316 i 258 tysięcy złotych - tyle w ciągu dwóch miesięcy zarobił lekarz rekordzista na Mazowszu. To ortopeda z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Ciechanowie. W rozmowie z Wirtualną Polską medyk przekonuje, iż to wynagrodzenie nie tylko za "czas spędzony przy stole operacyjnym", ale i "doświadczenie, odpowiedzialność, kwalifikacje oraz lata szkoleń i pracy".
Pół miliona w dwa miesiące. Ujawniają zarobki lekarza rekordzisty z Ciechanowa

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego ujawnił informacje o najwyższych wynagrodzeniach lekarskich w 2025 r. Stało się to po interwencji radnego Ludwika Rakowskiego, który zwrócił się z prośbą do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika o przekazanie danych dotyczących zadłużenia szpitali w regionie, a także listy 10 najwyższych wynagrodzeń personelu medycznego.
Ortopeda z Ciechanowa na kontrakcie zarobił pół miliona złotych
Największe zarobki notowane były wśród osób zatrudnionych na kontraktach. Rekordzistą w tej kategorii okazał się ortopeda, który pracował w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Ciechanowie - ustaliła Wirtualna Polska. Medyk za luty 2025 roku wystawił fakturę na 316 tys. zł, za styczeń - na 258 tys. zł.
Jak się okazuje, styczeń i luty były ostatnimi miesiącami pracy lekarza, gdyż wcześniej szpital wypowiedział z nim umowę. Według placówki, jak i samego medyka, tak wysokie zarobki wynikały ze zwiększonej liczby operacji pacjentów, którzy wcześniej byli przez niego leczeni. Nie wiadomo, czy wobec takich działań z kolejki do operacji nie wypadli chorzy, którzy nie byli wcześniej pod opieką tego specjalisty.
ZOBACZ: Szpital w Mogilnie i "doktor od 26 tys. zł za godzinę". Wybuchła polityczna awantura
Z danych WP wynika, iż lekarz rekordzista w lutym przeprowadził około 90 operacji - przy około 20 dniach roboczych oznacza to cztery, pięć zabiegów dziennie. Średnia stawka za procedurę miała nie przekraczać około trzech tysięcy złotych.
Zarobki lekarzy na kontraktach. Ortopeda z Ciechanowa tłumaczy: To odpowiedzialność
Ortopeda zgodził się na rozmowę z Wirtualną Polską pod warunkiem zachowania anonimowości. Przekonywał, iż "wynagrodzenie trzech tysięcy złotych za skomplikowaną operację nie jest wyłącznie zapłatą za czas spędzony przy stole operacyjnym". - To także zapłata za wieloletnie doświadczenie, odpowiedzialność, kwalifikacje, gotowość do podejmowania trudnych przypadków oraz lata szkoleń i pracy potrzebne do osiągnięcia poziomu pozwalającego wykonywać takie procedury - powiedział.
Rozmówca WP podkreślał też, iż wykonywał skomplikowane procedury, w tym również zabiegi rzadko wykonywane w skali kraju.
ZOBACZ: Czy ultimatum dla minister zdrowia ma sens? Czarnek: PiS przyzwyczaił szpitale, iż płaci za wszystko
Medyk zaznaczył również, iż z umową na kontrakt oprócz dużego zarobku, wiąże się także ryzyko finansowe. - To nie jest klasyczna pensja etatowa. To odpowiedzialność, własna działalność, ubezpieczenie, podatki, składki, brak stabilności etatu, a w niektórych wariantach także bardzo szeroka odpowiedzialność za dokumentację, rozliczenia, kary i szkody - wymieniał.
Wypowiedzenie umowy z lekarzem było podyktowane szukaniem oszczędności. Rzeczniczka szpitala Agnieszka Woźniak tłumaczyła, iż medyk nie przystawał na obniżenie stawki, ale "nie było merytorycznych uwag do jego pracy". Według WP po zerwaniu umowy szpital w Ciechanowie obniżył maksymalną wartość usług ortopedycznych, które ortopeda będzie mógł rozliczyć w ramach całego okresu obowiązywania umowy, z 2 do 1,6 mln zł.


1 godzina temu


