Praca 2026: Koniec iluzji pracownika, dyktat pracodawców i trudna przyszłość dla juniorów

2 dni temu
Fot. Jon Tyson / Unsplash

Rok 2026 przynosi brutalne przesilenie na rynku pracy – dominację pracodawców nad kandydatami, koniec ery pracy zdalnej, dramatyczne trudności dla młodych kandydatów oraz redefinicję kompetencji, których oczekują firmy.

Dane z Polski i Europy układają się w obraz rynku, na którym pracownik traci negocjacyjną siłę, a firmy zaostrzają kryteria rekrutacyjne. Najbardziej dotkliwie zmiany te odczują juniorzy oraz osoby o niższych kompetencjach, wypierane jednocześnie przez automatyzację, elastyczne formy zatrudnienia i rosnącą liczbę cudzoziemców. W 2026 roku rynek pracy przestaje być „rynkowym benefitem” – staje się polem selekcji.

Pełna praca zdalna w odwrocie: korekta, nie chwilowy trend

Po kilku latach dynamicznej ekspansji praca w pełni zdalna wchodzi w fazę wyraźnego odwrotu. Dane ofertowe z Wielkiej Brytanii, oparte na analizach portali rekrutacyjnych i publikacjach branżowych, pokazują, iż na przełomie 2025 i 2026 roku udział ogłoszeń oferujących pracę w 100% zdalną spadł do poziomu około 10–15%, osiągając najniższe wartości od czasu pierwszych miesięcy pandemii. Jednocześnie dominującą formą organizacji pracy stał się model hybrydowy, odpowiadający za około 40–45% ofert. Podobną trajektorię widać w Niemczech oraz w większości państw Unii Europejskiej. Dane Eurostatu i analiz rynkowych wskazują, iż choć praca zdalna pozostaje elementem rynku, to pełna zdalność została zredukowana do wąskiej grupy stanowisk specjalistycznych, głównie w IT, analityce i wybranych usługach eksperckich.

Polska podąża dokładnie tym samym kierunkiem. Według danych Eurostatu regularnie zdalnie pracuje ok. 8–9% osób, natomiast oferty w pełni zdalne stanowią dziś jednocyfrowy odsetek wszystkich ogłoszeń. Coraz więcej firm wraca do pracy stacjonarnej i obecności w biurze przynajmniej w wybrane dni tygodnia.

– Dane rynkowe wskazują, iż praca w pełni zdalna była rozwiązaniem dostosowanym do sytuacji nadzwyczajnej, a nie trwałym modelem funkcjonowania organizacji. Firmy ponownie porządkują sposób organizacji pracy i wracają do rozwiązań hybrydowych, traktując je jako optymalny kompromis między efektywnością operacyjną a elastycznością – mówi Oleg Rudenko, analityk Centrum Analitycznego Gremi Personal.

Rynek pracodawcy: więcej kandydatów, większe wymagania

Zmiana modeli pracy zbiegła się w czasie z wyraźnym schłodzeniem koniunktury. Spowolnienie gospodarcze, ostrożność inwestycyjna firm oraz presja kosztowa sprawiły, iż liczba nowych rekrutacji spada, a procesy selekcyjne stają się dłuższe i bardziej wymagające. Dane z Wielkiej Brytanii i Niemiec pokazują spadek liczby wakatów oraz mniejszą skłonność firm do „zatrudniania na zapas”. Ten sam mechanizm obserwowany jest w Polsce.

Z analiz Centrum Analitycznego Gremi Personal, w tym z indeksu NEI (kwartalnego wskaźnika kondycji rynku pracy), wynika, iż tempo wzrostu zatrudnienia wyraźnie zwolniło, a organizacje koncentrują się na optymalizacji struktur zamiast na ekspansji kadrowej.

Efekt jest jednoznaczny: pozycja negocjacyjna pracowników słabnie, a oczekiwania wobec kandydatów rosną. Pracodawcy częściej wymagają m.in.: doświadczenia zamiast potencjału, wysokich kwalifikacji, elastyczności czasowej i zadaniowej oraz gotowości do pracy stacjonarnej lub hybrydowej.

