Przez ponad trzy dekady pani Dorota stała za sklepową ladą, obsługiwała klientów i odkładała składki z myślą o spokojnej emeryturze. Gdy w końcu nadszedł ten moment, pojawiło się spore rozczarowanie. Decyzja z ZUS-u była dla niej szokiem. Niestety takich historii jest wiele.
REKLAMA
Zobacz wideo W Peru kazali wybierać fundusz emerytalny bezrobotnym
Jaka emerytura po 32 latach pracy za kasą? Ciekawie nie jest
Czy tak wyobrażasz sobie "złotą jesień" swojego życia po latach ciężkiej pracy (...) ? 32 lata pracy, w tym 14 lat w Kauflandzie?
- zapytało retorycznie OPZZ Konfederacja Pracy, nagłaśniając historię pani Doroty z Buska-Zdroju w mediach społecznościowych. Kobieta w zawodzie przepracowała 32 lata, z czego ostatnie 14 lat spędziła na kasie w jednej z największych sieci handlowych w Polsce. Pod koniec 2024 roku przeszła na emeryturę. ZUS wyliczył jej świadczenie na około 2 152 zł netto miesięcznie (po marcowej waloryzacji).
Jak dostałam pierwszą decyzję z ZUS-u, to nie mogłam w to uwierzyć. Pracowałam 32 lata, a dostaję taką emeryturę? Poszłam do ZUS-u, żeby to wyjaśnić, ale usłyszałam, iż wszystko jest dobrze wyliczone i to zależy od składek, jakie były odprowadzane. Ale co z tego? Za 2151 zł to ja mogę opłacić rachunki i co dalej? Z czego żyć?
- skarży się pani Dorota w rozmowie z "Faktem". Urzędnicy potwierdzili, iż świadczenie jest zgodne z przepisami, bo system emerytalny opiera się wyłącznie na zgromadzonym kapitale składkowym.
12 lat pracy więcej niż wymagane minimum. Emerytura kilka wyższa od minimalnej
Minimalna emerytura w Polsce przysługuje kobietom po 20 latach pracy. Pani Dorota przepracowała aż 32 lata, czyli o 12 lat więcej niż ustawowe minimum. Mimo to jej świadczenie tylko nieznacznie przekracza najniższą możliwą emeryturę.
W grudniu 2025 roku minimalna emerytura wynosiła 1878,91 zł brutto, czyli około 1710 zł "na rękę". Świadczenie pani Doroty było zaledwie o niecałe 500 zł wyższe. Dla porównania przeciętna emerytura w Polsce to około 3400-3500 zł netto.
Na niekorzyść emerytki z Buska-Zdroju zadziałał też ostatni rok pracy. Po operacji kręgosłupa była na długim zwolnieniu chorobowym, a okresy choroby są w ZUS traktowane jako nieskładkowe i realnie obniżają kapitał emerytalny.
Zobacz też: Dodatkowe pieniądze dla Polaków jeszcze w tym miesiącu. Wpłaty otrzyma ponad 100 tys. osób
Emerytura kontra niska pensja. Wielu seniorów musi dorabiać
Historia pani Doroty nie jest wyjątkiem. To modelowy przykład tego, jak wieloletnia praca z niewielką pensją przekłada się na głodowe emerytury. Związkowcy alarmują, iż różnice między świadczeniami pracowników fizycznych i biurowych potrafią być kilkukrotne, mimo podobnego stażu.
Kaufland, ostatni pracodawca pani Doroty, podkreśla, iż wysokość emerytury zależy od całej historii zawodowej, a nie jednego zakładu pracy, a sieć regularnie odprowadza składki i oferuje jedne z najwyższych płac w branży handlowej. Problem jednak w tym, iż choćby "wysokie płace w handlu" przez lata oznaczały zwykle minimalne lub kilka wyższe wynagrodzenia.
Dziś pani Dorota - jak wielu innych seniorów - nie może pozwolić sobie na życie wyłącznie z emerytury. Wyjechała do Niemiec, gdzie pracuje jako opiekunka osób starszych.
Pracuję tam w opiece. To ciężka praca, zwłaszcza iż mój kręgosłup wciąż mi doskwiera, ale tutaj w Polsce nie miałabym z czego żyć
- żali się emerytka. Przyznaje, iż ma wiele koleżanek, które również dorabiają do emerytury po latach pracy w sklepie.
Z danych OECD wynika, iż przeciętna emerytka w krajach rozwiniętych otrzymuje średnio o 23 proc. mniej niż mężczyzna, głównie z powodu niższych zarobków i przerw w karierze.W Polsce zjawisko niskich emerytur dotyka szczególnie kobiet pracujących w zawodach o niskich pensjach i dużym obciążeniu fizycznym.
Źródła: fakt.pl, next.gazeta.pl, biznes.interia.pl, oecd.org
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

2 dni temu




