Sierpień studzi płacowe emocje. Efekt lipcowych premii wygasa

lewiatan.org 39 minut temu
Zdjęcie: mariusz21


Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

Sierpień przyniósł jednak niespodziankę, choć nasza prognoza była najbliższa wynikowi spośród wszystkich ankietowanych ekonomistów. Dane potwierdzają wcześniejsze wyjaśnienie lipcowego, wzrostowego zaskoczenia płacowego, i to w sposób niemal podręcznikowy. Górnictwo, które w lipcu notowało wzrost wynagrodzeń o 21,9% r/r, w sierpniu odnotowało spadek o 1,7% r/r, a miesięcznie płace w tej sekcji zjechały aż o 20,7%. To potwierdza naszą tezę, iż lipcowy skok miał głównie jednorazowy, a nie strukturalny charakter. Podobnie było w energetyce. Po lipcowym wystrzale (+13,4% r/r, +14,5% m/m) sierpień przyniósł spadek miesięczny o 6,9%, choć dynamika roczna przez cały czas pozostaje podwyższona (+8,9% r/r). Hipoteza o premiach związanych z dobrymi wynikami finansowymi za pierwsze półrocze znajduje więc potwierdzenie. Te branże wypłaciły jednorazowe świadczenia w lipcu, a następnie wróciły do bardziej normalnego poziomu.

Efekt tej korekty wysokości płac widać w wyniku ogółem. Wynagrodzenia wzrosły w sierpniu o 5,6% r/r wobec 6,8% w lipcu, wracając do trendu znanego z wcześniejszych miesięcy roku. To dla nas istotny sygnał, bo pokazuje, iż lipcowe przyspieszenie nie było początkiem powrotu silniejszej presji płacowej w gospodarce. Było raczej efektem koncentracji jednorazowych wypłat w dwóch konkretnych sektorach.

Reszta gospodarki rośnie stabilnie pod względem wynagrodzeń: przetwórstwo +5,5% r/r, budownictwo +5,0%, informacja i komunikacja +7,1%. Po stronie zatrudnienia wyróżnia się zakwaterowanie i gastronomia, gdzie liczba etatów wzrosła o 2% r/r, co jest najwyższym wynikiem spośród wszystkich sektorów. To dobrze wpisuje się w sezon letni i wcześniejsze obserwacje z badań koniunktury, które wskazywały na dobre prognozy dla tej branży.

Zatrudnienie w całym sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,8% r/r, dokładnie zgodnie z trendem trwającym od wielu miesięcy. Rynek pracy pozostaje więc w łagodnym, kontrolowanym rozluźnieniu. Nie widzimy ani przyspieszenia spadku zatrudnienia, ani nagłego pogorszenia sytuacji.

Presja płacowa w gospodarce przez cały czas systematycznie słabnie. W połączeniu ze wzrostem oczekiwań inflacyjnych konsumentów, o którym pisaliśmy przy okazji wrześniowej koniunktury, daje to Radzie Polityki Pieniężnej mieszany, ale wciąż stosunkowo spokojny obraz przed decyzjami w najbliższych miesiącach. To jednak nie rynek pracy będzie teraz na świeczniku. W drugiej połowie roku pałeczkę zdecydowanie przejmuje inflacja konsumencka i producencka.

Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11

Konfederacja Lewiatan

Idź do oryginalnego materiału