Wysyłasz aplikację, czekasz na odpowiedź, a po drugiej stronie ekranu nikt choćby nie wie o twoim istnieniu. Zanim rekruter w ogóle otworzy dokumenty, profil kandydata może zostać bezpowrotnie odrzucony przez algorytm. Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do działów kadr – selekcjonuje aplikacje, układa grafiki, a choćby współdecyduje o premiach i awansach. Jednak era cyfrowej samowoli dobiega końca. Nowe unijne przepisy, znane jako AI Act, nakładają na pracodawców twarde obowiązki i przypominają: to człowiek, a nie system, musi brać pełną odpowiedzialność za decyzje wobec pracowników.