Sędziowie TK, którzy bezprawnie nie zostali dopuszczeni do orzekania, zarzucają prezesowi TK i prezydentowi łamanie Konstytucji. Nie mogą oni orzekać z powodu rzekomego sporu kompetencyjnego. Od miesięcy nie dostają też wynagrodzenia, bo państwo pozostawiło ich samych sobie.