 1 stycznia 2027 roku zwolnienie lekarskie może być przypisane tylko do jednego tytułu ubezpieczenia. W praktyce oznacza to koniec pobierania kilku świadczeń chorobowych jednocześnie. Nowe rozwiązanie ma ograniczyć wydatki systemu ubezpieczeń społecznych.
Zmiany w liczeniu dni zwolnienia nie wpływają na podstawową wysokość świadczenia chorobowego. W większości przypadków pracownik otrzymuje 80 procent swojego wynagrodzenia. Pełne wynagrodzenie przysługuje jedynie w szczególnych sytuacjach, takich jak ciąża lub wypadek w drodze do pracy. Przez pierwsze 33 dni choroby wynagrodzenie chorobowe wypłaca pracodawca, który może również skontrolować sposób wykorzystywania zwolnienia.

16 godzin temu


