Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

Marcowe dane o nastrojach firm dopełniają obrazu gospodarki na początku 2026 r. Gospodarka wchodzi w fazę oczekiwanego spowolnienia, które przebiega w sposób kontrolowany i nie nosi znamion głębszego kryzysu.
Przetwórstwo przemysłowe jest wyraźnie pod presją. Wskaźnik koniunktury spadł trzeci miesiąc z rzędu i jest już znacznie poniżej długookresowej średniej. Firmy przemysłowe są mocno nastawione na rynki pozaunijne (46% importuje spoza UE, 57% eksportuje), a rosnące napięcia geopolityczne przekładają się na realne koszty operacyjne. Niemal 28% firm wdraża lub planuje dodatkowe zabezpieczenia finansowe i logistyczne. Co istotne, ponad połowa przedsiębiorstw nie dostosowała jeszcze strategii – część presji kosztowej jest więc prawdopodobnie dopiero przed nami.
Reszta gospodarki wygląda wyraźnie lepiej. Budownictwo się stabilizuje, handel hurtowy poprawia się drugi miesiąc z rzędu, finanse i ICT trzymają wysoki poziom. Zakwaterowanie i gastronomia odnotowały korektę po bardzo dobrym lutym, ale przez cały czas są powyżej wieloletniej średniej.
Miękkie, ankietowe, dane z rynku pracy pasują do tego obrazu. Firmy dostosowują poziom etatów przez naturalne odejścia, nie przez zwolnienia grupowe. Widać przy tym selektywność: chętniej ograniczają zatrudnienie wśród pracowników łatwych do zastąpienia niż wśród specjalistów. Wzrost wynagrodzeń na poziomie 6,1% rok do roku oznacza realne podwyżki przy obecnej inflacji, ale bez przegrzewania. Impuls inflacyjny z rynku pracy wyraźnie słabnie.
Podsumowując: przemysł odczuwa globalną niepewność, rynek pracy się chłodzi, ale konsumpcja i usługi krajowe trzymają się przyzwoicie, choć dopiero przed nami dane o sprzedaży w marcu. Wtedy też zobaczymy jak bardzo złe nastroje konsumentów przełożyły się na realne zakupy.
Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11
Konfederacja Lewiatan









-scaled.jpg)



