Polski przemysł między ożywieniem a presją kosztową

1 godzina temu
Zdjęcie: Przemysł 4.0, low-code, cyberbezpieczeństwo OT


Polski przemysł zwiększa produkcję, choć przedsiębiorstwa przez cały czas sygnalizują słaby popyt i rosnące koszty, co pokazuje, jak nierównomiernie przebiega odbudowa koniunktury.

Wrześniowy wskaźnik PMI dla polskiego sektora przemysłowego wzrósł do 49 pkt z 48,3 pkt w sierpniu. Był to najlepszy sygnał od kilku miesięcy, choć indeks już siedemnasty miesiąc z rzędu pozostawał poniżej granicy 50 pkt, oddzielającej poprawę warunków działalności od ich pogorszenia.

Badanie S&P Global pokazało wolniejsze tempo spadku nowych zamówień, produkcji i zatrudnienia. Poprawiły się również oczekiwania producentów dotyczące kolejnych dwunastu miesięcy. Szczególnie istotna pozostaje jednak kondycja zamówień eksportowych, których liczba we wrześniu malała dziesiąty miesiąc z rzędu.

Obraz przemysłu staje się bardziej złożony po zestawieniu wyników ankiet z oficjalnymi statystykami. Według GUS produkcja sprzedana przemysłu wzrosła we wrześniu o 4,6 proc. rok do roku, a po uwzględnieniu czynników sezonowych była o 3,4 proc. wyższa niż w sierpniu.

Rozbieżność między wskaźnikiem PMI a produkcją przemysłową wynika częściowo z odmiennej metodologii badań. PMI opisuje miesięczne zmiany warunków działalności przedsiębiorstw na podstawie ankiet, podczas gdy GUS mierzy rzeczywistą wielkość produkcji w szerszym sektorze przemysłu. Oba wskaźniki mogą zatem przedstawiać różne aspekty tej samej sytuacji gospodarczej.

Produkcja rośnie, ale koszty także

Dodatkowym wyzwaniem pozostaje presja cenowa. We wrześniu ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły o 6,1 proc. w ujęciu rocznym i o 0,7 proc. wobec sierpnia. Wzrost kosztów w połączeniu z ograniczonym popytem utrudnia przedsiębiorstwom odbudowę rentowności.

To istotna zmiana wobec okresu, w którym słabszy popyt sprzyjał stabilizacji cen surowców i komponentów. w tej chwili część producentów mierzy się jednocześnie z niepewnością zamówień oraz drożejącymi czynnikami produkcji.

Sytuacja ma również wymiar międzynarodowy. We wrześniu globalny przemysłowy PMI osiągnął 53 pkt, najwyższy poziom od ponad czterech lat. Wzrost aktywności wspierały inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji, sektor obronny i odbudowa zapasów. Jednocześnie na światowych rynkach nasiliła się presja kosztowa.

Polska pozostaje więc w szczególnej sytuacji. Światowy przemysł wykazuje oznaki przyspieszenia, a krajowe przedsiębiorstwa przez cały czas odczuwają słabość zamówień, zwłaszcza zagranicznych. Oznacza to, iż globalne ożywienie nie przekłada się równomiernie na poszczególne gospodarki i łańcuchy dostaw.

Najważniejszą kwestią na kolejne miesiące będzie trwałość popytu. Sama poprawa produkcji może okazać się niewystarczająca, o ile jednocześnie utrzymają się ograniczenia zamówień i wzrost cen. O rzeczywistej sile ożywienia zdecyduje zdolność przedsiębiorstw do zwiększania sprzedaży przy zachowaniu rentowności.

Idź do oryginalnego materiału