Niepewne etaty, zmęczone głowy. Tak wygląda rynek pracy od środka

1 godzina temu

Tylko 21 proc. pracowników w Polsce uważa, iż ich stanowisku nie grozi likwidacja – wynika z raportu ADP Research „People at Work 2026”. Jednocześnie 32,9 proc. pracowników odczuwa zmęczenie psychiczne lub symptomy, które daje wypalenie zawodowe – pokazuje badanie Amilon, przeprowadzone przez UCE Research. Te dane są ważne, bo opisują dwa problemy rynku pracy naraz: lęk o etat i przeciążenie obowiązkami, które nie znika choćby przy wysokich zarobkach.


Polska nie jest wyjątkiem. Raport ADP Research pokazuje, iż w żadnym z 36 badanych rynków większość pracowników nie czuje się pewnie na swoim stanowisku. Globalnie poczucie bezpieczeństwa deklaruje 22 proc. zatrudnionych. Na tym tle Polska wypada słabo, choć część rozwiniętych gospodarek ma jeszcze gorsze wyniki. W Czechach bezpiecznie czuje się 12 proc. pracowników, w Szwecji 18 proc., a w Holandii 19 proc.

Niepewność nie omija bogatych państw


Lęk o pracę najmocniej widać w krajach wysoko rozwiniętych i azjatyckich gospodarkach przemysłowych. W Japonii tylko 5 proc. zatrudnionych uważa, iż ich stanowisko nie jest zagrożone. W Korei Południowej ten odsetek wynosi 9 proc., a na Tajwanie 11 proc.


Na drugim biegunie znalazły się kraje wschodzące i rozwijające się. W Nigerii spokojniej o przyszłość zawodową czuje się 38 proc. pracowników, w Egipcie 32 proc., w Indiach 30 proc., a w Arabii Saudyjskiej i Turcji po 29 proc.


Paradoks polega na tym, iż niski poziom bezrobocia nie daje pracownikom pewności. Strach wynika z innych zjawisk: automatyzacji, wdrażania sztucznej inteligencji, zmian demograficznych i cięcia kosztów w firmach.


Anna Barbachowska, dyrektorka HR w ADP Polska, tłumaczy, iż szczególnie mocno zagrożeni czują się pracownicy wykonujący powtarzalne zadania. Jej zdaniem firmy powinny inwestować w upskilling i reskilling. Upskilling oznacza rozwijanie obecnych kompetencji, a reskilling – uczenie się nowych umiejętności potrzebnych do zmiany roli lub zawodu.


– To samo zresztą dotyczy samych pracowników. By utrzymać swoją konkurencyjność na rynku pracy, muszą oni aktualizować swój zestaw kompetencji zawodowych. najważniejsze jest przyjęcie postawy proaktywnej: regularne uczenie się, testowanie nowych narzędzi (w tym AI) i budowanie kompetencji transferowalnych, które można wykorzystać w różnych rolach i branżach. Nie chodzi tylko o reagowanie na zmiany, ale o ich wyprzedzanie i świadome zarządzanie swoją karierą – mówi Anna Barbachowska.

Najmłodsi w Polsce czują się pewniej niż starsi


W Polsce najwięcej spokoju mają najmłodsi pracownicy. W grupie 18-26 lat co czwarty badany uważa, iż ich stanowisko nie jest zagrożone likwidacją.


Potem poczucie stabilności gwałtownie spada. Wśród osób w wieku 27-39 lat tylko 18 proc. nie obawia się utraty stanowiska. To istotne, bo właśnie ta grupa często bierze kredyty, zakłada rodziny i ponosi wysokie koszty życia.


Na świecie większy lęk o likwidację stanowisk częściej deklarują pracownicy fizyczni o wysokich kwalifikacjach oraz osoby wykonujące powtarzalne obowiązki. Pracownicy umysłowi oceniają swoją sytuację nieco lepiej.


