Więcej ofert pracy, ale nie w urzędach pracy

1 godzina temu

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia, wzrósł w lipcu o 0,8 punktu. W ostatnich miesiącach wskaźnik charakteryzował się stosunkowo dużą zmiennością – od początku roku trzykrotnie spadał i trzykrotnie wzrastał. W efekcie jego wartość była w lipcu o 0,5 punktu wyższa niż na koniec 2025 roku. Jednocześnie stopa bezrobocia rejestrowanego ponownie obniżyła się w ujęciu miesięcznym o 0,1 punktu procentowego i w czerwcu br. wyniosła 5,8%. Po raz drugi z rzędu utrzymała się tym samym poniżej poziomu 6%, choć część tego spadku może przez cały czas wynikać z czynników statystycznych i sezonowych. Wzrost wartości WRP sugeruje jednak, iż obserwowana w tej chwili poprawa sytuacji na rynku pracy może w kolejnych miesiącach wyraźnie wyhamować.

Minęło już ponad dwanaście miesięcy od wejścia w życie ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia, co sprawia, iż porównania danych z analogicznymi okresami ubiegłego roku stają się coraz bardziej miarodajne. Choć sytuacja na rynku pracy przez cały czas pozostaje pod wpływem wielu czynników gospodarczych i instytucjonalnych, wpływ ubiegłorocznych zmian legislacyjnych na bieżące statystyki stopniowo słabnie. w tej chwili spośród sześciu składowych Wskaźnika Rynku Pracy dwie sygnalizują poprawę sytuacji i możliwość dalszego spadku bezrobocia, natomiast cztery wskazują na kierunek przeciwny, zapowiadając wzrost wartości WRP, a w konsekwencji zwiększenie ryzyka wzrostu stopy bezrobocia rejestrowanego w kolejnych miesiącach. Najbardziej optymistyczne sygnały płyną z badań koniunktury GUS, zwłaszcza z komponentu odzwierciedlającego ogólną ocenę sytuacji przedsiębiorstw, a także z danych dotyczących wyrejestrowań z urzędów pracy z tytułu podjęcia zatrudnienia.

Liczba osób wyrejestrowanych z urzędów pracy z powodu podjęcia zatrudnienia wzrosła w czerwcu o blisko 7%, jednak przez cały czas pozostaje relatywnie niska w relacji do napływu nowych bezrobotnych (odpowiadała około 53% napływu nowych bezrobotnych). Należy przy tym pamiętać, iż osoby znajdujące zatrudnienie rekrutują się najczęściej spośród bezrobotnych pozostających bez pracy stosunkowo krótko. Tymczasem istotną część zasobu bezrobotnych w Polsce stanowią osoby długotrwale bezrobotne, które w ciągu ostatnich dwóch lat pozostawały w rejestrze przez co najmniej 12 miesięcy. Oznacza to, iż porównanie bieżącego napływu i odpływu nie oddaje w pełni sytuacji na rynku pracy, choć stanowi użyteczną miarę rotacji zasobu bezrobotnych.

Jednocześnie wzrost liczby podejmujących pracę następuje w warunkach przez cały czas relatywnie niewielkiej liczby nowych ofert zatrudnienia zgłaszanych do powiatowych urzędów pracy. Interpretację tych danych utrudniają zmiany instytucjonalne w funkcjonowaniu publicznych służb zatrudnienia, jednak warto zauważyć, iż liczba osób wyrejestrowanych z powodu podjęcia pracy odpowiadała około 62% liczby nowo zgłoszonych wakatów. Ponieważ część zatrudnień mogła wynikać z ofert zarejestrowanych wcześniej, a znaczna część poszukiwań pracy odbywa się w tej chwili poza pośrednictwem urzędów pracy, dane te wskazują, iż proces dopasowań pracowników i pracodawców w istotnym zakresie przebiega poza publicznym systemem pośrednictwa pracy.

Wnioski te znajdują potwierdzenie również w danych Barometru Ofert Pracy, który od początku roku sygnalizuje stopniowe ożywienie popytu na pracę widoczne w internetowych ofertach zatrudnienia. Po ubiegłorocznym osłabieniu liczba publikowanych wakatów, z wyjątkiem niewielkiego spadku w marcu, systematycznie rośnie i w tej chwili przewyższa poziom notowany przed rokiem. Wzrost aktywności rekrutacyjnej widoczny jest przede wszystkim w zawodach innych niż związane z pracami fizycznymi, gdzie tendencja spadkowa przez cały czas się utrzymuje. Chociaż dane te wskazują na poprawę sytuacji po stronie popytu na pracę, pozostało zbyt wcześnie, by uznać obecne ożywienie za trwałą zmianę tendencji.

Dane z badań koniunktury GUS wskazują na niewielką poprawę ocen bieżącej sytuacji przedsiębiorstw, choć trudno jeszcze mówić o trwałej zmianie tendencji. W czerwcu poprawiło się saldo odpowiedzi dotyczących ogólnej sytuacji firm, pozostając jednak wyraźnie poniżej zera. Oznacza to, iż przez cały czas więcej przedsiębiorstw negatywnie ocenia swoją kondycję niż dostrzega jej poprawę. Jednocześnie saldo odpowiedzi na pytanie o przewidywane zmiany zatrudnienia nie uległo istotnym zmianom i również pozostaje ujemne. Może to sugerować, iż obserwowany popyt na pracę ma w większym stopniu charakter odtworzeniowy, związany z bieżącą rotacją pracowników, niż wynika z planów zwiększania skali działalności przedsiębiorstw.

Ponadto liczba bezrobotnych rejestrujących się w urzędach pracy po zwolnieniach z przyczyn leżących po stronie pracodawców wzrosła drugi miesiąc z rzędu, tym razem o blisko 3%. Tempo wzrostu było wyraźnie wyższe niż miesiąc wcześniej. Choć w ujęciu bezwzględnym skala tego zjawiska pozostaje stosunkowo niewielka, wskaźnik ten zasługuje na uwagę, ponieważ należy do najbardziej wrażliwych mierników zmian zachodzących w przedsiębiorstwach. Utrzymujący się wzrost liczby takich rejestracji może sygnalizować stopniowe pogarszanie się koniunktury i świadczyć o rosnącej ostrożności pracodawców w decyzjach kadrowych.

Idź do oryginalnego materiału