Przedstawione w środę przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę propozycje naprawy sytuacji w służbie zdrowia padały już jesienią zeszłego roku - ocenił Piotr Pisula z Naczelnej Izby Lekarskiej. Dodał, iż Izba spodziewa się efektów w postaci zapaści kadrowej w szpitalach powiatowych z powodu wprowadzenie limitu wynagrodzeń w postaci 240 zł za godzinę.