
Sytuacja osób bez pracy pogorszyła się także pod innym względem. Udział długotrwale bezrobotnych wśród wszystkich bezrobotnych wzrósł z 16,8 proc. w I kwartale 2025 r. do 21,8 proc. w II kwartale tego roku.
Firmy szukają, kandydaci szukają – i jednak się nie znajdują
Największy problem ze znalezieniem odpowiednich pracowników mają firmy z usług specjalistycznych. Trudności deklaruje tam 69 proc. przedsiębiorstw. kilka lepiej wygląda sytuacja w ochronie zdrowia i pomocy społecznej, gdzie odsetek wynosi 67 proc., oraz w przemyśle i górnictwie – 66 proc.
Na pierwszy rzut oka wygląda to jak sprzeczność. Osoby bez pracy potrzebują ponad dziewięciu miesięcy, by znaleźć zatrudnienie, a przedsiębiorcy wciąż narzekają, iż nie mają kogo zatrudnić. Według autorów Bilansu Kapitału Ludzkiego jednym z powodów jest luka między umiejętnościami kandydatów a tym, czego oczekują firmy.
– Niedopasowanie kompetencyjne nie oznacza, iż na rynku brakuje pracowników. To sytuacja, w której kompetencje dostępne po stronie pracowników nie odpowiadają w pełni temu, czego potrzebują pracodawcy. Może dotyczyć zarówno konkretnych umiejętności zawodowych, jak i kompetencji bardziej uniwersalnych, które są związane z organizacją pracy, współpracą, uczeniem się czy dostosowywaniem się do zmian – mówi prof. Marcin Kocór z Centrum Ewaluacji i Analiz Polityk Publicznych UJ.
Fach w ręku już nie wystarcza
Dyplom, doświadczenie i znajomość konkretnego zawodu to tylko część oczekiwań. Pracodawcy wysoko oceniają również kompetencje, które przydają się adekwatnie niezależnie od branży: odpowiedzialność, zarządzanie czasem, terminowość oraz determinację w realizacji zadań. Właśnie w tych obszarach – obok kreatywności – firmy często mają trudności ze znalezieniem kandydatów spełniających ich wymagania.
– Pracodawcy potrzebują osób, które poza kompetencjami zawodowymi potrafią dobrze zorganizować swoją pracę, wziąć za nią odpowiedzialność, są komunikatywne, ale też dostosowują się do nowych sytuacji i potrafią pracować w stresie. Na znaczeniu zyskują też kompetencje związane z analizą informacji, weryfikacją danych oraz kompetencje cyfrowe. To właśnie te uniwersalne kompetencje są wysoko cenione przez firmy – mówi Adriana Skorupska z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Innych cech firmy szukają u specjalisty, innych u sprzedawcy
Oczekiwania różnią się jednak w zależności od stanowiska. U kadry kierowniczej firmy szczególnie cenią pracę zespołową, zarządzanie czasem, odpowiedzialność, komunikatywność, gotowość do uczenia się i zdolność odnalezienia się w nowej sytuacji. Dochodzą do tego kompetencje cyfrowe oraz umiejętność analizowania i weryfikowania informacji.
W przypadku specjalistów, techników i średniego personelu wysoko oceniane są determinacja, gotowość do nauki oraz zdolność analizowania informacji i wyciągania wniosków.
Przy rekrutacji pracowników biurowych, usługowych i sprzedawców większe znaczenie mają natomiast relacje z innymi ludźmi. Firmy szukają osób komunikatywnych, umiejących współpracować, budować relacje, organizować swój czas i brać odpowiedzialność za zadania. Liczy się też elastyczność, czyli zdolność dostosowania się do nowych okoliczności.
Inaczej wygląda zestaw oczekiwań wobec pracowników wykonujących zawody robotnicze. Oprócz obsługi maszyn i urządzeń liczą się tam determinacja, odpowiedzialność, terminowość, organizacja pracy i umiejętność reagowania na zmiany. Pracodawcy zwracają również uwagę na komunikatywność, współpracę, gotowość do uczenia się i kreatywność.
Im bardziej złożona praca, tym trudniej znaleźć odpowiednią osobę
Problem niedopasowania kompetencji narasta wraz ze stopniem skomplikowania stanowiska. Szczególnie widać go wśród specjalistów i techników. Od nich firmy oczekują jednocześnie wysokich kwalifikacji zawodowych oraz rozbudowanego zestawu umiejętności ogólnych.
– Im bardziej złożona praca, tym większym wyzwaniem dla pracodawcy jest znalezienie osoby odpowiadającej wszystkim wymaganiom stanowiska. W przypadku specjalistów i techników nie chodzi już tylko o konkretną wiedzę zawodową, ale o połączenie kompetencji potrzebnych do skutecznego funkcjonowania w zmieniającym się środowisku pracy – mówi prof. Marcin Kocór.
Sama luka kompetencyjna nie pojawiła się wraz z ostatnim pogorszeniem sytuacji na rynku zatrudnienia. Bilans Kapitału Ludzkiego rejestruje podobne problemy od 2010 r., szczególnie w zakresie samoorganizacji i kompetencji interpersonalnych. Obecna sytuacja sprawia jednak, iż kontrast jest mocniej widoczny: z jednej strony kandydaci potrzebują więcej czasu, by znaleźć pracę, z drugiej firmy przez cały czas nie mogą obsadzić części stanowisk.
Bilans Kapitału Ludzkiego to prowadzone od 2009 r. badanie rynku pracy realizowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytet Jagielloński. Projekt obejmuje zarówno szerokie badania sytuacji na rynku zatrudnienia, jak i analizy poświęcone konkretnym trendom w gospodarce.
Przeczytaj także:
- Fachowiec, remont i płatność „na słowo” – tak wygląda duża część rynku usług domowych
- Tanie mieszkanie czy lokal użytkowy? Przy mikrokawalerce to zasadnicza różnica
- Polska mówi o bezpieczeństwie klimatycznym. Eksperci pytają o rachunek za wodę
- Oszuści znaleźli sposób na ostrożnych kupujących. Wykorzystują prawdziwe profile

1 godzina temu