Kryzys juniorów: rynek bez miejsca na naukę

Najbardziej dotkliwą konsekwencją obecnej sytuacji jest pogłębiający się kryzys juniorów. Segment pracowników wchodzących na rynek pracy znalazł się pod podwójną presją: z jednej strony rosnących wymagań pracodawców, z drugiej – ograniczonej liczby ofert umożliwiających zdobycie pierwszego doświadczenia.

Dane branżowe i analizy Centrum Analitycznego Gremi Personal wskazują, iż firmy coraz rzadziej inwestują w długotrwałe wdrożenia i programy rozwojowe dla początkujących. W warunkach niepewności gospodarczej priorytetem staje się szybka produktywność, a nie budowanie kompetencji od podstaw.

– Rynek pracy w 2026 roku jest bezlitosny dla juniorów. Firmy oczekują gotowych kompetencji, a nie potencjału. To strukturalna zmiana, która może mieć długofalowe konsekwencje dla całej gospodarki – komentuje ekspert Centrum Analitycznego Gremi Personal.

Kryzys ten pogłębia fakt, iż wiele ról juniorskich zostało zautomatyzowanych, zastąpionych outsourcingiem, czy też obsadzonych przez bardziej doświadczonych pracowników skłonnych zaakceptować gorsze warunki.

Cudzoziemcy: stabilizator czy dodatkowa presja?

W 2026 roku cudzoziemcy stanowią najważniejszy element stabilności polskiego rynku pracy. Według danych GUS i ZUS w Polsce pracuje od 1,1 do 1,3 mln cudzoziemców, co odpowiada 6,5–7% ogółu pracujących. Różnice wynikają z metodologii, jednak trend jest jednoznaczny – bez tej grupy wiele sektorów nie byłoby w stanie funkcjonować. Jednocześnie napływ pracowników zagranicznych zwiększa konkurencję na rynku pracy, szczególnie w segmentach nisko- i średniokwalifikowanych. W połączeniu z elastycznymi formami zatrudnienia wzmacnia to presję na płace i warunki pracy, zwłaszcza dla najsłabszych grup rynkowych.

Praca tymczasowa i outsourcing: mechanizm obronny firm

Rosnąca popularność pracy tymczasowej, outsourcingu procesów oraz kontraktów projektowych nie jest przypadkiem. W skali UE rozwiązania te są coraz częściej wykorzystywane jako narzędzie adaptacji do sytuacji gospodarczej i niepewności popytu. W Polsce elastyczne zatrudnienie pełni szczególną rolę w sektorach takich jak logistyka, produkcja, handel, przetwórstwo i usługi biznesowe. Dane branżowe pokazują, iż w okresach zwiększonej zmienności gospodarczej to właśnie firmy korzystające z pracy tymczasowej i outsourcingu szybciej reagują na wahania zamówień i skuteczniej stabilizują koszty pracy.

– Elastyczne formy zatrudnienia przestały być rozwiązaniem przejściowym. Dla wielu przedsiębiorstw stały się trwałym elementem modelu operacyjnego, który pozwala ograniczyć ryzyko związane z inflacją, presją płacową i niepewnością regulacyjną – tłumaczy analityk.

Wnioski: rynek pracy bez iluzji

Zgromadzone dane rynkowe i obserwowane praktyki rekrutacyjne nie pozostawiają wątpliwości co do kierunku zmian. Pełna praca zdalna traci znaczenie i pozostaje rozwiązaniem niszowym, podczas gdy rynek pracy coraz wyraźniej wraca pod kontrolę pracodawców, którzy ponownie narzucają warunki zatrudnienia oraz organizacji pracy. Najsilniej skutki tej zmiany odczuwają juniorzy – segment rynku, w którym maleje liczba ofert rozwojowych, a próg wejścia pod względem kompetencji i doświadczenia diametralnie się podnosi. Równocześnie elastyczne formy zatrudnienia oraz rosnąca skala pracy cudzoziemców stabilizują działalność przedsiębiorstw w warunkach niepewności gospodarczej, jednocześnie zwiększając presję konkurencyjną na rynku pracy. Jak podsumowują eksperci Centrum Analitycznego Gremi Personal: Rynek pracy premiuje dziś doświadczenie, dostępność i elastyczność. To koniec iluzji, iż każdy kandydat dyktuje warunki. W nowej rzeczywistości wygrywają ci, którzy potrafią się dostosować – a nie ci, którzy liczą na powrót starego porządku.

Idź do oryginalnego materiału