Wyraźny zwrot w Niemczech. Wskazano, czego zazdroszczą Polakom

8 godzin temu

- Niemcy mający większą wiedzę o Polsce zazdroszczą Polakom reform gospodarczych, które w ich ojczyźnie się ślimaczą - powiedział PAP niemiecki publicysta tygodnika "Der Spiegel" Jan Puhl. - Piszę tekst o tym, iż Polska tak dobrze się rozwija, iż Polacy przestali mieć "kompleks" Zachodu. Co więcej uważają, iż w wielu dziedzinach ich kraj radzi sobie lepiej niż Niemcy - dodał.

Pixabay/Christoferos
Czego Niemcy zazdroszczą Polakom? Publicysta wskazuje (zdj. ilustracyjne)

Pod koniec lipca premier Donald Tusk powołał prof. Barbarę Mróz-Gorgoń na stanowisko pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polski. Występując u boku premiera prezeska Fundacji Think Tank Marka Polska powiedziała, iż "silna marka narodowa to realne korzyści - to więcej inwestycji, rozpoznawalność naszych marek, produktów i firm za granicą, ale też wielka siła w relacjach międzynarodowych”.

PAP postanowił sprawdzić, jaką markę Polska ma u zachodniego sąsiada. O to, jak postrzegają nas Niemcy, zapytany został Jan Puhl, publicysta tygodnika "Der Spiegel" od lat zajmującego się Polską.

ZOBACZ: Niemcy zaostrzają L4. Zmiany obejmą też pracowników z Polski

Dziennikarz przyznał, iż sam pracuje w tej chwili nad materiałem na podobny temat. - Piszę tekst o tym, że Polska tak dobrze się rozwija, iż Polacy przestali mieć "kompleks" Zachodu. Co więcej uważają, iż w wielu dziedzinach ich kraj radzi sobie lepiej niż Niemcy - powiedział.

Za Odrą dzieje się "fatalnie". Niemiecki publicysta chwali Polskę

Na potwierdzenie swej tezy Puhl wspominał, iż kiedy lata temu przyjeżdżał do Warszawy, "taksówkarze narzekali na polski bałagan i marzyli o pracy w Niemczech", a teraz "opowiadają, jak dobrze się dzieje w ich kraju, a jak fatalnie jest za Odrą".

- Podejście Polaków do Niemców zmieniło się dramatycznie. I to jest wyznacznik skoku, jakiego dokonała Polska - podkreślił. W opinii niemieckiego publicysty pewnym problemem jest to, iż większość Niemców przez cały czas ma niewielką wiedzą o Polsce, choćby w porównaniu ze znajomością Francji, Hiszpanii czy Włoch.

ZOBACZ: Niemcy wyprodukują dla Polski potężne pociski ATACMS

- Jesteśmy wciąż mentalnie zorientowani na Zachód. O coraz lepszym stanie polskich dróg, szybkim internecie, nowoczesnych pociągach i coraz dłuższej sieci autostrad wiedzą tylko ci, co jeżdżą do Polski - stwierdził Puhl.

Ze statystyk wynika, iż jest to całkiem spora grupa Niemców. W 2025 roku do Polski przyjechało 1,7 miliona gości zza Odry i Nysy - Niemcy po raz kolejny byli największą grupę wśród zagranicznych turystów.

Zmiana w myśleniu Niemców? "Polaków nie postrzega się już jako taniej siły roboczej"

Puhl przytoczył przykład swojego szwagra, zamożnego prawnika, który był niedawno z członkami swej kancelarii na kilkudniowej wycieczce w Warszawie.

- Wrócił zachwycony nie tylko nowoczesną infrastrukturą czy architekturą, ale atmosferą, euforią życia i pewnością siebie Polaków. Stwierdził, iż w Polsce optymizm wręcz unosi się w powietrzu, w odróżnieniu do Niemiec, gdzie panuje depresja, a ludzie są przekonani, iż wszystko idzie nie tak jak trzeba - relacjonował publicysta "Spiegla".

Rozmówca PAP zwrócił także uwagę, iż jeszcze 20, 30 lat temu było odwrotnie - to Niemcy cieszyli się z życia, a Polacy byli zdołowani i myśleli o emigracji. Zdaniem Puhla zmiany we wzajemnej percepcji zaszły głęboko.

ZOBACZ: Niemcy pokochali wędzenie tej ryby. W Polsce docenia niewielu

- Polaków nie postrzega się w Niemczech już jako taniej siły roboczej czy złodziei samochodów, co pokutowało jeszcze w latach 90. Stereotypy w rodzaju Polka-sprzątaczka czy Polak-gastarbeiter odchodzą w niepamięć – podkreślił.

W opinii autora reportaży o Polsce relacjom sąsiedzkim nie przysłużył się siedmioletni okres przejściowy na dostęp do niemieckiego rynku pracy, który został przeforsowany na finiszu negocjacji akcesyjnych Polski przez Gerharda Schroedera. - Wielu Niemców zetknęło się wówczas z Polakami pracującymi na czarno za dużo niższe stawki niż oni. W tym samym czasie wielu z polskich migrantów - w tym ludzie wykształceni, menadżerowie, lekarze, architekci - robili kariery w Wielkiej Brytanii czy Szwecji – przekonywał.

Ekspert mówi wprost. "Niemcy zazdroszczą Polakom reform gospodarczych"

Puhl uważa, że wizerunek Polski w Niemczech poprawia się już od kilkunastu lat. Panuje przekonanie, iż gospodarka sąsiada ze Wschodu dynamicznie się rozwija. Niedawna informacja o tym, iż Polska stała się szóstą gospodarką w UE, potwierdziła te pozytywne trendy.

Publicysta zwrócił też uwagę na fakt, iż w Niemczech z użycia wyszło już pogardliwe powiedzenie "Polnische Wirtschaft"; określenie to wywodzi się z XVIII wieku i było synonimem niegospodarności, bałaganu czy braku organizacji.

Rozmówca PAP odniósł się także do kwestii historycznych. Jego zdaniem sprawa zadośćuczynienia za II wojnę światową nie zaprząta niemieckiego społeczeństwa tak bardzo jak polskiego. Puhl ponadto ocenił, iż bardziej liberalną część społeczeństwa niemieckiego irytowały rządy PiS, w tym żądania wysokich reparacji. Jego zdaniem niemieckiej prawicy podoba się stanowcza polityka rządu w Warszawie wobec migrantów i płot na granicy. W tym środowisku Polska stawiana jest jako wzór dla Europy.

ZOBACZ: Niebezpieczna bakteria w Bałtyku. Niemcy informują o śmierci dwóch osób

- Niemcy mający większą wiedzę o Polsce zazdroszczą Polakom reform gospodarczych, które w ich ojczyźnie się ślimaczą – podkreślił.

Dodał, iż w Niemczech - podobnie jak w Belgii czy innych krajach Zachodu - opinia publiczna z wielką sympatią obserwowała, jak w 2022 roku Polacy pomagali Ukraińcom uciekającym przed inwazją. Według Puhla Niemcom zaimponowała przede wszystkim bezinteresowna solidarność Polaków z Ukraińcami, a także to rządzący w Polsce nie tylko pomagają wojskowo Kijowowi, ale także dbają o ukraińskie interesy w Europie.

WIDEO: Fundusze dla Polski. "Szczerze o pieniądzach" - odc. 337
Idź do oryginalnego materiału