Nowe modele dają nadzieję Mercedesowi-Benz

21 godzin temu

Producent samochodów Mercedes-Benz odnotował dalszy spadek zysków w pierwszym kwartale z powodu spadku popytu w Chinach i obciążeń wynikających ze wzrostu ceł importowych w USA. Zysk operacyjny (EBIT) spadł o prawie 17 procent do 1,9 miliarda euro od stycznia do marca, ogłosiła w środę spółka notowana na indeksie DAX. Firma osiągnęła lepsze wyniki, niż oczekiwali analitycy. Według badania firmy prognostycznej Visible Alpha, eksperci przewidywali zysk operacyjny na poziomie 1,6 mld euro.

Przychody spadły nieznacznie o 5% do 31,6 mld euro (prognoza: 31,8 mld euro). Rentowność sprzedaży w podstawowym segmencie Mercedes-Benz Cars spadła o około trzy punkty procentowe do 4,1%, a zysk operacyjny uległ zmniejszeniu prawie o połowę. W Chinach sprzedaż samochodów osobowych spadła o prawie jedną czwartą na początku roku z powodu silnej konkurencji i niskiego popytu. Prezes Mercedesa, Ola Källenius (56), stwierdził niedawno na salonie samochodowym w Pekinie, iż działalność na największym rynku samochodowym świata przez cały czas stanowi wyzwanie. Mniejszy segment samochodów dostawczych utrzymał jednak wysoką rentowność z 10-procentową marżą, a segment usług finansowych odnotował silny wzrost.

Nowe pojazdy cieszą się najwyraźniej dużym popytem

Po trzech słabych latach koniec okresu chudego jest już na wyciągnięcie ręki dzięki rozpoczęciu ofensywy nowych modeli, od podstawowego modelu CLA po odświeżoną Klasę S. „Silny popyt na nasze nowe produkty i pełne portfele zamówień stanowią solidną podstawę do zwiększenia dynamiki w drugiej połowie roku” – wyjaśnił dyrektor finansowy Harald Wilhelm (60).

W latach 2025-2027 marka z trójramienną gwiazdą wprowadzi na rynek ponad 40 nowych modeli. Zamówienia na nowe modele CLA, GLC i GLB wzrosły w Europie ponad dwukrotnie. Tymczasem w Chinach firma ze Stuttgartu wciąż ma problemy z konkurowaniem z tańszymi chińskimi producentami.

Pomimo spadku zysków, spółka jest na dobrej drodze do osiągnięcia prognozowanego, znacznie wyższego wyniku operacyjnego. Wzrost o ponad 15 procent w porównaniu ze słabym rokiem poprzednim ma być możliwy dzięki wyeliminowaniu wysokich kosztów restrukturyzacji wynikających z redukcji tysięcy miejsc pracy. Spółka notowana na indeksie DAX będzie utrzymywać ścisłą dyscyplinę kosztową, wyjaśnił dyrektor finansowy Wilhelm.
Idź do oryginalnego materiału