Pracownicy sieci handlowej protestowali w Warszawie.
Jak informuje portal Tysol.pl, wczoraj w Warszawie odbyła się akcja protestacyjna pod siedzibą sieci handlowej Stokrotka, należącej do kapitału litewskiego. Pracownicy, zrzeszeni w „Solidarności”, domagali się ucywilizowania zasad udzielania urlopów pracownikom tej sieci.
Protestujący twierdzą, iż w tej chwili pracownicy nie mają wpływu na to, kiedy otrzymają urlop. Nie decydują o tym samodzielnie, ale dni urlopowe są im przydzielane wedle woli władz firmy i wedle potrzeb obsady poszczególnych sklepów sieci. „System w Stokrotce jest tak skonstruowany, iż pracownik nie ma praktycznie żadnego wpływu na to, kiedy dostanie urlop. Dowiaduje się o tym dopiero wtedy, gdy zobaczy grafik. To jest zabieranie nam prawa do normalnego życia prywatnego. Nie możemy zaplanować najprostszych, najbardziej zwyczajnych rzeczy takich, jak wyjazd z dziećmi czy jakakolwiek rodzinna uroczystość” – powiedziała portalowi Tysol.pl Alicja Symbor, przewodnicząca „Solidarności” w Stokrotce.
Taka sytuacja wynika z krytykowanej przez związkowców od dawna zbyt małej obsady kadrowej w sklepach tej sieci.
Protest odbył się pod jednym z warszawskich sklepów, w którym problem urlopów przybrał szczególnie drastyczną postać. Do tego stopnia, iż kierowniczka placówki, która stanęła po stronie pracowników, została z tego powodu przeniesiona do innego sklepu, a następnie zrezygnowała z pracy w sieci.
Stokrotka ma w Polsce ok. 1000 sklepów.

16 godzin temu







