Paulaner przeciwstawił się ogólnokrajowemu trendowi spadkowemu w branży piwowarskiej. Monachijska firma sprzedała w zeszłym roku na całym świecie 790 milionów litrów napojów, jak ogłosił jej większościowy udziałowiec, Schörghuber. Stanowi to wzrost o około 100 milionów litrów – czyli prawie 14 procent – w porównaniu z rokiem poprzednim. Sprzedaż wzrosła zarówno w kraju, jak i za granicą.
„Jesteśmy szczególnie zadowoleni z naszego sukcesu na naszym rodzimym rynku, w Niemczech, ponieważ utrzymujemy się w trendzie spadkowym, który utrzymuje się od lat i, w przeciwieństwie do wielu naszych konkurentów, odnotowujemy pozytywne wyniki” – mówi Jörg Biebernick (57), prezes Paulaner. Prawie wszystkie odmiany i marki odnotowały dobre wyniki – w niektórych przypadkach choćby pomimo spadkowych trendów rynkowych.
Cała branża walczy z niechęcią konsumentów do zakupów, wynikającą z trudnej sytuacji finansowej wielu gospodarstw domowych. Do tego dochodzą długoterminowe zagrożenia, takie jak ostrzeżenia zdrowotne i konkurencja ze strony alternatywnych napojów. Dotyczy to również niemieckiego rynku piwa: mimo iż skurczył się on w ubiegłym roku o 6 procent, Grupa Browarów Paulaner sprzedała na rynku krajowym o 4,7 procent więcej piwa.
Piwo Helles zyskuje coraz większą popularność, a sprzedaż piwa Spezi wzrosła dziesięciokrotnie w ciągu dziesięciu lat
Między innymi, sprzedaż piwa monachijskiego helles, głównej marki grupy, wzrosła o 14,3%, podczas gdy sprzedaż piwa helles całej grupy wzrosła o 7%. „Jesteśmy przekonani, iż kategoria piwa helles, czyli lagera, będzie przez cały czas rosła w nadchodzących latach – trend ten wyraźnie odzwierciedlają nasze stale rosnące wyniki” – mówi Biebernick. Grupa Paulaner określa się jako lider niemieckiego rynku piwa helles.

Popularny drink Spezi: dwie butelki Paulaner Spezi obok butelki konkurencyjnego piwa z Berentzen.
Około jedna trzecia sprzedaży grupy pochodzi jednak nie z piwa, a z napojów bezalkoholowych. Szczególnie znany jest Spezi Paulanera. Browar nie opublikował danych dotyczących sprzedaży w ubiegłym roku, ale stwierdził, iż sprzedaż Spezi wzrosła dziesięciokrotnie w ciągu ostatnich dziesięciu lat. „Popyt rynkowy stale się zmienia – coraz więcej konsumentów poszukuje bezalkoholowych alternatyw” – mówi Biebernick. Napoje bezalkoholowe stanowią zatem „strategicznie istotny obszar wzrostu”.
Heineken zwalnia 6000 pracowników
Tymczasem mniej optymistyczne wieści napływają od konkurenta Paulanera, Heinekena. Holenderski gigant browarniczy reaguje na słaby popyt na piwo, wprowadzając program cięć kosztów, który doprowadzi do redukcji zatrudnienia choćby 6000 osób na całym świecie. Co więcej, firma obniżyła w środę prognozę zysków na bieżący rok. Akcje Heinekena wzrosły na giełdzie o ponad 3 procent.
Na rok 2026 producent marek takich jak Tiger i Amstel spodziewa się wzrostu zysków jedynie o 2–6%, po wcześniejszych prognozach na poziomie od 4 do 8%. Inwestorzy uznali nową prognozę za ostrożną. Trevor Stirling, analityk Bernstein, wyjaśnił, iż analitycy spodziewali się średnio wzrostu na poziomie 4,8%.
Redukcje zatrudnienia, obejmujące prawie 7 procent siły roboczej i planowane na najbliższe dwa lata, są częścią nowej strategii, sięgającej roku 2030. Celem jest osiągnięcie wyższego wzrostu przy mniejszych zasobach. „Robimy to, aby wzmocnić naszą działalność i móc inwestować we wzrost” – powiedział dyrektor finansowy Harold van den Broek. Redukcje będą koncentrować się na Europie i rynkach o niższych perspektywach wzrostu. Drugi co do wielkości browar na świecie pod względem kapitalizacji rynkowej również poszukuje nowego prezesa po zaskakującej rezygnacji Dolfa van den Brinka w styczniu . Firma poinformowała, iż decyzja nie została jeszcze podjęta.
W minionym roku fiskalnym 2025 Heineken nieznacznie przekroczył oczekiwania. Po uwzględnieniu pozycji nadzwyczajnych, zysk operacyjny wzrósł o 4,4%, podczas gdy analitycy spodziewali się 4%.

2 godzin temu