Raport ADP Research pokazuje też różnice między branżami i regionami. W Europie najbardziej bezpiecznie czują się pracownicy ochrony zdrowia, edukacji oraz technologii w instytucjach publicznych. Największe obawy mają osoby pracujące w rolnictwie i przemyśle wydobywczym.

Strach o etat uderza w firmy


Niepewność zatrudnienia nie jest tylko problemem pracownika. Z danych ADP Research wynika, iż osoby pewne swojej pracy dwukrotnie rzadziej myślą o zmianie pracodawcy. Różnica dotyczy też zaangażowania. Pracownicy, którzy czują się bezpiecznie, są sześciokrotnie bardziej zaangażowani i ponad trzykrotnie częściej deklarują wysoką produktywność.


– Bezpieczeństwo zatrudnienia przestało być jedynie miarą nastrojów pracowników – stało się kluczowym elementem strategii biznesowej – mówi dr Nela Richardson, główna ekonomistka ADP. – Gdy zespół czuje się pewnie w organizacji, rośnie jego zaangażowanie, lojalność i efektywność. Firmy, które łączą szczerą komunikację z inwestowaniem w umiejętności zespołu, budują organizację odporną na rynkowe zawirowania.


Firmy, które otwarcie komunikują plany i inwestują w umiejętności zespołu, budują większą odporność na zmiany rynkowe. Dane z raportu sugerują więc prostą zależność: im mniej pracownik boi się o jutro, tym większa szansa, iż zostanie w firmie i będzie pracował z większym zaangażowaniem.

Przeciążenie pracą jest drugim problemem


Lęk o stanowisko nakłada się na zmęczenie. Z badania Amilon wynika, iż 32,9 proc. pracowników w Polsce odczuwa zmęczenie psychiczne lub symptomy wypalenia zawodowego. Aż 21,2 proc. badanych mówi wprost, iż zdecydowanie mierzy się z tym problemem.


Wypalenie zawodowe to stan długotrwałego przeciążenia związanego z pracą. Może objawiać się zmęczeniem, utratą motywacji, poczuciem bezradności, spadkiem efektywności i dystansem wobec obowiązków. Najczęściej wymienianą przyczyną są nadmiar obowiązków i presja czasu. Wskazało je 22,7 proc. badanych. Dalej znalazły się zbyt wysokie wymagania w pracy, chaos organizacyjny i niejasne oczekiwania pracodawcy.


Pracownicy wymieniali też brak docenienia, monotonię oraz niewystarczające wsparcie ze strony przełożonych. Brak szans na awans lub podwyżkę pojawił się dopiero na ósmym miejscu.

Wypalenie zawodowe nie omija dobrze zarabiających


Dane Amilon pokazują, że pieniądze nie rozwiązują problemu przeciążenia. Brak podwyżki lub awansu jako przyczynę wypalenia wskazało 5,1 proc. badanych. choćby w grupie 45-54 lata, gdzie ten czynnik miał największe znaczenie, mówiło o nim 7,3 proc. respondentów.


Wypalenie zawodowe szczególnie mocno dotyka osoby z wysokimi dochodami. Symptomy zmęczenia psychicznego pracą deklaruje 42,9 proc. osób zarabiających od 13 do 15 tys. zł netto miesięcznie. Wśród pracowników z pensją powyżej 15 tys. zł ten odsetek rośnie do 43,8 proc.


– Wynagrodzenie pozostaje jednym z najważniejszych elementów budujących poczucie bezpieczeństwa oraz satysfakcję z pracy. Jednak samo w sobie nie rozwiązuje problemów związanych z przeciążeniem. jeżeli za wyższą pensją i stanowiskiem idzie coraz większa odpowiedzialność, presja czasu oraz brak przestrzeni na regenerację, ryzyko wypalenia wręcz rośnie. Skuteczne przeciwdziałanie wypaleniu wymaga spojrzenia dużo szerzej niż tylko przez pryzmat wynagrodzeń – zwraca uwagę Karol Ziółkowski, dyrektor krajowy na Polskę i Europę Środkowo-Wschodnią w firmie Amilon.


