Roboty przypominające ludzi idą do pracy. Wkroczą do fabryk. Niektórzy się tego boją

1 dzień temu
W fabrykach jednej z największych światowych marek motoryzacyjnych mają pojawić się roboty przypominające ludzi. Hyundai Motor Group ogłosił, iż niebawem zacznie wdrażać humanoidalne maszyny na linie produkcyjne. Pomysł wzbudził duże zainteresowanie wśród entuzjastów technologii, ale jednocześnie wywołał liczne obawy dotyczące przyszłości zatrudnienia w przemyśle. Znów pojawia się podstawowe pytanie: Czy ludzie zostaną wygryzieni?
Jak informuje portal BBC, na początku tego tygodnia firma Boston Dynamics zaprezentowała humanoidalnego robota Atlas nowej generacji. Prezentacja odbyła się podczas targów Consumer Electronics Show (CES) w Las Vegas. Nowy Atlas został zaprojektowany jako produkt gotowy do masowej produkcji i pracy w przemyśle. Jednym z jego pierwszych środowisk ma być fabryka samochodów Hyundaia znajdująca się w amerykańskim stanie Georgia. Czy to oznacza, iż ludzcy pracownicy zostaną zastąpieni przez metalowe sylwetki? Obaw nie brakuje.

REKLAMA







Zobacz wideo "Dziki robot" [ZWIASTUN]



"Ludzkie roboty" w fabryce Hyundaia. Firma wskazała konkretną datę
Automatyzacja i robotyzacja fabryk to trend, który nie jest nowy. Mimo to roboty o ludzkim kształcie wciąż nie są aż tak oczywistą sprawą. Wynalezienie maszyn zdolnych do wykonywania zadań w sposób coraz bardziej elastyczny i autonomiczny rodzi kolejne pytania dotyczące przyszłości zatrudnienia oraz poszczególnych miejsc pracy. Świat jednak nie zamierza się zatrzymywać, czego przykładem są plany Hyundai Motor Group, właściciela firmy Boston Dynamics. Podczas targów odbywających się w Las Vegas spółka zapowiedziała, iż już w 2028 roku w swoich fabrykach zacznie stosować roboty przypominające ludzi. To oznacza, iż - jak wskazuje portal ithardware.pl - humanoidalne maszyny przestają być futurystyczną ciekawostką, ale powoli zaczynają pełnić rolę pełnoprawnych narzędzi pracy. W przypadku motoryzacyjnego giganta roboty Atlas mają stopniowo przejmować coraz więcej zadań. To właśnie ten aspekt może martwić najbardziej i potęgować obawy dotyczące zmniejszenia zatrudnienia. Wiceprezes Hyundaia, Jaehoon Chang, przemawiając na targach CES, zapewniał jednak, iż ludzie przez cały czas będą potrzebni, w tym także do szkolenia robotów.







Oni chcą roboty w swoich fabrykach. Odbiorą ludziom pracę?
Twórca robotów zapewnia jednak, iż Atlasy zostały zaprojektowane w taki sposób, by mogły współpracować z ludźmi, a także obsługiwać maszyny. Ponadto przedstawiciele firmy Hyundai twierdzą, iż roboty pomogą zmniejszyć obciążenie fizyczne pracowników, wykonując za nich niebezpieczne i wymagające prace. Do 2030 roku powinny zacząć zajmować się między innymi montażem komponentów. Później mają też przenosić ciężkie przedmioty oraz wykonywać powtarzalne ruchy. Firma nie ujawniła jednak, ile robotów zostanie początkowo wdrożonych. Nie poinformowano również o kosztach tej inicjatywy.


Zobacz też: "Postrach kierowców" powrócił. W 2,5 miesiąca zarejestrował aż 12,5 tys. wykroczeń. Są dodatkowe kamery


Na liście firm, które zadeklarowały chęć korzystania z tego typu robotów w swoich zakładach, znalazły się także: Amazon, Tesla oraz chiński gigant motoryzacyjny BYD.


Źródła: bbc.com, thardware.pl, axios.com




Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału