
– W Ghanie ulica to nie tylko miejsce, którym przechodzisz. To scena codziennego życia, centrum wymiany informacji i wielkie targowiskona którym kupisz niemal wszystko… – mówi Wojtek Zaremba, fotograf, który od lat dzieli swoje życie między Polskę i Ghanę. Ulice, targowiska, ale przede wszystkim uchwyconych w kadrach ludzi będzie można oglądać na wystawie „Ulice Ghany od 27 marca do 24 kwietnia w PROM Kultury Saska Kępa. Wstęp na wystawę jest bezpłatny. Na wernisaż zapraszamy 26 marca.
W Galerii PROM prezentowanych będzie ponad 30 najnowszych zdjęć Wojtka Zaremby.
– Chcecie poznać Ghanę? Wyjdźcie na ulicę, tu toczy się prawdziwe życie – mówi fotograf. To miejsce, gdzie ekonomia splata się z kulturą i gdzie każdego dnia w rytmie kroków sprzedawców, szeleście banknotów odtwarza się ludzka wspólnota. – Handel w Ghanie nie jest marginesem gospodarki, ale jej kręgosłupem. Od wczesnego ranka chodniki, pobocza dróg, place, skrzyżowania zapełniają się sprzedawcami. Jedni rozkładają towary na drewnianych stołach lub matach. Inni docierają tam z butelkami napojów, paczkami orzeszków czy koszami owoców i stosami innych towarów, często nieprawdopodobnej wielkości, niesionych na głowach. To charakterystyczny widok: towary i zakupy na głowie – opowiada Wojtek Zaremba.
Coś więcej niż zakupy
– Handel uliczny to coś więcej niż ekonomia, to codzienne relacje – mówi fotograf. I opowiada, iż na ogół tu sprzedawca zna swoich stałych klientów, pamięta ich preferencje. Na rynku Makola sprzedawczyni tkanin Kente rozmawia z klientkami o dzieciach, rodzinie, planach. Bo na ogół zakupy to coś więcej niż kupno towaru, przede wszystkim rozmowa. Ale w Ghanie jest też szybki handel, w ruchu. W korkach, między samochodami i motocyklami pojawiają się sprzedawcy z wodą w plastikowych woreczkach, świeżymi owocami czy różnorodnym sprzętem – od ładowarek do telefonów po wycieraczki do szyb samochodów. Tutaj zakupy robi się przez otwarte okno samochodu.
Fot. Ulice Ghany Wojtka ZarembyWedług szacunków od 60 do choćby 80% aktywnych zawodowo mieszkańców Ghany pracuje w sektorze nieformalnym, a znaczną część tej grupy stanowią właśnie uliczni handlarze. – W samym regionie Wielkiej Akry są ich setki tysięcy. Dla wielu to jedyna dostępna forma zatrudnienia – niewymagająca kwalifikacji, ale raczej odporności na upał, elastyczności i umiejętności nawiązywania kontaktu z ludźmi. Dla kobiet jest często jedynym źródło dochodu, które mogą pogodzić z obowiązkami domowymi – mówi Zaremba.
Jaxa i Mulawa w Ghanie, Ghańczycy w Polsce
– W Polsce opowiadam o Ghanie, a w Ghanie nie zapominam, iż jestem z Polski. Dzielę swoje życie między oba te kraje i w obu jest moje serce – mówi Wojciech Zaremba. Od lat podpatruje życie w Ghanie i je dokumentuje. Przybliża na zdjęciach ten odległy dla nas i ciekawy, choć często niezrozumiały świat. Zdjęcia Zaremby prezentowane są na wystawach w Polsce, ale też w Ghanie. Zaremba wspiera też naszych artystów. Piotr Jaxa prezentował swoje zdjęcia w Muzeum Narodowym Ghany, a właśnie teraz trwa tam wystawa Marthy Mulawy. Ghańczycy prezentują swoje zdjęcia w Polsce. – Nic bardziej nie zbliża ludzi niż kultura, dzięki której poznajemy życie, obyczaje i tradycję innych – mówi Zaremba.
Prace Marthy Mulawy w Muzeum Narodowym w GhanieWojciech Zaremba od 12 lat mieszka i pracuje w Ghanie. Wykonywane przez niego fotoreportaże i etiudy zdjęciowe prezentują przede wszystkim ludzi zamieszkałych w tym przepięknym zakątku nad Zatoką Gwinejską. W swoich pracach Wojciech Zaremba przybliża nam świat mieszkańców Ghany, ich obyczaje i kulturę. Bogaty zbiór jego fotografii był prezentowany na wielu wystawach. Jego zdjęcia były prezentowane m.in. w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym, Muzeum-Zamku w Łańcucie, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, czy Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze.
WYDARZENIE FB: https://www.facebook.com/events/1585836525959845?locale=pl_PL

2 dni temu






