USA wznawia pobieranie opłat od przesyłek. Poczta Polska wstrzymuje wysyłki

6 godzin temu
Zdjęcie: Szczerze o pieniądzach


Stany Zjednoczone od piątku, 29 sierpnia, wprowadzają nowe stawki celne dla przesyłek o wartości do 800 dolarów. Opłaty zależą od poziomu cła w kraju pochodzenia towaru i wynoszą od 80 do 200 dolarów. Zmiana, znosząca dotychczasową zasadę de minimis, ma ograniczyć napływ niebezpiecznych towarów i zwiększyć wpływy do budżetu. W efekcie tej decyzji wysyłanie paczek do USA wstrzymały poczty w wielu krajach świata, w tym w Polsce.


Dotychczasowe zwolnienie z ceł dla drobnych przesyłek, znane jako zasada de minimis, funkcjonowało w USA nieprzerwanie od 1938 roku. Oznaczało to, iż przesyłki o niewielkiej wartości mogły wjeżdżać do kraju bez naliczania dodatkowych opłat celnych, co ułatwiało handel drobnymi towarami. Zasada ta była stosowana zarówno w przypadku przesyłek prywatnych, jak i handlowych.


Nowe stawki celne dla przesyłek do 800 dolarów


Od piątku zmieniają się zasady dotyczące opłat celnych dla przesyłek o wartości do 800 dolarów. Zgodnie z nowymi wytycznymi służb celnych, wysokość opłaty będzie zależeć od stawek celnych obowiązujących w kraju pochodzenia towaru: Reklama


80 dolarów dla produktów z krajów, gdzie cło nie przekracza 16% (np. Wielka Brytania, państwa UE), 160 dolarów dla towarów z państw z cłem w przedziale 16-25% (m.in. Indonezja, Wietnam), 200 dolarów dla przesyłek z krajów, w których cło przekracza 25% (np. Chiny, Brazylia, Indie, Kanada).
Z opłat zwolnione będą m.in. dokumenty oraz prezenty przekazywane w dobrej wierze ("in bona fide") o wartości do 100 dolarów.
W maju administracja prezydenta Donalda Trumpa zniosła zwolnienie od ceł dla przesyłek z Chin i Hongkongu, argumentując, iż jest to krok w walce z napływem fentanylu i jego prekursorów do USA. Peter Navarro, doradca ds. handlu Białego Domu, stwierdził, iż likwidacja tzw. luki de minimis "uratowało tysiące Amerykanów, ograniczając przepływ narkotyków i innych niebezpiecznych towarów", a jednocześnie zwiększy roczne wpływy do skarbu państwa choćby o 10 mld dolarów. Wysoki rangą urzędnik administracji poinformował agencję Reutersa, iż zmiana ma charakter trwały, a wszelkie próby przywrócenia zwolnień dla tak zwanych zaufanych partnerów są skazane na niepowodzenie.
W 2015 roku Stany Zjednoczone podniosły próg zwolnienia z ceł dla przesyłek z 200 do 800 dolarów, aby wspierać rozwój małych firm działających na platformach e-commerce. W trakcie swojej pierwszej kadencji prezydenckiej Donald Trump wprowadził cła na towary eksportowane z Chin, co spowodowało gwałtowny wzrost liczby małych przesyłek z tego kraju i przyczyniło się do rozwoju takich firm jak Shein czy Temu. Liczba paczek przesyłanych do USA wzrosła z około 140 mln w 2015 roku do niemal 1,4 mld w 2024 roku, a ich łączna wartość przekroczyła 64 mld dolarów.


Stowarzyszenie producentów tekstyliów: to historyczne zwycięstwo


Stowarzyszenie amerykańskich producentów tekstyliów (The National Coalition of Textile Organizations) uznało wznowienie ceł za historyczne zwycięstwo, które ma zamknąć lukę pozwalającą zagranicznym firmom unikać opłat celnych i prowadzącą do likwidacji miejsc pracy w USA. Wprowadzenie ceł może podnieść ceny towarów sprzedawanych przez platformy e-commerce, zrównując ich koszty z obciążeniami tradycyjnych detalistów.
We wtorek Światowy Związek Pocztowy, agencja ONZ odpowiedzialna za usługi pocztowe, poinformował, iż 25 państw wstrzymało wysyłkę pocztową do USA z powodu niepewności związanej z nowymi opłatami celnymi dla małych przesyłek. Wśród nich znalazła się Polska, kraje skandynawskie oraz Austria, Belgia, Czechy, Francja, Holandia, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy.
Idź do oryginalnego materiału