To mocny sygnał dla firm, które próbują rozwiązywać problemy kadrowe samą pensją. Lepsze wynagrodzenie może poprawić satysfakcję z pracy, ale nie zdejmie z pracownika zbyt dużej liczby obowiązków.

Wielu pracowników nie wie, gdzie jest granica


Prawie 35 proc. badanych przez UCE Research nie potrafiło jednoznacznie ocenić swojego stanu psychicznego w kontekście pracy. To więcej niż odsetek osób, które deklarują brak symptomów wypalenia. Ten wynik pokazuje, iż wielu pracowników działa na granicy przeciążenia, ale nie umie jeszcze nazwać problemu. Zmęczenie po pracy traktują jako normę, a długotrwały stres jako część zawodowej codzienności.


Karol Ziółkowski tłumaczy, iż wypalenie przez długi czas może wyglądać jak zwykły stres. Pracownik przez cały czas wykonuje zadania, bierze udział w spotkaniach i dowozi wyniki, więc firma często zauważa problem dopiero po wielu miesiącach.


To niebezpieczny mechanizm. Im później organizacja reaguje, tym trudniej odbudować energię, motywację i poczucie sprawczości pracownika.

Benefity nie naprawią chaosu


Firmy coraz chętniej mówią o wellbeingu, czyli działaniach wspierających dobrostan pracowników. Mogą to być programy zdrowotne, psychologiczne, sportowe albo rozwojowe. Tylko iż same benefity nie wystarczą, jeżeli organizacja przez cały czas działa w chaosie.


Monika Grządziela, dyrektor zarządzająca W&W Consulting, komentuje, iż ograniczanie ryzyka wypalenia zaczyna się od szeroko rozumianego bezpieczeństwa pracy. W jej ocenie obejmuje ono bezpieczeństwo fizyczne, psychiczne i organizacyjne. Chodzi m.in. o jasne zasady, czytelny podział odpowiedzialności, rolę liderów oraz kulturę słuchania pracowników. Dopiero taki system pozwala ograniczać wypalenie zawodowe, zamiast reagować wtedy, gdy problem jest już widoczny.


Z perspektywy pracownika różnica jest prosta. Karta benefitowa nie pomoże, jeżeli codzienna praca oznacza nadmiar zadań, sprzeczne polecenia i brak czasu w odpoczynek.

Rynek pracy ma dwa napięcia naraz


Raport ADP Research i badanie Amilon opisują dwie strony tego samego problemu. Pracownicy boją się o stabilność zatrudnienia, a jednocześnie duża część z nich czuje wypalenie zawodowe. Dla firm to trudna kombinacja. Zespół, który obawia się zwolnień, może tracić zaangażowanie. Zespół przeciążony obowiązkami szybciej traci zaangażowanie, choćby jeżeli zarabia dobrze.


Pracodawcy będą musieli lepiej tłumaczyć, jak zmieniają się role w firmie, czego oczekują od pracowników i jakie kompetencje będą potrzebne w najbliższych latach. Same deklaracje o rozwoju nie wystarczą, jeżeli ludzie nie widzą jasnej ścieżki ani wsparcia w nauce nowych umiejętności.


Badanie ADP Research „People at Work 2026” objęło ponad 39 tys. pracujących dorosłych na 36 rynkach. Odpowiedzi zebrano od 21 lipca do 4 sierpnia 2025 roku. Badanie Amilon przeprowadziło UCE Research w czerwcu 2026 roku na próbie 1017 Polaków w wieku 18-80 lat.




Przeczytaj także:



  • Pełne obiekty, nowe obowiązki i ryzyko pożaru. Wakacje sprawdzą zarządców

  • Nowy terminal LNG w Zatoce Gdańskiej. Polska chce sprzedawać gaz dalej w region

  • Kampery rozgrzewają rynek przed wakacjami. Kupujących przybywa z miesiąca na miesiąc

  • Między Fed, dolarem i geopolityką. Trzy siły oddziałują na rynek złota

Idź do oryginalnego materiału