Stanecki o reformie PIP: To nie jest wydmuszka. Za rok zobaczymy efekty
Zdjęcie: Brodaty mężczyzna w garniturze i okularach przemawia do mikrofonu na tle niebieskiej planszy z białym napisem.
- Kiedy słyszę alarmistyczne zapowiedzi, iż ta ustawa doprowadzi do upadku firm czy masowej likwidacji miejsc pracy, mam w pamięci sytuację z 2022 roku, kiedy podnoszono minimalne wynagrodzenie. Pamiętam głosy pracodawców, którzy twierdzili, iż "za rok nie będzie polskiego biznesu" i czeka nas fala bankructw. Żaden z tych czarnych scenariuszy się nie ziścił. Teraz będzie podobnie - mówi Interii Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy. I podkreśla, iż obecny projekt nie zawiera działania wstecz. - Wiele osób komentuje go w oparciu o jego poprzednią wersję, jakby nie zauważyli, iż jest nowa - dodaje.

2 godzin temu











